A nawet nauczyŁAM!A widzisz ... czegoś się nauczyłeś ...
E tam zaraz zakład. Z czystego zamiłowania stare złomy naprawiam. Trzeba mieć jakieś hobby.A to przepraszam.... mało Pań prowadzących zakłady naprawy samochodów
No to ładnie go zgasiłeś. A skoro już jesteśmy przy hamulcach to co powiesz na takie klocki hamulcowe? Do końca sezonu jeszcze pojeżdżą nie?
E tam zaraz zakład. Z czystego zamiłowania stare złomy naprawiam. Trzeba mieć jakieś hobby.

jak sie nachylisz o ile masz jaka 5 i mechanik pada na pysk
zamiast naprawiac 
Wyrzuć te blachy i na samych tłoczkach niech śmiga a noi tarcze obowiązkowo do przetoczenia na szlifierce ;pNo to ładnie go zgasiłeś. A skoro już jesteśmy przy hamulcach to co powiesz na takie klocki hamulcowe? Do końca sezonu jeszcze pojeżdżą nie?
E tam zaraz zakład. Z czystego zamiłowania stare złomy naprawiam. Trzeba mieć jakieś hobby.
O i takie rozwiązanie mi się podoba. Klient też się na pewno ucieszy, że nie trzeba nowych klocków. Jeden zużywający się element mniej w pojeździe.Wyrzuć te blachy i na samych tłoczkach niech śmiga a noi tarcze obowiązkowo do przetoczenia na szlifierce ;p

Może to i lepiej jeśli ktoś kto jeździł na takich hamulcach po zatrzymaniu się nie będzie mógł więcej ruszyć.Patrząc na zaciski to mu możesz powiedzieć że za miesiąc będzie miał coś ala ręczny na przedniej osi tylko nie wiem czy będzie w stanie go rozblokować![]()