• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Może głupie pytanie ale czy ten gaz się jeszcze opłaca?

  • Thread starter sz.pak
  • Rozpoczęty
S

sz.pak

Śmieszne to i może śmieszne no ale ilu chętnych się podzielić :) ufff :) CB to CB
A jak się żaden nie odzywa to krzyczysz: "no co jest? Ani jeden nie głodny? Takie schabidło z zimną coca-colą a na deser sernika jakiego ... na koszt firmy... Polaaaakiii .... Ja małym jadę... i pompkę elektryczną teeeeżzz maaammm i szybko poleci ze 60 literów noooo..." i zaraz słyszysz: no to gdzie jesteś? Na którym KM w którym kierunku...:D
Nasi to nasi! Spoko chłopaki :cool:
 

greghorn

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.11.2013
Postów
1339
Punktów
427
Miasto
Miechów
Temat rzeka, na tą chwilę osobówki którymi jeżdżę to klekoty. Z racji branży którą się zajmuję mam możliwość wzięcia faktury na paliwo (zainteresowani wiedzą o co chodzi ;)). Jednak gdybym robił co innego to brałbym benzynę do zagazowania. Benzynowy silnik to w zasadzie same plusy - auto tańsze w zakupie (oczywiście mówimy o jakimś sensownym zakupie, 15 - 25 tys. PLN), tańsza i mniej konfliktowa eksploatacja (zwłaszcza jeśli sie weźmie te wszystkie ekologiczne pierdółki które wyrosły w ostatnim czasie wokół silnika diesla - EGR-y, DPF-y itp), no i samo to że jak stoję w korku, to benzyniaka nie słychać, a klekot... jak to klekot:).
Dwa lata temu Miśki wyjęły mnie Vectrą, siedząc w środku dopiero po pieciu minutach zorientowałem się że silnik pracuje i to tylko dlatego że rzuciłem okiem na obrotomierz.
Co do wyliczeń z pierwszego posta to nie wgłębiając się zbytnio dwa zastrzeżenia;
- pierwsze to to że porównujesz dwa różne samochody - różne masy samochodów, pewnie różne moce silników, i inne temu podobne sprawy wpływajace na zużycie paliwa. Biorąc jednak pod uwagę że Dyziek ma też mondziaka i spalanie jest porównywalne do Twojej byłej Omegi to przyjmijmy że jest to szczegół.
- druga sprawa, (nawet jeśli przyjmiemy że rzeczywiście różnica wynosi 0,06 zł na kilometrze), piszesz że oszczedność jest rzędu 60-120 PLN na miesiąc. Biorąc pod uwagę że robisz, jak sam napisałeś, 5500 km miesięcznie to moja matematyka mówi mi o oszczedności rzędu 330 zł/mies. czyli jakieś 4000 tys. rocznie.
Pół roku i instalacja gazu sie zwraca, nie mówiac o tym że benzyniaka kupuje taniej niż diesla.
No i nie mówiąc o tym że jest kupa ludzi którzy kupują samochód i jeżdżą nim dużo dłużej niż dwa lata.

Co do hasła o TIR-ach i "oszczędnościach" to - jako stary transportowiec - chłopakom którzy to "lubią", powiem tylko tyle: Panowie, wyobraźcie sobie taką sytuację, że wasi pracownicy dostają od was nowe klucze, za które płacicie z własnej kieszeni. Po pewnym czasie, powolutku klucze znikają z warsztatu - pracownicy zabierają je do własnych garaży twierdząc że dbali o nie i używali ich delikatnie, dzięki czemu jeszcze się nie zużyły. Wobec czego Oni sobie "zaoszczędzili" te klucze i mogą sobie je już zabrać. W normalnych warunkach te narzedzia dawno by się już rozleciały.
Nadal to lubicie? To życzę wam właśnie takich pracowników.;)
 
S

sz.pak

Gredziu! Skomentuję to tak:
Kierowca TIRa zarabia:
- w Niemczech - od 2400 do 4000 euro
- w Anglii - od 1600 do 3000 funciaków
- we Włoszech - od 2100 do 3500 euro
i pozwolę sobie zakończyć dodając:
- w Polsce - od 600 do 800 euro

Zauważ koleszko drogi że - bardzo często wszyscy Ci kierowcy - piją wspólnie kawicę gdzieś na Agipie pod Madrytem! Robota ta sama, trasy te same, wozy te same a pensje - jedna z Ziemi - druga z Marsa.
Nasi właściciele firm transportowych - wiedzą że - dając 2500-3500zł takiemu furmanowi - to i tak dołożą 1000-1500zł na przepały no ale nadal nie jest to 3000 funciaków.
Nic dodać - nic ująć. Ktoś kto jeździł - temat zna a tu akurat Gredziu - w tym temacie - temacie transportu - uwież mi na słowo - wszyscy są zadowoleni :)

Co do klekotów - może i racja lecz nie do końca bo kto w temacie ten nie jeździ z DPFem i podpiętym EGRem.
Serio domulacie swoje diesle EGRem? Mój EGR jest już od dawna w formie żyletek.
Ekologia powiecie? Zacznę się martwić gdy Rządowe fury będą miały pod maską Hybrydy z dieslami 1,3 a nie V6/V8 pow. 3.0 pojemności. Ja mam się martwić????????? Zwykły zjadacz chleba? A reszta to co? Kościół?

Gredziu. Ty mnie nie zrozumiałeś. Jak zwykle zresztą. Wiesz Pan co to są "oszczędności" w żargonie furmanów?
A jest to tak:
TIR ma normę. Pusty = 23>27L/100
Zapakowany = 26>35L/100
To tylko przykład no ale jest. Masz do przejechania 5500km i obliczono jak będziesz leciał. Wyliczono Ci normę.
Oszczędność kolego to męczarnia furmana. Nic za darmochę. Jedni cisną buta bo mają to gdzieś - drudzy śmigają tak by zejść pod przepał. I wtedy - jak się taki furman ładnie nogą pomęczy ze 3000km to nałapie sobie oszczędności za które - uwaga - czasami uja dostanie od władz firmy dlatego - odsprzedaje :)
Miał spalić na trasie 1000L, spalił 950 - 5 dych jego. To furman kombinował kopytem by wózek nie wychlał ponad normę. Baaaardzo mało firm w Polsce płaci kierowcy za oszczędność. Ci którzy są "normalni" dają furmanowi 50/50 ale większość to typowe "żydy" i uja dostaniesz. Nie dość że zapindalasz cały miesiąc za 3 koła to jeszcze na koniec Ci przepału po-doliczają - no bo jak - kolejka do roboty dłuuuga więc mogą.
Nie dziw się więc - że 90% kierowców brała, bierze i brać będzie. I nie tylko w Polsce.
TO jest całkiem inna bajka jak znikające klucze z warsztatu.
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
A jak jest GPS założony to jak wytlumaczysz szefowi że paliwo schodzi szybciej niż powinno na postoju ? :)
 
S

sz.pak

Ssa się w locie z trójkąta przed pompą :) z mikrodziurą :) wydajność 5L/h wężykiem tam gdzie trzeba (najczęściej mikro beczułka 50L) :D
no ale uspokój się. Jaki GPS w Polskich TIRach!!??
No chyba że LARk z witaminizowaną AM w full wydaniu na własny użytek z alletanio.pl
Szwagier musiał sam se CB i antenę kupić bo uwalone było i kasy nie mieli...
Ja Panie z Polski jeszcze piszę... :D Zejdź na glebę
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
U nas w autobusach były pozakladane w swoim czasie, nie wiem po co ale były tylko się popsuły i już ni ma.
 
S

sz.pak

łooo... Kierowca kat. D - witam serdecznie - MZA Warszawa pozdrawia. To także zamykali. Many i Solarisy. Na Scanię patent był bo pod pierwszym siedziskiem na nadkolu (prawy przód) była klapa na śruby a pod nią bak :) więc plombowanie wlewów dłuuugo oszczędności firmie nie dawało. Jak się po-kapowali to zaspawali no ale ... wtedy robiło się drugi myk który do dziś trwa. Po robocie jak żeś tankowac musiał to na pętli sobie piątkę na sznurku wieszałeś między bakiem a boczkiem (ścianką) autobusu od środka. Roboty full bo trza pod maszynę było się wczołgać no ale... jak już tankowałeś - a MANik stary i Skanka miały to do siebie że nie miały wlewu zabudowanego to syfon do baku a na koniec w butelczynę. Rano żeś sprzęt "na tyrkę" zabierał to żeś se buteleczkę później łopcioł ze sznureczka :)
Chyba krótko jeździsz, co?:D

Można też w komorze silnika pokombinować z buteleczką (wtedy jakas najlepiej stalowa, kanisterek) i z weżyka ssać se :)

Pamiętam mój pierwszy dzien na linii. Do końca życia tych batów nie zapomnę. Linia 166. Całodzienna gadzina. Od 3:50 chyba do 0:30 podzielone na dwie zmiany. Nikt mi nie mówił że oszczędności to jak nie biorę to mam brać i wylewać - ale brać. I tak latałem sobie - a na koniec roboty żem zatankował - a w kartę wpisał 38,5L/100. Firma na nogi stanęła!! Jak to możliwe by 23 latek Manem wyrobił 38,5L/100 w chwili w której średnia tego wozu miała 52,0!! Pół firmy chciało mnie zakatować :)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
S

sz.pak

o Ty łobuzie. Teraz wiem kto zaspawał te siedziska ...
Powiedz mi tylko jedno. Czy te poduchy naprawdę są takie drogie do Solarisów i Manów że wszystkie sprzęty robią dopiero jak padną?
 

shrek

Moderator Car Audio
Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
6.11.2011
Postów
3298
Punktów
1317
Miasto
Pyrlandia
WWW
koddoradia.blogspot.com
Ty - sorry ale gdzie Ty byłeś przez ostatnie 10 lat ?

(Ojciec znajduje w spodniach syna biały proszek … idzie do łazienki wciąga nosem działkę nic
Pojaśniało pociemniało, nic… no to druga kreska … pojaśniało pociemniało i nic…
Co jest ? myśli ojciec i powtarza zabieg … pukanie do drzwi … co ty tam robisz Heniu?- pyta żona
A co ogolić się nie wolno…. Trzy doby się golisz ..? )


W większości firm spedycyjnych bzykających po Eu są zamontowane GPS i jak Arni wspomniał przy okazji połączone ze zbiornikiem..
I by najmniej nie po to by biednego polskiego kierowcę nękać tylko po to by monitorować przesyłki i ładunek ..
Ja też pisze z polski i serwisowałem swego czasu takie systemy więc uwierz mi ,że jest ich naprawdę sporo ….
Jak w tym kraju ma być dobrze jak każdy kombinuje jak tu coś podpylić szefowi lub firmie..?
Ja taki praktykami nie chwalił bym się zbytnio na Twoim miejscu …
Owszem w PRL-u ,którego zakładam że mało pamiętasz z dzieciństwa różne rzeczy się robiło ale to były inne czasy.. Panie kolego…
Życzę Ci własnego biznesu pracowników ,którzy tak podejdą do tematu jak opisujesz …
 
S

sz.pak

spoko Szrek, zwracam honor.Nie doinformowany jestem :) i własnie - jak widzisz - zdobywam wiedzę. To że szwagr siedzi w jakiejś melinie i głaska Skankę za 3000 koła miesięcznie może być wyjątkiem. Nie siedzę w Tirach. W autobusach też już dobre lata nie. Sporo mogło się pozmieniać no ale ten GPS to serio tak u wszystkich? Przecież polak to polak. Pierwsz "ojro" podrobił i to nawet w chwili w której oficjalnie jeszcze go nie było. VDO i resztę też obchodzą. Nie wierzę że na GPSa patentu nie ma. Nie sprzedawali by zupy po autostradach.
 
S

sz.pak

To to ja wiedziałem. Napisałem wyżej że chłopaki w locie "ssają" no ale szczeg. nie znam.
PS. Chodzi oczywiście o nic innego jak o paliwko
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
Poduchy do solarisa są drogie bo podstawy wytrzymują nie wiele dłużej nuż same miechy dlatego najlepiej wymienić miech w komplecie z podstawami, nie pamiętam już coś koło 500 zł taka poducha
 
S

sz.pak

tylko 500zł????????????
Sorry - zrobię z siebie deb... ale myślałem o 2500-3000 za sztukę. My mówimy o tych poduchach na których np. Solaris się kładzie na bok?
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
Joł :) zgadza się, jako ciekawostkę napiszę że 2500 zł kosztuje poducha do vdl procity taki mały busik z holandii.
 
S

sz.pak

Wiesz że przez Ciebie mam ochotę odpalić trampki w kierunku bazy z siekierą w łapie????
Nowe poduchy wytrzymują w granicach roku. Rok to od zaje... km po mieście. Cały rok spokojnej jazdy bez ubijania pasażerów i samego siebie. Będziesz kiedyś w Warsz. to sobie pojeździj starszymi krótkimi MANami lub poszukaj Scanii krótkiej. Na tyle u góry są loga przewoźnika: ITS lub PKS lub MZA lub Mobilis (o ile jeszcze istnieje). Poduchy są tak ubite w większości wozów że jak by ich nie było. Jeszcze te nowsze LAJONY od Mana chodzą ale to nowe sprzęty. Mercedesy jakoś się trzymają ale są twarde jak ch... przy obróbce przez żonę. Mi się najlepiej zapindalało Ikarusem. To był sprzęt. Kocham te wozy. Nie było na to dziur na ulicach. Szło jak czołg a te nowe to jakieś nie na nasze drogi. Mercedesy za twarde, Scanie siadają jak kaczki i wychodzi że Many najlepsze. Solaris też dobry ale nie wiem dlaczego Urbanami nie lubiłem śmigać. Zawsze ogon gubiłem w długim :) a w Manie - nie! Dziwne, co? :) ujowy ze mnie furman może.
A Ty w MANie robisz czy w komunikacji?
 
S

sz.pak

Jeździłem kiedyś po nowe fury pod Koszalin. Tak poskładali je nasze mechaniki żeśmy w bazie je dokręcali gdzie się dało. Scania to lipę robi. W Solarisie już lepsza jakość a MAN to chyba najwyżej. Jednego jeszcze nie kapuję. Śmigałem kiedyś w trasy do rajchu. Były wtedy Bovy Futurki i Magic słynne. Zastanawiałem się zawsze - dlaczego taka Bova nie trzeszczy po przejechaniu bańki czy dwóch. Chodzi o tapicerki. Cisza na pokładzie, nawet po latach a taki miejski skrzypi już po wyjechaniu z fabryki.
 
Do góry Bottom