Witam Forumowiczów
Zmagam sie od jakiegoś czasu z silnikiem - zetec e 2,0 16v w którym wykonalem profesjonalną naprawę glowicy. Po złożeniu glowicy okazalo sie, że silnik ciagnie znacznie ilości olej(przed naprawą brał minimalnie) . Już w trakcie pracy z głowicą zastanawiałem się nad tym, by przyjżeć sie dołowi silnika lecz tego nie zrobiłem i teraz muszę wszystko rozebrać od początku, a następnie zająć się pierscieniami tlokowymi. Tu rodzi się pytanie, czy gdy będę odkręcał tłoki od wału, co jest konieczne do ich wyjecia, czy uda się je już normalnie-bez trudności wyjąć, czy też muszę jeszcze zwrócić na coś zwrócić uwagę? Ponadto zamierzam także od razu wymienić panewki korbowodowe i tu kolejne pytanie. Czy można je wymienić "profilaktycznie" bez konieczności szlifowania wału, oczywiście jesli jego stan będzie ok tzn. bez rys i wżerow. W instrukcji napraw samochodu znalazłam informację, że należy jednocześnie wymienić sruby w korbowodach panewek.
Z gory dziękuję wszystkim za pomoc.
Zmagam sie od jakiegoś czasu z silnikiem - zetec e 2,0 16v w którym wykonalem profesjonalną naprawę glowicy. Po złożeniu glowicy okazalo sie, że silnik ciagnie znacznie ilości olej(przed naprawą brał minimalnie) . Już w trakcie pracy z głowicą zastanawiałem się nad tym, by przyjżeć sie dołowi silnika lecz tego nie zrobiłem i teraz muszę wszystko rozebrać od początku, a następnie zająć się pierscieniami tlokowymi. Tu rodzi się pytanie, czy gdy będę odkręcał tłoki od wału, co jest konieczne do ich wyjecia, czy uda się je już normalnie-bez trudności wyjąć, czy też muszę jeszcze zwrócić na coś zwrócić uwagę? Ponadto zamierzam także od razu wymienić panewki korbowodowe i tu kolejne pytanie. Czy można je wymienić "profilaktycznie" bez konieczności szlifowania wału, oczywiście jesli jego stan będzie ok tzn. bez rys i wżerow. W instrukcji napraw samochodu znalazłam informację, że należy jednocześnie wymienić sruby w korbowodach panewek.
Z gory dziękuję wszystkim za pomoc.