Witam Forumowiczów
Podjąłem się samodzielnej wymiany uszczekki glowicy w samochodzie ford mondeo mk II z silnikiem 2.0 16v.Glowica zostala profesjonalnie naprawiona, splanowana etc. W trakcie jej dokręconia użyłem zbyt mocnego jej dokręcenia (slabo widoczna podzialka na kluczu dynamometrycznym). Zamiast dokrecic ja siłą 40Nm użyłem sily 50Nm. Kiedy sie zorientowalem po 4 dniach - przez ten czas glowica byla z ta siłą dokręcona, silnik oczywiscie nie byl odpalany, poluzowałem śruby glowicy i zaopatrzywszy sie już we właściwy klucz, postanowilem ją dokręcić z poprawna siłą. Poluzowalem śruby i wówczas zastanowiłem się, czy w związku ze zbyt silnym dokreceniem glowicy nie powinienem zmienić uszczelki pod nią. Ta bowiem spłaszczona ze zbyt dużą siłą, po poluzowaniu glowicy, może już nie zachować poprawnej szczelności. Stąd moje pytanie, czy w opisanym przypadku, powinienem przed ponownym dokreceniem glowicy, założyć pod nia nową uszczelkę?Z góry dziękuję za odpowiedź.
Podjąłem się samodzielnej wymiany uszczekki glowicy w samochodzie ford mondeo mk II z silnikiem 2.0 16v.Glowica zostala profesjonalnie naprawiona, splanowana etc. W trakcie jej dokręconia użyłem zbyt mocnego jej dokręcenia (slabo widoczna podzialka na kluczu dynamometrycznym). Zamiast dokrecic ja siłą 40Nm użyłem sily 50Nm. Kiedy sie zorientowalem po 4 dniach - przez ten czas glowica byla z ta siłą dokręcona, silnik oczywiscie nie byl odpalany, poluzowałem śruby glowicy i zaopatrzywszy sie już we właściwy klucz, postanowilem ją dokręcić z poprawna siłą. Poluzowalem śruby i wówczas zastanowiłem się, czy w związku ze zbyt silnym dokreceniem glowicy nie powinienem zmienić uszczelki pod nią. Ta bowiem spłaszczona ze zbyt dużą siłą, po poluzowaniu glowicy, może już nie zachować poprawnej szczelności. Stąd moje pytanie, czy w opisanym przypadku, powinienem przed ponownym dokreceniem glowicy, założyć pod nia nową uszczelkę?Z góry dziękuję za odpowiedź.
Rób dół od razu, ja się na takim swego czasu wyłożyłem bo zrobiłem tylko górę