Akumulatory Duplum - tanie wytrzymują około 3 lata.
No. A nazwa wskazywałaby że akumulator Duplum jest do du...plum

.
Wszystko zależy też od eksploatacji, u mnie każdy samochód ma hydroklapę, więc przy rozładunkach akumulator też dostaje po ...duplumie
O to, to, too.. właśnie.
Za kazdym uruchomieniem samochodu
zabierasz prąd z akumulatora, więc jeżdząc po mieście nie ma możliwości zeby się doładował.
Zależy ile się jeździ po mieście, a w zasadzie to może inaczej; zależy co się rozumie przez krótkie odcinki? Konstruktor pojazdu też nie jest głupi i podczas projektowania auta nie zakłada że samochód będzie jeździł tylko po trasach. To w jakim czasie alternator doładuje akumulator można sobie poobliczać, część danych mamy, a na resztę można coś przyjąć. Dajmy na to mój opel Vectra 1,9 CDTI. Alternator 120 A, rozrusznik 2,2KW szacukowy czas pracy rozrusznika podczas odpalania, a chociażby i 5 sekund (będzie mniej ale załóżmy z zapasem) i teraz to czego nie mamy a musimy się domyślać czyli zużycie prądu podczas jazdy (czyli żarówki, dmuchawa, wyświetlacz, radio itp...)
P=U*I
P - moc (W)
U - napiecie (V)
I - natężenie (A)
po przekształceniu
I=P/U
Z powyższego wzoru wychodzi nam że same żarówki przednich świateł 2x70W "łykną" nam jakieś 12A prądu, myślę że na resztę elektryki spokojnie możemy założyć średni pobór prądu w okolicach 40A co daje nam jakieś 50-60 amper średniego poboru prądu podczas jazdy (osobiście myślę że mniej ale dla celów obliczeniowych niech bedzie). Nawet jeśli przyjmiemy że alternator średnio da o te 40 amper mniej niż ma na tabliczce to i tak na ładowanie akumulatora podczas jazdy pozostaje nam 20 amper.
Znowu wzór i wychodzi nam że podczas pracy rozrusznik bierze prąd o natężeniu 184 A ( 2200 / 12 = 183,3 ) czyli jedna sekunda pracy rozrusznika to pobór pradu wymagający ładowania akumulatora prądem 20A w czasie 10 sekund (20*10=200), a to znowu oznacza że po 50 sekundach pracy alternatora, prąd zużyty na rozruch jest "oddany" akumulatorowi.
Nawet jeśli mylę się w założeniach i pobór prądu podczas jazdy jest większy niż 60A, rozrusznik na wskutek zużycia bierze więcej prądu niż te 200 A, albo alternator będzie ładował akumulator prądem mniejszym niż 20A, to przy normalnych warunkach użytkowania pojazdu 5-7 minut pracy silnika, powinno nam spokojnie wystarczyć do naładowania akumulatora po odpaleniu.
No chyba że odpalamy samochód, włączamy w ogrzewanie tylnej szyby, dmuchawę, radio na "Full", a dodatkowo w bagażniku wzmaczniacz i subwoofer..... To wtedy tak, pradu może braknąć...
Otwieralny dlatego, że konstrukcja płyt wewnatrz jest ina niż akumulatora szczelnego
dowód: 74ah 680a - WAŻY 17,7KG, 77ah 760a przy tych samych wymiarach.
Czytałem trzy razy i nie udało mi się zrozumieć który w końcu jest cięższy, a który lżejszy, ale dowód w postaci wagi.... no taki trochę naciągany, zwłaszcza że to tylko 0,5 kg - część tej różnicy może wynikać z innej ilości elektrolitu w akumulatorze a nie z samej konstrukcji. Wymiary też są tak dobierane żeby ograniczać koszty, i do jednego wymiaru "pudła" ładuje się różne pojemności.
Zaczałbym od tego, że akumulator dzisiaj mozna dobrać do eksploatacji samochodu, tzn, jeśli jeździsz w miescie na
krótkich odcinkach napewno nie moze to być aku szczelnie zamkniety, tylko otwieralny.
Nie do końca, ja bym raczej powiedział że zależy czy dla własnej wygody jesteśmy w stanie wymienić akumulator wcześniej płacąc za niego troche drożej.
Plus akumulatora zamknietego (bezobsługowego) jest taki że jego konstrukcja nie pozwala na ubytki wody z elektrolitu (oczywiście przy sprawnej instalacji ładowania), czyli to co odparuje w czasie ładowania, skropli się wewnątrz i tam pozostanie. Natomiast minus jest taki że jak padnie regulator napięcia i zacznie nam "gotować" elektrolit to woda wyjdzie na zewnątrz i nie ma jej jak uzupełnić, co w praktyce oznacza aku do wymiany.
Plus akumulatora otwartego jest taki że wody można dolać, ale minus jest taki że woda paruje podczas ładowania i trzeba ją uzupełniać co jakiś czas. A i jeszcze z plusów - cena.
Uuuuuu.... Ale wykład siepnąłem. Mam nadzieję że coś z tego było zrozumiałe
