Test na spaliny w układzie chłodzenia zrobisz sam, musisz mieć zestaw, który można nabyć na znanym portalu aukcyjnym...
Zakłada się system dwóch naczyń połączonych zamiast korka zbiorniczka wyrównawczego, dodatkowo zalewa się go specjalnym płynem (błękitny). Uruchamia się zagrzany do temperatury roboczej silnik i jeśli płyn zmieni zabarwienie (zielona albo żółta barwa) to oznacza, że spaliny dostają się do układu wodnego. W dieslu, dodatkowym "atrybutem" miałbyś osadzający się brud wewnątrz zbiorniczka.
Może być tak, że spaliny idą bezpośrednio do wydechu (na przykład do kolektora), wtedy masz to zjawisko "dymienia" na biało. Bywało, że głowica pękała w takich właśnie miejscach (połączenie kanału wodnego z wydechowym) i kiedy silnik stygł, płyn po kropelce sączył się do kolektora wydechowego i po ponownym uruchomieniu silnika wydech "dymił"
Popatrz jeszcze raz dokładnie, być może jest jakiś wyciek.
Jak podnosisz maskę to nie czujesz takiego słodkawego zapachu?? Może gdzieś na rurę wydechową albo na blok kapie i od razu paruje?
Zobacz czy przypadkiem nie cieknie z pompy wody (zaworek) albo spod niej...
Zauważ, że silnik się zagrzewa i dawki paliwowe się zmniejszają, idą w prawidłowym kierunku (optimum to wartość zer0) więc nie doszukiwałbym się problemu w samych wtryskiwaczach.
Zrób jeszcze raz ten test kiedy silnik jest zagrzany i koniecznie wyłącz WSZYSTKIE odbiorniki prądu (światła, dmuchawa, radio itd.).
Diesel może dymić na niebiesko i nie brać oleju. Niestety wiedza o tym tylko nieliczni starej daty mechanicy a inni stawiają właśnie na spalanie oleju. Wystarczy prosty przykład choćby w takim multijetcie. Auta chodzi na wolnych obrotach a Ty z poziomu diagnoskopu wywolujesz otwarcie zaworu EGR. Silnik zaczyna się dusić, dajesz większe otwarcie i następnie zamykasz zawór. Auto przez chwile będzie dymilo na niebiesko i nie będzie to olej.
Wiem o czym mówisz, sam jeżdżę dieslem (VC Z19DTH) i stosuję takie zabiegi podczas testów.
Owszem.... ale kiedy wymuszasz otwarcie zaworu EGR, silnikiem telepie bo dostaje więcej spalin zamiast powietrza. Przy okazji, że dymi to jeszcze "szczypie" w oczy i dosłownie "dusi" w gardle. Widać to i czuć kiedy takie testy robi się w zamkniętym pomieszczeniu.