• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Klient

Części pokazowe dla klienta, czy to dobry pomysł?

  • Tak

    Głosów: 13 61,9%
  • Nie

    Głosów: 8 38,1%

  • Głosujących
    21
  • Ankieta zakończona .

dzięcioł90

SuperMechanior
Dołączył
5.05.2016
Postów
183
Punktów
38
Gadanie ciekaw jestem ilu z was jest w stanie przekazywać wiedzę. Nie raz się spotkałem z tym że nikt nic nie podpowie tylko się śmieje że ktoś próbuje do czegoś dojść. Widziałem jak ludzie zasłaniają sobą żeby młody nie widział. A potem chodzi dumny jak paw albo narzeka że urlopu nie chcą dać albo ściągają po godzinach. Nawet tu ile jest głosów żeby nie podpowiadać ludziom bo to nie mechanicy itd... temat bardzo szeroki ale jedni i drudzy jakoś sobie dają rade.
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
E tam ... klienci tez niczego sobie, dzwoni facet ze chce usunac DPF to z nim rozmawiam ze ok usuniemy a on znowu ze co bedzie jak beda sprawdzac dpf no to mu mowie ze można przepłukać no to stara spiewka ile kosztuje n to mu cos mowie a on a dajecie gwarancje ze to pomoze ? i zawsze za drogo ... a sprzet itp . i oczywiscie on musi jechac bo .....
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16292
Punktów
3344
Wiek
43
Miasto
PZ
Gadanie ciekaw jestem ilu z was jest w stanie przekazywać wiedzę. Nie raz się spotkałem z tym że nikt nic nie podpowie tylko się śmieje że ktoś próbuje do czegoś dojść. Widziałem jak ludzie zasłaniają sobą żeby młody nie widział. A potem chodzi dumny jak paw albo narzeka że urlopu nie chcą dać albo ściągają po godzinach. Nawet tu ile jest głosów żeby nie podpowiadać ludziom bo to nie mechanicy itd... temat bardzo szeroki ale jedni i drudzy jakoś sobie dają rade.
Ja mam młodego na warsztacie i zdradzam mu wszystkie moje sekrety zawodowe :) właśnie po to żeby mieć lżej a wiedzy do grobu nie zabiorę ;)
 

samspec13

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
3.01.2014
Postów
6583
Punktów
646
Miasto
europolonia
Niemiecka skrupulatność zapisywania wszystkiego dla potomnych to ich doprowadziło do tego gdzie są gospodarczo.
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
no tak ... to nie plan Marshalla, brak armii długi okres i brutalny wyzysk państw ościennych ?
 

Zimoon

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.02.2015
Postów
2960
Punktów
827
Wiek
46
Miasto
Gdańsk
Tyle tylko, ze wracając do uczni to sa 2 grupy. S a tacy co chcą się czegoś nauczyć i tacy co całe życie będą się ślizgać. Ja mam mechanika którego nauczyłem wszystkiego od zera. Nie był po samochodówce, ani wcześniej nie grzebał przy autach, jedyne to w jego żyłach płynie pokoleniowo krew mechanika. Po 6 latach spokojnie mogę zostawić mu warsztat ( jest nas dwóch) i jechać na urlop;]

Da się?? owszem. Trzeba chcieć i jeszcze trafić na chcącego;]
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
Oczywiście, trzeba chcieć pracować, myśleć itp. co do uczniów to kolega się z tym morduje co nowi to gorsi .
 

Zimoon

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.02.2015
Postów
2960
Punktów
827
Wiek
46
Miasto
Gdańsk
ja uczni nie chcę. Ja chcę pracownika do nauczenia. Różnica jest według mnie taka, że ten pierwszy chce się nauczyć a ten drugi musi się nauczyć;/
 

dzięcioł90

SuperMechanior
Dołączył
5.05.2016
Postów
183
Punktów
38
jak rodzice dają i kaska leci to się uczyć nie chce. Wszystko jest do czasu a z nauczycielami jest różnie jeden uczy drugi nie. Szefostwo nie raz ma podejście typu po co szkolić jak pójdzie na swoje lub do konkurencji. Sa sytuacje gdzie uczeni trafia na nauczyciela który nie za wiele może przekazać no ale..
 

Zimoon

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.02.2015
Postów
2960
Punktów
827
Wiek
46
Miasto
Gdańsk
Pójdzie, nie pójdzie. Skąd wiesz wróżką jesteś?? Owszem może tak być, ale i tak na siebie zdąży zarobić;] Poza tym rokującego trzeba trzymać premiami i zdrowym układem w pracy, a nie liczyć, że głąb i frajer i za bezcen siedzieć będzie. Byłem pracownikiem, jestem pracodawcom i wiem o co chodzi;]
 

dzięcioł90

SuperMechanior
Dołączył
5.05.2016
Postów
183
Punktów
38
nie jestem wróżką tylko spotkałem więcej ludzi z taką postawą niż ludzi którzy chcieli szkolić pokazywali.
 

Zimoon

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.02.2015
Postów
2960
Punktów
827
Wiek
46
Miasto
Gdańsk
Niestety mamy pokolenie roszczeniowców;/ Wszystko im wolno, wszystko się należy.

Mam czasami wrażenie, że na rozmowę o pracę i ewentualnie o naukę prosić trzeba by było wraz z rodzicami bo to ich postawa będzie lustrzanym odbiciem u kolejnego pokolenia. U starych będzie to widać od razu a u przyszłego pracownika dopiero za czas jakiś jak zechce sobie pójść w cholerę.
 
A

Anonymous123

Mialem kiedyś takiego co niby pracować chcial ale musiala do mnie zadzwonić jego matka i dopytac sie o wszystko i wyrazic zgodę. Chłopak miał dwadzieścia kilka lat.
 

dzięcioł90

SuperMechanior
Dołączył
5.05.2016
Postów
183
Punktów
38
Takich maminsynkow tez znam i to nawet pod 30. Dziewczyny takie same dupa cycki na wierzchu ale cos zalatwic nie wie nie odezwie sie itd tylko mamuusia.
Co do rozmow o prace ile bylo takich co kursy obiecywali szkolenia zeby tylko zbic stawke. Glupi czlowiek sie godził a potem tylko tlumaczen sluchal ze nie bo...
Raz pracowalem pod nie wiele starszym chlopakiem bylo mi powiedziane ze on bd rzadził bo dluzej pracuje i wie co i jak. Firma posiadala pare aut raz w jednym poszla upg. Typowe objawy moje pytanie to rozbieramy? A gosc nie bo cos tam cos tam ze auto i tak wysla na remont nie podja sie. Raz grzebal kolo hamulcow pojebal weze od powietrza ni huhu hamulcow moj komentarz ze pozamienial weze. Stwierdzil ze sie nie znam itd sciagneli starego pracownika godzine zmienial weze i doszedl co bylo pozamieniane weze. Szef przeniusł mnie do innego goscia i po 2 tyg pracy z nim mowi ze nie wie o co chodzi bo starszy prawie emeryt nie narzekal na mnie a młody dolki kopał.
 

MTM

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
11.08.2014
Postów
4135
Punktów
874
Miasto
z charakterem
E tam ... klienci tez niczego sobie, dzwoni facet ze chce usunac DPF to z nim rozmawiam ze ok usuniemy a on znowu ze co bedzie jak beda sprawdzac dpf no to mu mowie ze można przepłukać no to stara spiewka ile kosztuje n to mu cos mowie a on a dajecie gwarancje ze to pomoze ? i zawsze za drogo ... a sprzet itp . i oczywiscie on musi jechac bo .....
Co ty chcesz "przepłukać"???
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
Bo to era smartfonowców jak nie ma w google to nie ma
 

pajak100

SuperMechanior
Dołączył
9.03.2014
Postów
164
Punktów
54
Wiek
48
Miasto
Płock
WWW
www.carturbo.pl
Ponoszą Cię emocje :) , ostatnio zauważyłem jednak , że moi mechanicy pod moją nieobecność zaczęli wyliczać rachunki za naprawy i marże narzucać na części. Wiecie co się okazało - że kasują jak za zboże i co ciekawego - Ci klienci wracają , a moi pomimo obszernych wyjaśnień naprawy i oszczędności zastosowanych w jej trakcie - nie wracają.
Konkluzja jest jasna - trzeba doić , bo jak się za mało weźmie za naprawę , to klient ma wrażenie że coś oszukali, oleju nie dolali , albo maxgeara włożyli.

Napiszę Wam pewną historie - młody gość przyjął się w Wawie do serwisu Opla. Po kilku dniach sprzątania przyszło polecenie odgórne , że od dziś zaczyna akcję jako mechanik od prostych zmian olejów. No i chłopak wymienia olej w jakiejś astrze - więc wykręcił korek spustowy i olej ścieka. Nagle podbiega kierownik i krzyczy - co ty robisz. Młody zdziwiony o co chodzi - a kierownik odpowiada, że nie wymieniamy całego oleju - wymieniamy tylko połowę :) , zakręcaj szybko korek i dolej.

Opowiem Wam druga akcję- duża ilość naszych klientów - to wymiana opon. Za bardzo profesjonalne wydaje się podejście z kluczem dynamometrycznym i dokręcenie każdego koła na klęczkach przy aucie. Jak widzą takie poświęcenie i pełne oddanie autu - od razu umawiają wizytę na wymianę oleju :)

Niestety mam pewną książkę już nie pamiętam tytułu, ale prawda i cała prawda jest taka , że dla klienta nie istotne jest to co my zrobimy mu przy samochodzie. Liczy się dokładnie wszystko dookoła co się dzieje czyli - wygląd warsztatu , miła rozmowa , zapewnienie jakości, kawa w czasie oczekiwania , wygodna kanapa, długonoga dziunia , pokrowiec na siedzeniu i fajerza itp. Zastanówmy się nad tym na chłodno - ktoś przyjeżdża na wymianę oleju i filtrów - zostawia 350 zł i co dostaje w zamian - otóż nic - namacalnie zauważalnie dokładnie nic. Dziwna usługa - bo nic nie widać , co innego malarz - przyszedł wymalował ściany , płacimy , widzimy efekt. Głupi magiel - coś tam pukało , ale sporadycznie na głębokich studzienkach - 900 zł regeneracja , 300 zł robota , po drodze pompa za 300zł , płyn , klient chudszy o 1,5 tys zł i też w sumie nie puka na co drugim dołku.
Ciężka profesja ....
Pozdro.....
 
Do góry Bottom