Tydzien temu kupilismy peugeota 207 1.4 od rodziny. Przed kupnem poszedl wezyk w ukladzie, ubywalo plynu chlodniczego i kapalo. Wezyk wymieniony, bylo robione cos przy misce olejowej. Wymieniono przy okazji olej i plyn chlodniczy. Samochod stal od momentu powrotu z warsztatu. Plynu nie ubylo, nic nie kapalo. Kupilismy, ojciec jezdzil codziennie do pracy. Wczoraj spojrzal na ilosc plynu - mniej niz minimum. Dolal do maxa. Dzis wrocil z roboty, znowu minimum - dolal. W ciagu godziny pojechal tylko do sklepu i znowu spadl plyn do minimum. Za to jak odkrecilismy korek plyn podniosl sie nieco powyzej maximum (tak jakby byl zassany?). Olej czarniutki, nie przybywa, korek nie jest brudny od białej mazi, płyn chłodniczy przejrzysty, nie bulgocze.
Dwoch mechanikow powiedzialo, ze to uszczelka pod glowica koszt powyzej 2tys. Czytalismy o zapowietrzeniu ukladu po wymianie plynu - czy to moze byc to? Da sie to jakos samemu ogarnac? Mozliwe, ze az 2 dolewki by zassal?
Dwoch mechanikow powiedzialo, ze to uszczelka pod glowica koszt powyzej 2tys. Czytalismy o zapowietrzeniu ukladu po wymianie plynu - czy to moze byc to? Da sie to jakos samemu ogarnac? Mozliwe, ze az 2 dolewki by zassal?

