Witam. Szukam ratunku jak tylko mogę. Na forum volvo każdy olewa temat. Od dłuższego czasu zmagam się z brakiem przyśpieszenia w moim vovlo (ok 13-14s do 100). Stało się tak z dnia na dzień po regeneracji tłoczków w zaciskach z tyłu, przegwintowaniu jednej ze śrub pokrywy zaworów(ciekł olej) i wymianie jakiejś uszczelki na górze silnika od przewodów chłodzenia wodnego, bo nieprzyjemnie się zdziwiłem na stacji benzynowej jak zauważyłem plamę płynu chłodniczego pod autem. Nie mam pojęcia o jaką uszczelkę chodziło, ale tak mechanik powiedział, nie było mnie przy odebraniu auta.
Byłem na hamowni, wyszło 198 koni 265 nm. Czyli na 22 letnie auto wszystko w normie. Żaden z hamulców nie trzyma, wymieniony komplet sprzęgła. Auto ma instalację gazową, na benzynie jest trochę żwawszy zanim turbo się załączy, ale znaczącej różnicy nie ma. Wskaźnik turbo idzie do 3/4 skali czyli jak powinno. Wymienione filtry w raz z olejem mobil 10w40. Układ diagnostyczny nie miga żadnych błędów, jedynie tylko coś o czujniku powietrza i podobno to przez lpg jest. Na 20 lipca jestem umówiony na wymianę odmy z nadzieją, że to pomoże. Zajrzałem do świec, z góry zebrało się trochę oleju na 3 i 4 cylindrze, ale podejrzewam, że to przez te śruby cieknace od pokrywy, bo były do tej pory 3 gwintowane, zaczęło z kolejnych walić olejem. Nie wiem jak wyglądają świece od strony spalania, bo nie mam klucza. W czwartek się dowiem. Jak wymiana odmy nie powstrzyma tego to pozostaje uszczelkę wymienić. Dopiero wtedy wezmę się za wymianę świec, bo znowu je pozalewa, a 200 zł piechotą nie chodzi.
Doradzcie coś, bo mi już ręce opadają. Niedługo cały silnik wyremontuję w pogoni za odzyskaniem przyśpieszenia, a może się okazać coś błachego skoro stało się tak z dnia na dzień. Auto trzyma moc, nie ma żadnych błędów, a dwukrotnie gorsze przyspieszenie ma. Dodać mogę, że na postoju kleczkocze jak diesel, ale podobno to tak głośno pracuje listwa wtryskowa gazu valtek 32 albo po prostu to taki charakter silnika. Może nie do końca jak diesel ale jakby coś pukało/tłukło. Jak będzie zainteresowanie tematem do nagram filmik żeby zobrazować bardziej co mam na myśli. Podczas jazdy silnik pracuje równo, ale gdy tylko puszczę gaz to strasznie szarpie. Zaczęło się tak od kilku dni od kiedy zacząłem bardziej ekologicznie jeździć dohamowując silnikiem, bo zaczęło mi wychodzić po 20l/100km
jeszcze co do jego przyśpieszenia co każdego mechanika nie spytam o co chodzi to mówi, że to stare auto i ciężkie i tak już będzie. No krew mnie zaleje jak to jeszcze raz usłyszę od kogoś. Było dobrze i z dnia na dzień przestało nie wiadomo z jakiego powodu.
Proszę pomóżcie coś, każda odpowiedź może być na wagę złota.
Pozdrawiam
Byłem na hamowni, wyszło 198 koni 265 nm. Czyli na 22 letnie auto wszystko w normie. Żaden z hamulców nie trzyma, wymieniony komplet sprzęgła. Auto ma instalację gazową, na benzynie jest trochę żwawszy zanim turbo się załączy, ale znaczącej różnicy nie ma. Wskaźnik turbo idzie do 3/4 skali czyli jak powinno. Wymienione filtry w raz z olejem mobil 10w40. Układ diagnostyczny nie miga żadnych błędów, jedynie tylko coś o czujniku powietrza i podobno to przez lpg jest. Na 20 lipca jestem umówiony na wymianę odmy z nadzieją, że to pomoże. Zajrzałem do świec, z góry zebrało się trochę oleju na 3 i 4 cylindrze, ale podejrzewam, że to przez te śruby cieknace od pokrywy, bo były do tej pory 3 gwintowane, zaczęło z kolejnych walić olejem. Nie wiem jak wyglądają świece od strony spalania, bo nie mam klucza. W czwartek się dowiem. Jak wymiana odmy nie powstrzyma tego to pozostaje uszczelkę wymienić. Dopiero wtedy wezmę się za wymianę świec, bo znowu je pozalewa, a 200 zł piechotą nie chodzi.
Doradzcie coś, bo mi już ręce opadają. Niedługo cały silnik wyremontuję w pogoni za odzyskaniem przyśpieszenia, a może się okazać coś błachego skoro stało się tak z dnia na dzień. Auto trzyma moc, nie ma żadnych błędów, a dwukrotnie gorsze przyspieszenie ma. Dodać mogę, że na postoju kleczkocze jak diesel, ale podobno to tak głośno pracuje listwa wtryskowa gazu valtek 32 albo po prostu to taki charakter silnika. Może nie do końca jak diesel ale jakby coś pukało/tłukło. Jak będzie zainteresowanie tematem do nagram filmik żeby zobrazować bardziej co mam na myśli. Podczas jazdy silnik pracuje równo, ale gdy tylko puszczę gaz to strasznie szarpie. Zaczęło się tak od kilku dni od kiedy zacząłem bardziej ekologicznie jeździć dohamowując silnikiem, bo zaczęło mi wychodzić po 20l/100km
jeszcze co do jego przyśpieszenia co każdego mechanika nie spytam o co chodzi to mówi, że to stare auto i ciężkie i tak już będzie. No krew mnie zaleje jak to jeszcze raz usłyszę od kogoś. Było dobrze i z dnia na dzień przestało nie wiadomo z jakiego powodu.Proszę pomóżcie coś, każda odpowiedź może być na wagę złota.
Pozdrawiam