Gredziu! Skomentuję to tak:
Kierowca TIRa zarabia:
- w Niemczech - od 2400 do 4000 euro
- w Anglii - od 1600 do 3000 funciaków
- we Włoszech - od 2100 do 3500 euro
i pozwolę sobie zakończyć dodając:
- w Polsce - od 600 do 800 euro
Zauważ koleszko drogi że - bardzo często wszyscy Ci kierowcy - piją wspólnie kawicę gdzieś na Agipie pod Madrytem! Robota ta sama, trasy te same, wozy te same a pensje - jedna z Ziemi - druga z Marsa.
Nasi właściciele firm transportowych - wiedzą że - dając 2500-3500zł takiemu furmanowi - to i tak dołożą 1000-1500zł na przepały no ale nadal nie jest to 3000 funciaków.
Nic dodać - nic ująć. Ktoś kto jeździł - temat zna a tu akurat Gredziu - w tym temacie - temacie transportu - uwież mi na słowo - wszyscy są zadowoleni
Co do klekotów - może i racja lecz nie do końca bo kto w temacie ten nie jeździ z DPFem i podpiętym EGRem.
Serio domulacie swoje diesle EGRem? Mój EGR jest już od dawna w formie żyletek.
Ekologia powiecie? Zacznę się martwić gdy Rządowe fury będą miały pod maską Hybrydy z dieslami 1,3 a nie V6/V8 pow. 3.0 pojemności. Ja mam się martwić????????? Zwykły zjadacz chleba? A reszta to co? Kościół?
Gredziu. Ty mnie nie zrozumiałeś. Jak zwykle zresztą. Wiesz Pan co to są "oszczędności" w żargonie furmanów?
A jest to tak:
TIR ma normę. Pusty = 23>27L/100
Zapakowany = 26>35L/100
To tylko przykład no ale jest. Masz do przejechania 5500km i obliczono jak będziesz leciał. Wyliczono Ci normę.
Oszczędność kolego to męczarnia furmana. Nic za darmochę. Jedni cisną buta bo mają to gdzieś - drudzy śmigają tak by zejść pod przepał. I wtedy - jak się taki furman ładnie nogą pomęczy ze 3000km to nałapie sobie oszczędności za które - uwaga - czasami uja dostanie od władz firmy dlatego - odsprzedaje

Miał spalić na trasie 1000L, spalił 950 - 5 dych jego. To furman kombinował kopytem by wózek nie wychlał ponad normę. Baaaardzo mało firm w Polsce płaci kierowcy za oszczędność. Ci którzy są "normalni" dają furmanowi 50/50 ale większość to typowe "żydy" i uja dostaniesz. Nie dość że zapindalasz cały miesiąc za 3 koła to jeszcze na koniec Ci przepału po-doliczają - no bo jak - kolejka do roboty dłuuuga więc mogą.
Nie dziw się więc - że 90% kierowców brała, bierze i brać będzie. I nie tylko w Polsce.
TO jest całkiem inna bajka jak znikające klucze z warsztatu.