• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Wymiana akumulatora-uszkodzony rozrusznik

Minio992

Początkujący
Dołączył
27.02.2018
Postów
7
Punktów
0
Wiek
33
Miasto
Rzeszów
Witam.
To mój pierwszy temat na forum, wiec proszę o wyrozumiałość:).
Auto to peugeot 206 1,4 benzynka 8v

Sam jestem po mechaniku, w domu 4 auta nie pierwszej młodości i sam naprawiam wszystko.
Siostrze padał od dłuższego czasu akumulator, wiadomo że w takich autach się wymienia jak już przyciśnie.
Z braku czasu mijamy się w domu- nie miałem czasu by jej wymienić, a ostatnio przyszły wielkie mrozy odpalanie na kable z aku od traktora ;) Dzisiaj przed pracą postanowiła, że pojedzie do sklepu gdzie obok jest serwis i że sobie wymieni, gdzie wiadomo wymiana gratis...
Na marginesie dodam, że od roku posiadania auta nic z rozruchem ani z rozrusznikiem się nie działo.
Jak to bywa w takich serwisach, auto na warsztat (dodam z rozmowy z siostra ze mechanik wsiadł, zapalił i wjechał normalnie na warsztat.) klient do poczekalni i czeka prawie godzinę... Nagle wychodzi mistrz i mówi "akumulator wymieniony (brawo k...a trzy śruby), ale jest problem z rozrusznikiem, bo jest uszkodzony i mechanik zauważył ze leci z niego dym i silnik nie kręci , koszt naprawy będzie ok 250- 400 zł".
Byłem po pracy u nich i objawy są takie jakby brakowało masy, bendix słychać jak wyrzuca i kontrolki przygasają i nic po za tym. oni się upierają ze to nie ich wina i ze musiał taki być wcześniej, tylko ze nigdy nie było problemów w rozrusznikiem i rozruchem!

Pytanie do wszystkich, jak to możliwe żeby przy wymianie akumulatora padł rozrusznik ...:banghead::banghead::banghead:!!!
Moje zdanie to ze musiało nastąpić zwarcie przy wymianie, ale jak ?! Według mnie to musiał spaść jakiś klucz i zrobić zwarcie, reakcja plus czas = się spalony rozrusznik takie jest moje zdanie .

Poinformował ich ze zostawiam auto i czekam na naprawę do stanu przed wjechaniem na warsztat bo nie mam pewności co się stało za ściana, i ani grosza nie zapłacę.

co dalej ? policja, sąd ? Nie zamierzam płacić za coś co chodziło a ktoś wziął i oddaje zepsute....


Sorki za masło, ale pierwszy raz zwracam się z pomocą w taki sposób .
Dziękuje z góry za odpowiedzi.:)
 

DyziekVW

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
12.02.2013
Postów
1647
Punktów
396
Miasto
Prudnik Opolskie
Nie widze fizycznej możliwości uszkodzenia rozrusznika przy wymianie aku....no kurde nie da sie. Ale za to w leciwych gruzach takie przypadki zdarzają się często, że coś umiera nagle..."awaria to niezwykła rzecz, bo nie ma jej, dopóki sie nie wydarzy".... a z resztą co tu będę wiele pisał...mam VW T3 1.6TD z 1983r, już praktycznie na ukończeniu remontu , robiłem rozrząd i pompe wtryskową, w niedziele przed obiadem zajechaliśmy z dziewczyną pod dom, mówie patrz jak teraz z pół obrotu pali...a tu cisza....rozrusznik umarł zero oznak życia mimo, że 5min wcześniej kręcił doskonale.
 

mechanik.k

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
3.02.2015
Postów
4880
Punktów
1753
Miasto
London
WWW
mechanic-diagnostics-pl-london.mycylex.co.uk
Za napęd rozrusznika odpowiada silnik prądu stałego, który pobiera prąd bezpośrednio z akumulatora. Jest więc urządzeniem, które jak żadne inne potrzebuje sprawnej baterii, a ta jest najbardziej obciążona właśnie podczas rozruchu silnika
Dobrze też wiedzieć, że niesprawny rozrusznik może spowodować rozładowanie lub uszkodzenie akumulatora
 
  • Lubię to!
Punktów: MTM

Jarzi

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.04.2017
Postów
7283
Porady
1
Punktów
2076
Wiek
35
Miasto
Kaczory
Obstawiam zbieg okoliczności. Tez miałem kiedyś auto co rozrząd szlag trafił. Zrobiłem zawieszenie i przejeżdżałem z podnośnika na kanał gdzie mam stanowisko do zbieznosci (100m?) i już nie dojechał. :)
 

toomii76

toomi
Dołączył
2.11.2014
Postów
13408
Punktów
6886
Miasto
turek
WWW
www.takniewiele.pl
Według mnie to musiał spaść jakiś klucz i zrobić zwarcie
mówie patrz jak teraz z pół obrotu pali...a tu cisza....rozrusznik umarł zero oznak życia mimo, że 5min wcześniej kręcił doskonale.
Dyziek, a nie położyłeś czasem klucza na rozruszniku???:p

edit.
kiedyś słyszałem rozmowę dwóch kolesi:
ja jak daję auto do mechanika, to zawsze rezerwa, bo kradną paliwo! i nie daję też dowodu bo kserują! a kluczyków to nigdy im nie zostawię, bo może sobie dorobić jeden z drugim....

tak, są tacy ludzie... niestety, i tu mówię o klientach.
 

MTM

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
11.08.2014
Postów
4135
Punktów
874
Miasto
z charakterem
Za napęd rozrusznika odpowiada silnik prądu stałego, który pobiera prąd bezpośrednio z akumulatora. Jest więc urządzeniem, które jak żadne inne potrzebuje sprawnej baterii, a ta jest najbardziej obciążona właśnie podczas rozruchu silnika
Dobrze też wiedzieć, że niesprawny rozrusznik może spowodować rozładowanie lub uszkodzenie akumulatora
Jacek... nie pisz tak... Przecie z ursusa lepi prond pierdolxxć i potem mechanika obwiniać...
 
Ostatnia edycja:

Autoelektronika

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
30.09.2015
Postów
4689
Punktów
1402
Tylko nie fikaj tam na tym warsztacie bo dostaniesz na karteczce numerek polisy i tyle cię tam oglądali.Bedziesz się przepychał i nie udowodnisz że warsztat zepsuł ci dwudziestoletni rozrusznik,proponuje wsiadać w prom i wracać na ziemię.

P.s.Kolega Polders z forum jest rzeczoznawca,zadzwoń lub napisz do niego,za porade prawna kasuje 300netto,ewentualnie podjedzie,obada sytuację,opiszę problem i będzie git.Zaplacisz mu dwa koła za usługę i sprawa będzie się ciągnąć dalej.
 

MTM

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
11.08.2014
Postów
4135
Punktów
874
Miasto
z charakterem
Tylko nie fikaj tam na tym warsztacie bo dostaniesz na karteczce numerek polisy i tyle cię tam oglądali.Bedziesz się przepychał i nie udowodnisz że warsztat zepsuł ci dwudziestoletni rozrusznik,proponuje wsiadać w prom i wracać na ziemię.

P.s.Kolega Polders z forum jest rzeczoznawca,zadzwoń lub napisz do niego,za porade prawna kasuje 300netto,ewentualnie podjedzie,obada sytuację,opiszę problem i będzie git.Zaplacisz mu dwa koła za usługę i sprawa będzie się ciągnąć dalej.

Ale zapierxxla... :eek:
 

kojak2464

SuperMechanior
Dołączył
8.07.2017
Postów
321
Punktów
45
Wiek
37
Miasto
Kłodzko
Jak chwilę robiłem na warsztacie, nie pamiętam co to było robione ale sedno jest że po skończonej pracy jazda próbna po 3 km skrzynia się posypała, no i klient ma pecha. Jak inni pisali niech się cieszy że w trasie to mu się nie stało.

Ostatnio gość od mojego auta odpala auto wsiadam do auta a tam alternator nie ładuje, on to spowodował czy alternator padł sam. Miałem w nim przypadek że pojechałem na miasto później jak odpaliłem to już nie było ładowania regeneracja. Tak że myślę że z odpaleniem byl przypadek że tak to wygladalo że może to przez niego. Bo po 6 latach mógł sam paść.
 

Jarzi

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.04.2017
Postów
7283
Porady
1
Punktów
2076
Wiek
35
Miasto
Kaczory
Ja w cenniku mam podpunkt ze ma być minimum 1/4 zbiornika. W przypadku zabrakniecia koszt litra paliwa wynosi 6 zl/l.
 

Polders

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
2.07.2012
Postów
1660
Punktów
271
Po pierwsze nic chłopakom z warsztatu nie udowodnią, żadne uszkodzenie mienia nie wchodzi w rachube. Po drugie skoro sam robisz w domu mechanikę to powinieneś wiedzieć że jeżeli nawet zrobili by zwarcie na akumulatorze lub rozruszniku to nie uszkodzić się element typu rozrusznik, a nikt długo zwarcia na akumulatorze nie zrobi bo by wybuchł albo stopilo by klucz. Po trzecie być może na akumulatorze są bezpieczniki które mogą być po prostu zasniedziale lub zgnite co w konsekwencji powoduje brak przewodzenia prądu do rozrusznika, nie wiadomo jeszcze co z masa na akumulatorze, silniku i nadwoziu.
 

Polders

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
2.07.2012
Postów
1660
Punktów
271
Jak chwilę robiłem na warsztacie, nie pamiętam co to było robione ale sedno jest że po skończonej pracy jazda próbna po 3 km skrzynia się posypała, no i klient ma pecha. Jak inni pisali niech się cieszy że w trasie to mu się nie stało.

Ostatnio gość od mojego auta odpala auto wsiadam do auta a tam alternator nie ładuje, on to spowodował czy alternator padł sam. Miałem w nim przypadek że pojechałem na miasto później jak odpaliłem to już nie było ładowania regeneracja. Tak że myślę że z odpaleniem byl przypadek że tak to wygladalo że może to przez niego. Bo po 6 latach mógł sam paść.

Gdybyś pracował uważniej na warsztacie wiedział byś że jeżeli odpalasz samochód od drugiego auta, to silnik w samochodzie który udostępnia prąd powinien być zgaszony, w przeciwnym razie następuje uszkodzenie alternatora i nie jest to wina osoby i samochodu któremu prąd jest udostępniany a brak wiedzy osoby udostepniajacej.
 

kojak2464

SuperMechanior
Dołączył
8.07.2017
Postów
321
Punktów
45
Wiek
37
Miasto
Kłodzko
To było chwilę po szkole, a tego faktu nie byłem pewien czy ja to wina. Ale dzięki za wyjaśnienie. Nie wiem tylko dla czego ogólna wersja panuje że jak auto odpalasz od innego to musi być włączone, a tak naprawdę to jest to jedyny przypadek o którym słyszałem że tak się stalo, że podczas uruchamiania padł alternator.
 

Polders

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
2.07.2012
Postów
1660
Punktów
271
Bo ludzie się nie chcą uczyć, książki mają zeby i gryza. To nie pierwszy taki przypadek, w zimie mamy wysyp alternatorow do naprawy.

Zasada jest taka jak wspomniałem w momencie rozruchu samochodu z rozładowany akumulatorem, silnik w samochodzie który udostępnia prąd ma być wylaczony. W przeciwnym wypadku może nastąpić uszkodzenie alternatora bo diody prostownice mogą być już zuzyte a to będzie gwóźdź do trumny.
 

SajmonMB

SuperMechanior
Dołączył
13.02.2015
Postów
276
Punktów
61
Wiek
31
Dobry motyw z tym klczem na rozruszniku:D sporo mechanik musiał by się nagimnastykować przy 1.4 8v go tam położyć aby mieć bliżej nawet jak sobie pomyśle mało realne jest aby akurat tam spadł musiałby być niezwykły zbieg okoliczności rzeczy magiczne:D
 

Arnie67

SuperMechanior
Dołączył
10.01.2017
Postów
347
Punktów
55
Wiek
58
Miasto
Świdnica
Był u mnie typ. Wjechał na podnosnik auto na recznym, na biegu jeszcze zamkniete i alarm. I poszedł sobie kuzwa. Szybki telefon i wypad na zawsze. Niech się garazowce wykazują. Stali klienci wiedzą, auto na luzie z kluczykiem w srodku otwartą szybą i spadają do poczekalni albo do domu. Jak fajna Pani to nawet zawiozę.
Dyziek, a nie położyłeś czasem klucza na rozruszniku???:p

edit.
kiedyś słyszałem rozmowę dwóch kolesi:
ja jak daję auto do mechanika, to zawsze rezerwa, bo kradną paliwo! i nie daję też dowodu bo kserują! a kluczyków to nigdy im nie zostawię, bo może sobie dorobić jeden z drugim....

tak, są tacy ludzie... niestety, i tu mówię o klientach.
 
Do góry Bottom