S
sz.pak
Jadę sobie wczoraj i widzę znak. LPG 2,63zł. Wróciłem do chaty i liczydło w łapę bo sam na gazie kiedyś śmigałem. Takie co jak Omega B brała mi około 12-14l przy normalnej jak na moje możliwości jeździe. Przyjmijmy że średnia to 13,1 bo taka wiecznie mi wychodziła.
13,1 gazu x 2,63zł = 34,46zł
z czego 2,3 km zawsze z rańca i w drodze powrotnej jeździłem na PB więc zalewałem tak na miesiąc (zimą co 2tyg.) tak około 25L by wyjeździć na tym około 300km na ssaniu z rańca.
25l paliwka wychodzi dziś około 137zł.
Tankowałem zawsze tak ze 4 butle na miesiąc (45kg) a właziło różnie 38-39 itp.
Oprę się tutaj na notatkach z 2008r.
Pewnej wiosny (luty) zalewałem 5 razy gaz do fulla i paliwa 30L. Pomijając wcześniejszy koszt - dzisiaj zapłacił bym:
5 x 39L gazu = 195L x 2,63zł = 512,85zł
Dodatkowo paliwko: 30L x 5,50 (przyjmijmy) = 165zł
Wydatek całkowity to 677,85zł
Średnia spalania na paliwie była tak po wyliczeniach około 10L/100 na ssaniu. Zresztą, on zawsze chlał dychę czy zimny czy ciepły. Na całości robiłem około 2600km czyli kilometr kosztował mnie 0,27zł.
Dzisiaj śmigam klekotem. Spalanie przy normalnej jeździe to 6,5L. Średnia miesięczna 6,89. Zima około 7,2 na zimnym i spada do 6,7-6,8. Przyjmijmy środek za średnią więc 6,6L/100.
6,6litra ropy (dzisiejsza cena z Tesco 5,13) to 33,85zł. Koszt przejechania kilometra to 0,33zł.
Różnica na kilometrze to 6 groszy. Na 100km to 6zł. Robiąc 1000km to 60zł.
Gdy Omegę pogoniłem - średnia skakała do 15-17l/100 a przy 160km/h STAG300-3 już nie wyrabiał i przełączał na paliwo więc jak chciałem gnać 170-190 to tylko na zupie a komp pokazywał 16-19-21L/100
Ciągle się zastanawiam czy dla oszczędności 60-120zł miesięcznie warto instalować gaz za 2500-3500zł tylko po to by go spłacić a za rok czy dwa auto sprzedać. Dodatkowo - LPG to muły niestety i w większości przypadków dobry Turbo Diesel takiego zagazowańca odstawia więc nie wiem po co to teraz jest.
I nie wspominam o przypadkach "możliwości" odkupienia oszczędności z TIRów bo zaraz dymu narobię bo ropka to tak średnio po 3,5 hula więc LPG się chowa.
Kiedyś, kiedyś.... gdy LPG stało 1,5-1,7zł jeszcze się to widziało no ale jak przekroczył magiczne 2 zeta za litra to ... ....
2,62zł to jeszcze mało. W Warszawie na Shellu po 2,90 prawie.
13,1 gazu x 2,63zł = 34,46zł
z czego 2,3 km zawsze z rańca i w drodze powrotnej jeździłem na PB więc zalewałem tak na miesiąc (zimą co 2tyg.) tak około 25L by wyjeździć na tym około 300km na ssaniu z rańca.
25l paliwka wychodzi dziś około 137zł.
Tankowałem zawsze tak ze 4 butle na miesiąc (45kg) a właziło różnie 38-39 itp.
Oprę się tutaj na notatkach z 2008r.
Pewnej wiosny (luty) zalewałem 5 razy gaz do fulla i paliwa 30L. Pomijając wcześniejszy koszt - dzisiaj zapłacił bym:
5 x 39L gazu = 195L x 2,63zł = 512,85zł
Dodatkowo paliwko: 30L x 5,50 (przyjmijmy) = 165zł
Wydatek całkowity to 677,85zł
Średnia spalania na paliwie była tak po wyliczeniach około 10L/100 na ssaniu. Zresztą, on zawsze chlał dychę czy zimny czy ciepły. Na całości robiłem około 2600km czyli kilometr kosztował mnie 0,27zł.
Dzisiaj śmigam klekotem. Spalanie przy normalnej jeździe to 6,5L. Średnia miesięczna 6,89. Zima około 7,2 na zimnym i spada do 6,7-6,8. Przyjmijmy środek za średnią więc 6,6L/100.
6,6litra ropy (dzisiejsza cena z Tesco 5,13) to 33,85zł. Koszt przejechania kilometra to 0,33zł.
Różnica na kilometrze to 6 groszy. Na 100km to 6zł. Robiąc 1000km to 60zł.
Gdy Omegę pogoniłem - średnia skakała do 15-17l/100 a przy 160km/h STAG300-3 już nie wyrabiał i przełączał na paliwo więc jak chciałem gnać 170-190 to tylko na zupie a komp pokazywał 16-19-21L/100
Ciągle się zastanawiam czy dla oszczędności 60-120zł miesięcznie warto instalować gaz za 2500-3500zł tylko po to by go spłacić a za rok czy dwa auto sprzedać. Dodatkowo - LPG to muły niestety i w większości przypadków dobry Turbo Diesel takiego zagazowańca odstawia więc nie wiem po co to teraz jest.
I nie wspominam o przypadkach "możliwości" odkupienia oszczędności z TIRów bo zaraz dymu narobię bo ropka to tak średnio po 3,5 hula więc LPG się chowa.
Kiedyś, kiedyś.... gdy LPG stało 1,5-1,7zł jeszcze się to widziało no ale jak przekroczył magiczne 2 zeta za litra to ... ....
2,62zł to jeszcze mało. W Warszawie na Shellu po 2,90 prawie.

