Jak dla mnie temat dyskusyjny trochę. Niby klient dostarczy swoje części, zamontuje się je (już nie ważne za ile) i informuje się klienta że " bez gwarancji ". Byłem na szkoleniu z Contitecha i koleś mowil że nie ma czegoś takiego jak "bez gwarancji" Mimo że się na piśmie podpisze klient to prawo i tak jest po klienta stronie. Bo my mechanicy- jak specjaliści w swym fachu mamy ocenić stan, jakość i podjąć decyzję czy montować daną część czy nie. Tylko żeby klient miał gwarancje musi mieć dokument za usługę fakturę czy paragon, jesli takowy się wystawi i mimo zadeklarowanej zgody" braku gwarancji" i tak z tytułu dowodu wykonania usługi przysługuje mu prawo do gwarancji..
Załóżmy ze cośulegnie uszkodzeniu np peknie pasek rozrządu, nawet wezwiemy rzeczoznawcę. Naprawdę myslicie ze rzeczoznawca nie znajdzie zle zamontowanej rzeczy? Wystarczy mocniej dokręcona nakretka ( co niby spowoduje wybrzuszenie rolkia napinacza i wpłyniecie smaru a dalej zatarcie) Bedąc na praktykach we fiacie swego czasu żaden majster nie uzywał do rozrządu dynamometru a niby ASO..
Chyba łatwo jest mocniej dokręcić nakrętkę ósemkę niż 25-30NM. Dla rzeczoznawcy już może być to punkt zaczepienia...
Ja osobiście nie montuje rozrządów jak klient przyjeżdża ze swoimi częściami, jeśli chodzi o inne rzeczy to dubluje kwote montazu co i tak skutkuje na tym ze klient się obrazi i pojedzie do warsztatu obok..a tam mu zamontują. Na dłuższą metę to się nie uda, bo sporo klientów się traci.
Najbardziej mnie zadziwia fenomen, że takie hurtownie jak IC, Gordon czy AP sprzedają detalicznie, Podoba mi się hart tam nie ma detalu i jest spokój. zamawiam we wszystkich 4 hurtowniach. Ciekawe jest to że z posród tych 3 detalicznych nawet murarz dostaje zniżki bo tam pracuje kolega kolegi i ma znizke. Uwazam że nie klienci sa winni a same hurtownie motoryzacyjne. Powinno się weryfikować po PKD i sprzedawac wyłącznie na faktury w hurcie. Sklepy zaoptrują sie głównie w tych hurtowniach wiec nie mogą miec taniej niż warsztat. Wiec logiki tu nie ma zeby klient nabył taniej sam w sklepie a w hurtowni "każdy ma zniżki"
Uwazam też ze jesli klient na tyle sie dobrze zna że potrafi kupić części to powinien je jeszcze sam założyć.
Wkurza mnie też jak klient mysli ile to mechanik nie zarabia na czesciach, ale kleint tez się nie zastanawia nad tym ze po naprawie pozostają też stare cześći których tak sobie do kosza wrzucić nie mozemy. Sklep sprzedaje taniej i ma rece czyste ze smieciami, a warsztat? Stos kartonów, olejów, płynów co z tym robic ? a za kg smieci trzeba płacić sredni się liczy 1-1,5zł/kg tak w bio serwis w IC liczą, a klient ogląda każdą złotówkę. głupie 5 litrów płynu chłodniczego za utylizację to jest 5zł