• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Z16XE.Nagła praca na 3 cylindry

PgDn3

Początkujący
Dołączył
18.10.2016
Postów
8
Punktów
0
Witam ,



Posiadam astre g z silnikiem Z16XE bez LPG , który rzekomo jest po remoncie i od poprzedniego czwartku jest w mojej astrze.Pół roku wcześniej miałem w niej silnik ,który zakupiłem od tego samego handlarza (ma ogromny plac).Silnik okazał się totalną kaplicą przejadał ogromne ilości oleju , pomimo ,że handlarz mówił ,że igła (i był przez tydzień) bo po tygodniu w trasnie przy 120km/h zmieliło panewkę i wybiło dziure w bloku wielkości pięści na szczęcie była 3 w nocy nic nie jechało i udało mi się nie wypaść z drogi.Ten sam handlarz ściągnął moje auto lawetą i po przedstawieniu mu rzeczy zebranych odnośnie sprzedaży tego silnika dostał propozycje nie do odrzucenia i zobowiązał się wstawić inny silnik ,który będzie wyremontowany i on tego osobiscie dopilnuje.Trwało to pół roku bo pan chyba myślał ,że odpuszcze ,ale za punkt honoru obrałem sobie dopięcie sprawy do końca i oczywiście mam takie szczęście ,że przejechałem od czwartku 1500 km i zdobyłem nieco wiedzy na temat budowy mojej astry ,wiedziałem że ten człowiek jest zawistny dlatego wszystkiie węże były poukładane na odpierdziel , generalnie silnik widać ,że zdrowy ,ale cały osprzęt założony typowo na odpierdziel.Sprawdziłem odme , nie była drozna ,ale zdjalem te weze nalalem troszeczke benzyny i udrożniłem , poukładałem przewody i cały dolot i wisienka na torcie w postaci korka od wlewu oleju z dziura ,przez co było czuć spaliny pod maska po rozgrzaniu ,dlatego wczoraj pojechałem i osobiscie wymieniłem w nim korek na nowy.Autko od razu zaczęło chodzić lepiej po prostu to czułem ,że praca całego silnika jest jak by to ująć bardziej płynna ,ale zaczęło kopcic zrobiłem tak z 15-20 kilometrów i z każdym kilometrem coraz mocniej najmocniej na luzie bo podczas jazdy było ok już w ostatnich chwilach to normalnie na luzie z wydechu szedł taki dym jak by rzucono granat dymny.Najdziwniejsze jest to ,że ten dym nie był ani niebieskawy ,ani biały a bardziej siwy-przezroczysty stanąłem na stacji , zgasiłem auto i poczekałem 5 min , odpaliłem i po 2 sekundach silnik się zatrząsł i odniosłem wrażenie że bardzo ciężko jest mu pracować jak by ktoś do środka wlewało sie cos gestego i go zalepiała dokładnie to czułem bo wiedziałem ze cos jest nie tak ruszyłem i od razu check engine i ten dzwiek jak traktor znam go bardzo dobrze haha doczłapałem sie do domu i wkurzony już nic nie robiłem.Chciałbym się dowiedzieć zanim udam się do tamtego człowieka czego bardzo bym nie chciał czy jest możliwe aby przez uszczelnienie całego układu przewietrzenia skrzyni korbowej i generalnie lepszej wentylacji silnika cały syf z poprzednich spłynął do dolotu i w jakiś sposób zakleił swiece ,albo sam dolot ? bo dym od razu przypomniał mi charakterystyczna woń nafty ,która wlewałem pół roku wcześniej do silnika (cylindrów),który był oryginalnie w moim aucie w którym wypalił się zawór wracając z warszawy , nie miałem pojęcia ,że to zawór i sam szukałem przyczyny załatwiłem manometr ,który wskazał ,że na jednym cylindrze jest 0 bar i podobny objaw mogły dać zapieczone pierscienie.Co powinienem zrobić w danej sytuacji ?
 

PgDn3

Początkujący
Dołączył
18.10.2016
Postów
8
Punktów
0
W skrócie , były 2 silniki które lały olej w dolot , auto stało pół roku a teraz jest 3 rzekomo po remoncie i wymieniłem mu korek oleju który był nieszczelny , po 20 km zaczął wypadać zapłon jaka może byc przyczyna ?
 

PgDn3

Początkujący
Dołączył
18.10.2016
Postów
8
Punktów
0
nie, 0 bar było w moim oryginalnym silniku do którego wlałem nafty,aby wykluczyć zapieczone pierscienie i zapach który wtedy wydobywał się z wydechu był identyczny jak ten ,który pojawił się przed wypadaniem zapłonu w nowym silniku.Aktualnie nie mam jak zmierzyć kompresji
 

PgDn3

Początkujący
Dołączył
18.10.2016
Postów
8
Punktów
0
Problem jest taki ,że uszczelniłem cały dolot , wymieniłem korek oleju ,wczesniejszy miał dziure i po 20 km przestał pracować jeden cylinder , chce sie dowiedziec czy jakims cudem syf ze starego silnika mógł spowodowac zaklejenie swiecy czy cos w tym stylu bo jesli tak to sam chciałbym to naprawić jesli brak pracy na jednym cylindrze moze powodowac tylko cos powaznego to odpuszczam i konktaktuje sie z handlarzem ,który sprzedał mi silnik
 
Do góry Bottom