Nie wiem jak wam to powiedzieć żeby nie zranić waszych uczuć

...
Klema w tym przypadku jest elementem pośrednim ale nie jest niczemu winna
Na tej klemie łączą się kable, jeden idący od akumulatora do alternatora i rozrusznika a drugi od akumulatora do kabiny, zapodalem dodatkowo kabel pomiędzy aku i rozrusznik i zmierzyłem na nim prąd amperomierzem cęgowym i wyszło 17A, na tym oryginalnym płynął prąd 55A, podejrzewam że między aku a kabiną będzie podobna sytuacja, także jak widać 22 lata zrobiły swoje, trzeba będzie zakupić jakiś grubszy kabel i wymienić całość bo ten fabryczny wygląda licho no i zapomniałem nadmienić że kable plusowe w okolicy klemy również się grzały, ta informacja by was naprowadziła na trop
Ale to wszystko to jest ch... w porównaniu z tym że silnik dymi pod obciążeniem... W pierwszej kolejności dobiorę się do odmy z tyłu silnika, kapy już umyłem, węże odmy pouszczelniałem więc zostaje ten króciec z tyłu co wchodzi gdzieś pod przepustnicą bo patrzyłem w niego kamerką i był zatkany do połowy, może to będzie to... Ten samochód to jest studnia bez dna

A jutro od rana będę piaskowac do końca błotniki i pospawam ten dziurawy ale jest jeden profit, klimatyzację wczoraj nabiłem bo sprawdziłem hydrogenem, zrobiłem próżnię i nic nigdzie nie leci więc jest nadzieja, sprężarki nie wymieniałem, tylko ją umyłem do sucha i jak już skończę ten cud techniki, zacznę tym jeździć to okaże się jak długo będzie działać.
Dziś również założyłem letnie ogumienie na audi nr1 i po bliższych oględzinach stwierdziłem że przednie zawieszenie jest do roboty, odstawiłem na parking i będę jeździć audi nr3 albo rowerem górskim

, trochę to boli bo tylko nr1 ma LPG...