• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Wiecznie za drogo, czyli jak rozmawiać z klientem?

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3342
Wiek
43
Miasto
PZ
Pierwsze drzwi w VDL procity naprawiałem bite 8 godzin, nie było zasilania przynajmniej tak mi się wydawało :) na końcu okazało się że nasi kierowcy pomontowali sobie radia, bo wtedy te busy to była nowość u nas i kostki zasilające radio powypinali z kostki idącej do tachografu a ten miał dawać sygnał na blokadę drzwi, to takie zabezpieczenie aby nie otworzyć ich po ruszeniu pojazdu :) także krótko mówiąc znalezienie tego zajęło cały dzień a naprawa ? 5 minut ... Zlikwidowałem ten cały system mostkując przekaźnik blokady i teraz nie ma już awarii oprócz 3 krotnego urwania drzwi "bo kierowcy bylo gorąco " i sobie jechał z otwartymi drzwiami :)

Najlepiej to widać przy poszukiwaniu zwarcia, cztery godziny i jest się jakby w punkcie wyjściowym.
A następny kwadrans i znajduje się rozwiązanie... :)
 

eltechsam

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.01.2015
Postów
5404
Punktów
1337
Miasto
Wysoka
no i polutowanie kabelka 5 min i jak tu powiedzieć klientowi ? ile wycenić ?
No właśnie. Ja tam za pięć rbg.
Ale są jeszcze dwie opcje:
1. Klient cały czas przy aucie -widzi ile problemu ze znalezieniem usterki:
a. docenia optymalizację poszukiwać obwodu i zadowolony z efektu płaci nawet z napiwkiem.
b. trzeba było od razu tu naprawić...
2. Klient pozostawia auto, przychodzi po naprawione i pyta:
a. gdzie była usterka? a to tylko jeden kabelek był do poizolowania?
b. no i jak dało się naprawić? pewnie sporo szukania było tej "igły" w nie wiadomo którym "stogu"?
Jak to u Was wygląda?
 

Fryderiq

SuperMechanior
Dołączył
1.05.2016
Postów
938
Punktów
260
Miasto
.
Jakby dobrze u nas w kraju nie było to chyba większość polaków to takie przysłowiowe " chytrusy", pół biedy o to ale nie jeden obsmaruje Ci dupę że coś skopałeś, pomimo że sam nie ma bladego pojęcia o tym co robi i co mówi.
 
Ostatnia edycja:

szachu41

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
19.05.2011
Postów
2560
Punktów
728
Wiek
37
Miasto
Ząbki
WWW
www.mechanikazabki.com.pl
No właśnie. Ja tam za pięć rbg.
Ale są jeszcze dwie opcje:
1. Klient cały czas przy aucie -widzi ile problemu ze znalezieniem usterki:
a. docenia optymalizację poszukiwać obwodu i zadowolony z efektu płaci nawet z napiwkiem.
b. trzeba było od razu tu naprawić...
2. Klient pozostawia auto, przychodzi po naprawione i pyta:
a. gdzie była usterka? a to tylko jeden kabelek był do poizolowania?
b. no i jak dało się naprawić? pewnie sporo szukania było tej "igły" w nie wiadomo którym "stogu"?
Jak to u Was wygląda?

Wszystko zależy ilę się powie za taki kabelek :p Za 100 zł to zaczynają niektórzy krzyczeć :D Ale są i tacy co 150 dadzą i jeszcze w rękę pocałują :p
 

dzięcioł90

SuperMechanior
Dołączył
5.05.2016
Postów
183
Punktów
38
No ale to troche to przyszlo z "zachodu" ludzie opowiadaja jak to tam mozna o wszystko negocjowac. Ja tam widze ze to po prostu modne jest ludzie nie raz gadaja takie czasy wszyscy tak robia, to normalne, teraz pytanie czy kazdy z was nigdy tak nie robi? Kupujac narzedzia do warsztatu nie negocjujecie czasem ceny? Nie kupujecie czesci po hurtowniah tam gdzie sa lepsze warunki? Czy ten rabat lepszy za ilosci jakie bierzecie to oddajecie klientowi? Tu jest tak ze nie raz nie widac roboty a kasa konkretna idzie jak to ktos porownal do budowlanki...
 

MTM

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
11.08.2014
Postów
4135
Punktów
874
Miasto
z charakterem
Ja tam twierdzę, że albo ktoś to doceni(będzie zadowolony) i zapłaci albo niech spiernicza. Cenię się bo za wiedzę trzeba zapłacić. Nie raz ogarnąłem autko od ręki i usłyszałem: Panie 150pln za 20 minut roboty? A przyjmując samochód klient opowiadał, że był tu i tam... no sorry.
Nie płaci się za czas tylko wiedzę...
Dla jęczących nie mam terminów...:D
 

kilex

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
12.08.2016
Postów
539
Punktów
87
Miasto
Lublin
Ja tam twierdzę, że albo ktoś to doceni(będzie zadowolony) i zapłaci albo niech spiernicza. Cenię się bo za wiedzę trzeba zapłacić. Nie raz ogarnąłem autko od ręki i usłyszałem: Panie 150pln za 20 minut roboty? A przyjmując samochód klient opowiadał, że był tu i tam... no sorry.
Nie płaci się za czas tylko wiedzę...
Dla jęczących nie mam terminów...:D
Też nie raz tak miałem. Ja poprostu mówię że ekspres był. Po za tym zazwyczaj staram się poinformować klienta ile będzie musiał zapłacić. Nie wiem dlaczego zazwyczaj jest problem z ludźmi co się nie pytają o cenę ale jak przychodzi co do czego to
Nad takimi nie mam litości bo na pewno wcześniej się pytali znajomych ilę biorę. Klientów mam tylko z polecenia.
 

Autoelektronika

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
30.09.2015
Postów
4661
Punktów
1395
Robic swoje i byc stanowczym i zdecydowanym bo wam na glowe ludzie wejda.
Pasi robimy,nie to do widzenia.Niemam czasu na pitolenie.
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
Pierwsze pytanie a ile to będzie kosztować ? a tu nawet nie wiesz co masz robić
 
Do góry Bottom