Darecki121
Nowy
Jechałem wczoraj swoim T&C normalnie jak codziennie wszystko było ok. Skończył mi się gaz więc przełączyłem na PB po paru minutach nagle jadąc na PB silnik stracił moc i zaczął szarpać. Odczułem to momentalnie ponieważ mieszkam w górach i akurat podjeżdżałem pod jedną z nich
. Zjechałem na pobocze patrzę pod maskę silnikiem telepie, dałem gazu linką - opornie wkręca się na obroty... Zgasiłem. Zapaliłem ponownie dalej to samo... Zimno jak fiks więc dobra jadę do domu, może jakoś dotrę... Uff udało się. Mimo telepania i braku mocy dojechałem. Rano sprawdzam co się dzieje (zapalił od kopa), patrzę a tu brak iskry na 6 cylindrze... kable może mają z miesiąc i świece również... Szybka diagnoza brak iskry na 6 - nie pali na cylinder i stąd to telepanie. Zamówiłem cewkę NGK, przyjechała, zamontowałem, odpalam a tu zonk dalej kurde to samo... Fakt jest taki: zapala bez problemu, opornie ale wchodzi na obroty, smierdzi paliwem (bo go nie spala), kiedy nie podejdę nie ma problemu z odpaleniem... Świece nowe, kable nowe, cewka nowa, a dalej nie chodzi na wszystkich... stało się to nagle bez ostrzeżenia... jadąc na benzynie.
I TU PYTANIE: co to może być?
Nadmieniam, że dalej brak iskry na 6 cylindrze...
Czekam na pomysły bo autko jest mi bardzo potrzebne....
I TU PYTANIE: co to może być?
Nadmieniam, że dalej brak iskry na 6 cylindrze...
Czekam na pomysły bo autko jest mi bardzo potrzebne....