Witam, miło jest mi tu gościć. Mam pewien problem z odpaleniem zimnego silnika w moim T5, gdy temp. obniży się do ok. 10 st. C. Jak jest ciepło, pali od strzału. Silnik nie wykazuje żadnych błędów, świece sprawdzane, podobno dobre. Poprzedniej zimy było podobnie, późnym wieczorem ok 23 musiałem odpalić, żeby rano odpalił mi bez problemów. Jak minęło więcej jak 7 - 8 godzin, to już trzeba było z 6 razy zakręcić. Może miał ktoś podobny problem?
tam oringi sie starzeją
