Yyyy to tak:
- bywasz w restauracjach? Czy u was wprowadzili kartę dań których nie ma?

- jak wygląda opieka zdrowotna? Są lekarze którzy zapisują coś więcej niż paracetamol, szukają odpowiedzi w Google co ci dolega?
- zmniejszyła się liczba klientów z Polski?
- Półki sklepowe są puste, do połowy pełne czy nic się nie zmieniło w porównaniu do sytuacji sprzed lockdownu?
- o ile wzrosły ceny towarów i usług? Procentowo jeśli jest to możliwe
- bywam i w tych, w których bywam nic takiego nie ma. Finansowo - kolacja z rodziną (4 osoby) dalej zostawiasz 30-40 funtów, napiwek wliczony.
- nie wiem dobrze jak wygląda publiczna (NHS), wiem że dalej można leczyć częściowo zęby na służbę zdrowia. Są lekarze, którzy zapisują więcej niż paracetamol, natomiast narracja uważam że się nie zmieniła, tj: jeżeli jest coś z czym normalnie człowiek sobie poradzi (coś niegroźnego nie wchodząc w terminy medyczne) to nadal jest nacisk żeby to jego ogarnizm to sam zwalczył. Natomiast jeżeli pojawia się zagrożenie życia to reakcja jest błyskawiczna i nie ma lipy.
Od paru lat korzystam z prywatnej opieki i na szczęście nie narzekam na zdrowie, więc to tak w skrócie.
- nie wiem, bo nie robię deali z klientami z Polski. Do mnie Polacy nadal przyjeżdżają, ale są to Ci, którzy mieszkają tutaj, a nie w Polsce.
- był moment podczas drugiego lockdown'u gdzie czekało się dużej na rzeczy, ale stan na tu i teraz nic się nie zmieniło. Do nas do domu zakupy przyjeżdżają a ja w markecie ostatnio to ze dwa lata temu byłem, więc półek nie oglądam. Sam jak trzeba zrobić spichlerz biorę vana, żonę i jedziemy do hurtowni i tam też wszystko jest.
- my sami podnieśliśmy ceny o usług łacznie o 28% (skala 14 miesiecy) i będziemy dalej podnosić w oparciu o to co robią inni. Reszta w skrócie:
- żywność - w zależności jaka i skąd od 10% do nawet 50%
paliwo w porównaniu z rokiem poprzednim - około 30% i ten procent spada.
- energia - tu jeszcze nie wiem, ale z moich wyliczeń to 35%-40%
- podatki - 8% - 15% w zależności jaki podatek
- nieruchomości na moim terenie - wzrost 2020-2021 - 10% do nawet 25%, ale w tym roku też spada
- samochody nowe - ciężko wyciągnąć jeden procent. Wg. mnie jest to około 8%-10%, a więc w sumie jak co roku. Czas oczekiwania jest długi i to też wpływa na cenę. Nie siedzę w tym za specjalnie i ciężko to przewidzieć.
- samochody używane - od 80% do nawet kilkuset %
- ceny części samochodowych to jakieś 30% w porównaniu do 2020 roku
Gdbybym miał to jakoś krótko podsumować to dla Jana Kowalskiego co miesiąc zniknie między 1/5 a 1/4 jego wypłaty extra na konsumcję.
Jeżeli spojrzeć na to pod kątem osoby, która chciałaby teraz przyjechać w mój rejon i pracować jako mechanik, ale być tu tylko w celach zarobkowych (zakładam że zna choć średnio angielski ma już tutaj kwity jak NI, konto etc etc. i zna kogoś, a więc ma jakiś punkt zaczepienia) to nie jest to najgorszy moment, zwłaszcza jeżeli taka osoba umie liczyć kasę i jest przedsiębiorcza (kiedyś uważałem, że każdy polak taki jest, teraz uważam że większość polek taka jest, ale na pewno nie polaków)
Jeżeli spojrzeć na to pod kątem osoby, która chciałaby teraz przyjechać w mój rejon i pracować jako mechanik, ale zostać tutaj i żyć - tu już jest dużo słabiej, szczególnie pierwszy rok byłby ciężki. Aczkolwiek nie mam pełnego obrazu, wiem tylko trochę, bo pomagam takiej rodzinie się tutaj odnaleźć i w porównaniu jak ja tutaj kiedyś przyjechałem to jest to inny świat.
Jeżeli spojrzeć na to pod kątem osoby, która chciałaby teraz przyjechać w mój rejon i pracować jako mechanik, ale zostać tutaj i rozpędzać teraz swój biznes - mega słabo.
To tak w skrócie.