• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Volvo 850 2.0T 94r brak przyśpieszenia, nikt nie wie dlaczego

mlonas

Początkujący
Dołączył
6.07.2016
Postów
11
Punktów
0
Miasto
Siedlce
Witam. Szukam ratunku jak tylko mogę. Na forum volvo każdy olewa temat. Od dłuższego czasu zmagam się z brakiem przyśpieszenia w moim vovlo (ok 13-14s do 100). Stało się tak z dnia na dzień po regeneracji tłoczków w zaciskach z tyłu, przegwintowaniu jednej ze śrub pokrywy zaworów(ciekł olej) i wymianie jakiejś uszczelki na górze silnika od przewodów chłodzenia wodnego, bo nieprzyjemnie się zdziwiłem na stacji benzynowej jak zauważyłem plamę płynu chłodniczego pod autem. Nie mam pojęcia o jaką uszczelkę chodziło, ale tak mechanik powiedział, nie było mnie przy odebraniu auta.
Byłem na hamowni, wyszło 198 koni 265 nm. Czyli na 22 letnie auto wszystko w normie. Żaden z hamulców nie trzyma, wymieniony komplet sprzęgła. Auto ma instalację gazową, na benzynie jest trochę żwawszy zanim turbo się załączy, ale znaczącej różnicy nie ma. Wskaźnik turbo idzie do 3/4 skali czyli jak powinno. Wymienione filtry w raz z olejem mobil 10w40. Układ diagnostyczny nie miga żadnych błędów, jedynie tylko coś o czujniku powietrza i podobno to przez lpg jest. Na 20 lipca jestem umówiony na wymianę odmy z nadzieją, że to pomoże. Zajrzałem do świec, z góry zebrało się trochę oleju na 3 i 4 cylindrze, ale podejrzewam, że to przez te śruby cieknace od pokrywy, bo były do tej pory 3 gwintowane, zaczęło z kolejnych walić olejem. Nie wiem jak wyglądają świece od strony spalania, bo nie mam klucza. W czwartek się dowiem. Jak wymiana odmy nie powstrzyma tego to pozostaje uszczelkę wymienić. Dopiero wtedy wezmę się za wymianę świec, bo znowu je pozalewa, a 200 zł piechotą nie chodzi.
Doradzcie coś, bo mi już ręce opadają. Niedługo cały silnik wyremontuję w pogoni za odzyskaniem przyśpieszenia, a może się okazać coś błachego skoro stało się tak z dnia na dzień. Auto trzyma moc, nie ma żadnych błędów, a dwukrotnie gorsze przyspieszenie ma. Dodać mogę, że na postoju kleczkocze jak diesel, ale podobno to tak głośno pracuje listwa wtryskowa gazu valtek 32 albo po prostu to taki charakter silnika. Może nie do końca jak diesel ale jakby coś pukało/tłukło. Jak będzie zainteresowanie tematem do nagram filmik żeby zobrazować bardziej co mam na myśli. Podczas jazdy silnik pracuje równo, ale gdy tylko puszczę gaz to strasznie szarpie. Zaczęło się tak od kilku dni od kiedy zacząłem bardziej ekologicznie jeździć dohamowując silnikiem, bo zaczęło mi wychodzić po 20l/100km :D jeszcze co do jego przyśpieszenia co każdego mechanika nie spytam o co chodzi to mówi, że to stare auto i ciężkie i tak już będzie. No krew mnie zaleje jak to jeszcze raz usłyszę od kogoś. Było dobrze i z dnia na dzień przestało nie wiadomo z jakiego powodu.
Proszę pomóżcie coś, każda odpowiedź może być na wagę złota.
Pozdrawiam
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
Zdejmij kapę zaworową kolego
Właśnie to ja doprowadzam go do normalności po poprzedniku, co przyłożył w krawężnik, koła wykrzywilo co jadąc na wprost kierownica była pod kątem 90 stopni i postawił go na pół roku i niech sobie stoi. A co miałem pozbyć się taśmy? Z jakiegoś powodu tam chyba musiała się znaleźć, a wtedy jak przy tym grzebałem nie mogłem znaleźć używanej, a poza tym jaki jest sens ją wymieniać teraz jak z odmy wali mi syf olejowy do dolotu, wymienię i nową mi zapaskudzi. Po wymianie odmy kupię aluminiową. Gdybym miał fundusze to wszystko po kolei bym w nim wymienił, ale polskie realia są inne, a do remontu samochodu dobre chęci nie wystarczą, a za darmo nikt mi niczego nie da ani nie zrobi. Temat brzmi brak przyśpieszenia, a nie klekocze jak diesel. A nie sądzę żeby taśma w czymś mu przeszkadzała, bo wcześniej była i jakoś leciał jak rakieta.
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
Ja tu opisuje stan ogólny a tez rozumiem ze brak funduszy ale tez praca rozrzadu jet bardzo istotna wiec przynajmniej rozpoznaj wroga czyli dlaczego on tak klepie, to wskazuje na zbyt wielki luzy zaworowe wiec albo wałki wyrobione , coś nie tak z regulacją bo nie wiem czy tam sa hydrauliki czy śruby ( nie znam tego silnika szczegółowo ) i krok po kroku należy usuwać nieprawidłowości . Silnik spalinowy musi spełniać określone parametry żeby rozwijać moc cudów nie ma .... a jak wali syf to olej wiec szukać przyczyny może turbina ? nie wiem ... nie jestem wróżką.
odpowiedź jest prosta ... silnik nie osiąga pełnej mocy
 
Ostatnia edycja:

mlonas

Początkujący
Dołączył
6.07.2016
Postów
11
Punktów
0
Miasto
Siedlce
Dobra i zła wiadomość.
Dobra, jest trop. Mianowicie jest przebicie na przewodach co po części może tłumaczyć dziwny dźwięk jak gary nie mają odpowiedniej iskry. Na filmiku akurat na gazie pracował i na zbliżeniu to właśnie listwa tak hałasuje. Swoją drogą przewody jakieś no-name były. Zamawiam oryginalne. Jutro na samej benzynie podrzucę żeby trochę rozwiać pogląd, że wałek kwadratowy.
Zła wiadomość dla szyderców z taśmy. Wyciągnąłem ją znowu. Zerwałem wszystko, zatkałem jedną stronę i nalałem do niej wody i szczelna jest. Taśma prawdopodobnie tam była przez to, że przy samej turbinie pod tą rurą jest coś metalowego z dosyć ostrym kantem, z góry nie mogę określić co to jest. W każdym bądź razie w miejscu styku rury z metalem rura ma wgłębienie. I żeby nie było, przed montażem wysuszyłem rurę żeby wody nie było.
Dla spokoju z górą przy okazji robienia odmy zlecę mechanikom wymianę uszczelki i niech ocenią jak to tam wygląda od środka. Ten silnik ma hydraulike i nie wymaga regulacji zaworowych.
Co sądzicie o aluminiowo-silikonowym "zamienniku" dolotu od chinczyków? Czy lepiej jakiejś zaufanej firmy zakupić?
 

mlonas

Początkujący
Dołączył
6.07.2016
Postów
11
Punktów
0
Miasto
Siedlce
Bez gazu już trochę inaczej brzmi, ale z drugiej strony świerszczy trochę, ale to z paska, tak ma po deszczu, bo chyba jakiejś osłony mi brakuje od spodu i jak najadę na kałuże to zaczyna piszczeć przez chwilę. Na pewno takie zachlapywanie sporadycznie skraca jego żywotność i szybciej parcieje, ale jak się to ma wobec alternatora? Bo błoto po kałużach i na obudowie rozrządu jest, a więc solidnie chlapie do środka. Zagrożony zwarciem?
 
Do góry Bottom