Ponoszą Cię emocje

, ostatnio zauważyłem jednak , że moi mechanicy pod moją nieobecność zaczęli wyliczać rachunki za naprawy i marże narzucać na części. Wiecie co się okazało - że kasują jak za zboże i co ciekawego - Ci klienci wracają , a moi pomimo obszernych wyjaśnień naprawy i oszczędności zastosowanych w jej trakcie - nie wracają.
Konkluzja jest jasna - trzeba doić , bo jak się za mało weźmie za naprawę , to klient ma wrażenie że coś oszukali, oleju nie dolali , albo maxgeara włożyli.
Napiszę Wam pewną historie - młody gość przyjął się w Wawie do serwisu Opla. Po kilku dniach sprzątania przyszło polecenie odgórne , że od dziś zaczyna akcję jako mechanik od prostych zmian olejów. No i chłopak wymienia olej w jakiejś astrze - więc wykręcił korek spustowy i olej ścieka. Nagle podbiega kierownik i krzyczy - co ty robisz. Młody zdziwiony o co chodzi - a kierownik odpowiada, że nie wymieniamy całego oleju - wymieniamy tylko połowę

, zakręcaj szybko korek i dolej.
Opowiem Wam druga akcję- duża ilość naszych klientów - to wymiana opon. Za bardzo profesjonalne wydaje się podejście z kluczem dynamometrycznym i dokręcenie każdego koła na klęczkach przy aucie. Jak widzą takie poświęcenie i pełne oddanie autu - od razu umawiają wizytę na wymianę oleju
Niestety mam pewną książkę już nie pamiętam tytułu, ale prawda i cała prawda jest taka , że dla klienta nie istotne jest to co my zrobimy mu przy samochodzie. Liczy się dokładnie wszystko dookoła co się dzieje czyli - wygląd warsztatu , miła rozmowa , zapewnienie jakości, kawa w czasie oczekiwania , wygodna kanapa, długonoga dziunia , pokrowiec na siedzeniu i fajerza itp. Zastanówmy się nad tym na chłodno - ktoś przyjeżdża na wymianę oleju i filtrów - zostawia 350 zł i co dostaje w zamian - otóż nic - namacalnie zauważalnie dokładnie nic. Dziwna usługa - bo nic nie widać , co innego malarz - przyszedł wymalował ściany , płacimy , widzimy efekt. Głupi magiel - coś tam pukało , ale sporadycznie na głębokich studzienkach - 900 zł regeneracja , 300 zł robota , po drodze pompa za 300zł , płyn , klient chudszy o 1,5 tys zł i też w sumie nie puka na co drugim dołku.
Ciężka profesja ....
Pozdro.....