WOODOO
SuperMechanior
- Dołączył
- 25.08.2014
- Postów
- 6870
- Porady
- 2
- Punktów
- 3075
Nie, gazu...Dzięki !!
"odpowietrz to klasycznie- pompując"
Rozumiem pompując pedałem sprzęgła!!

Nie, gazu...Dzięki !!
"odpowietrz to klasycznie- pompując"
Rozumiem pompując pedałem sprzęgła!!

Witaj nanabszkodliwa rada, jak wyplujesz to się nie odpowietrzy.
WOODOO - nie Jest to Takie Pewne ️Nie, gazu...![]()
Czy Umiesz Odpowietrzyć Napęd Sprzęgła
Czy Umiesz Odpowietrzyć Napęd Sprzęgła
no napęd sprzęgła, ten do odpowietrzaniaNo ale co to jest? Do czego to służy?
Wyświetl załącznik 40937
Sorry pijany jestem, proszę o wyrozumiałość, w co to się wkłada?no napęd sprzęgła, ten do odpowietrzania
wkłada się do:Sorry pijany jestem, proszę o wyrozumiałość, w co to się wkłada?
mhhh jak sprzęgło można odpowietrzyć wszystkimi pedałami, to czemu nie aparatem zapłonowym![]()
aparat zapłonowy to napędza i wytwarza ciśnienie płynu hamulcowego?
Były czasy?mhhh jak sprzęgło można odpowietrzyć wszystkimi pedałami, to czemu nie aparatem zapłonowym
tylko się zastanawiam kiedy ja takie cudo ostatnio widziałem, bo teraz paaaanie to jakieś czujniki, komputery powymyślali. listwy zapłonowe z 4 cewkami. no paaanie, kurna. jak się jedna popsuje to trzeba całość wymienić. bo nawet rozdzielacza nie ma. kiedyś to spokojnie człowiek sobie piwerko kupił. powiedział żonie, że idzie auto naprawiać. kopułkę się ściągało i można było se wyczyścić te styki i ten wichajster po środku, co się kręci. paluch jakiś. przewody zapłonowe ładnie benzynką i szmatką wyczyścić i od razu było widać, że coś grzebane i stara się nie czepiała za kilka piwerek. aaa, co ważne: przewody to trzeba po jednym ściągać bo jak się pomiesza to później do ładu nie dojdziesz i trzeba o pomoc tego złodzieja mechanika wołać. ech panie, kiedyś to były czasy... kurna...
Są, dla mnie nadal są, w audi nr1 i nr2 mam po jednej cewce zapłonowej plus aparat i kable
cewka oczywiście orginalna 26 letnia, kupiłem swego czasu zapasową na szrocie za 15 zł i sobie leży w piwnicy już ze dwa lata, w audi nr3 to już jest inacy, jewt jedna cewka która nachodzi na dwie świece a na pozostałe dwie idą od niej dwa kable WN i to też działa, ostatnio nawet odkryłem przy okazji wymiany uszczelki pod kapą zaworową że świece pływały w oleju no i co? I nic
wymieniłem uszczelkę, gniazda świec wysuszyłem, kable również i maszyna chodzi, z resztą przedtem też motor chodził, no ale ta nowoczesność to jednak jest lepsza, te pojedyncze cewki są takie ładne czerwone, takie łatwe w obsłudze i wymianie, kuny nie przegryzą kabli bo ich nie ma, same profity, wszystko takie zwarte w kupie, modułowa budowa, zamiast wymienić kabel masz szansę wymienić moduł zapłonowy, tadammmm, wszystko idzie ku lepszemuPiłeś nie JedźSorry pijany jestem, proszę o wyrozumiałość, w co to się wkłada?
Może się Trochę napijmhhh jak sprzęgło można odpowietrzyć wszystkimi pedałami, to czemu nie aparatem zapłonowym
tylko się zastanawiam kiedy ja takie cudo ostatnio widziałem, bo teraz paaaanie to jakieś czujniki, komputery powymyślali. listwy zapłonowe z 4 cewkami. no paaanie, kurna. jak się jedna popsuje to trzeba całość wymienić. bo nawet rozdzielacza nie ma. kiedyś to spokojnie człowiek sobie piwerko kupił. powiedział żonie, że idzie auto naprawiać. kopułkę się ściągało i można było se wyczyścić te styki i ten wichajster po środku, co się kręci. paluch jakiś. przewody zapłonowe ładnie benzynką i szmatką wyczyścić i od razu było widać, że coś grzebane i stara się nie czepiała za kilka piwerek. aaa, co ważne: przewody to trzeba po jednym ściągać bo jak się pomiesza to później do ładu nie dojdziesz i trzeba o pomoc tego złodzieja mechanika wołać. ech panie, kiedyś to były czasy... kurna...
Może się Trochę napijmhhh jak sprzęgło można odpowietrzyć wszystkimi pedałami, to czemu nie aparatem zapłonowym
tylko się zastanawiam kiedy ja takie cudo ostatnio widziałem, bo teraz paaaanie to jakieś czujniki, komputery powymyślali. listwy zapłonowe z 4 cewkami. no paaanie, kurna. jak się jedna popsuje to trzeba całość wymienić. bo nawet rozdzielacza nie ma. kiedyś to spokojnie człowiek sobie piwerko kupił. powiedział żonie, że idzie auto naprawiać. kopułkę się ściągało i można było se wyczyścić te styki i ten wichajster po środku, co się kręci. paluch jakiś. przewody zapłonowe ładnie benzynką i szmatką wyczyścić i od razu było widać, że coś grzebane i stara się nie czepiała za kilka piwerek. aaa, co ważne: przewody to trzeba po jednym ściągać bo jak się pomiesza to później do ładu nie dojdziesz i trzeba o pomoc tego złodzieja mechanika wołać. ech panie, kiedyś to były czasy... kurna...
Wołanie o pomocCo Ty tak krzyczysz.
