Wiecie w czym tkwi problem narzędzi typu Yato, Coval itp.?
W tym że są jak wyroby mięsne z Biedronki sprzedawane pod marką "Nasze Smaki". Marka jest wspólna a producenci poszczególnych wyrobów różni. Kiełbasę Krakowską robi jeden, konserwę drugi, a kabanosy jeszcze inny. A jak w następnym roku kto inny wygra przetarg na produkcję Krakowskiej, to marka pozostaje, a smak się zmienia....
Tak samo jest z narzędziami tych marek. W zależności która chińska firma produkuje dane narzędzia, to tak są one wykonane.
do warsztatu co jest dobre oczywiście się nie wypowiem ale warto pamiętać, że YATO i Coval to chociaż polskie marki ...
jeśli już uderzamy w dzwon patriotyzmu - bo jak rozumiem rozwinięciem powyższego cytatu jest stwierdzenie: Kupujmy polskie, bo zostawiamy pieniądze w kraju, dajemy pracę polakom itp.??
Więc, jeśli już piszemy o tych polskich markach, to napiszmy również że marka owszem jest polska, ale cała produkcja wykonywana jest w tym samym kraju, w którym Romet buduje swoje chińskie.... tfu.... Polskie motorowery.
Skutek tego jest taki że równie dobrze mogę patriotycznie zakupić cokolwiek zkądkolwiek, bo kupując -to coś- daję pracę mniej więcej takiej samej ilości osób, zatrudnionych przy przesyłaniu, magazynowaniu, sortowaniu.... ale na pewno nie przy produkcji tegoż narzędzia.
W tym momencie jeśli miałbym dokonać patriotycznego zakupu narzędzi to kupiłbym Kuźnię.
Zresztą jakby nie patrzeć: Kuźnia S.A. Fabryka Narzędzi.
Natomiast tu jest historia firmy Yato:
http://www.yato.pl/#grupa-toya
Cóż. Jest tylko jeden problem......
Kuźnia z narzędzi do warsztatu to robi tylko młotki, szczypce, przecinaki i klucze ręczne. Żadnych nasadek, grzechotek itp...