smokusismoku
Początkujący
- Dołączył
- 10.09.2022
- Postów
- 12
- Punktów
- 0
Cześć nazywam się Dawid i remontowałem ostatnio Citroen C2 z silnikiem KFV i pojawił się problem.
Ogólnie streszczę, że na mechanice trochę się znam, zrobiłem już około 10 generalnych remontów silnika tylko że z grupy vag.
Kupiliśmy tego Citroena okazało się że bierze olej w dużych ilościach. Zrobiliśmy płukankę aby wyczyścić nagar za pierścieniami. Samochód przestał kopcić na niebiesko spalanie oleju trochę się zmniejszyło ale zmniejszyła się moc ponieważ spadła kompresja do 9.5 na 3 cylindrach i do 7 na jednym. Podjąłem decyzję że będziemy remontować ponieważ z tulei cylindra prawdopodobnie zrobiły się owale co się później potwierdziło.
Silnik został cały rozebrany zostały wymienione: tuleje cylindrów, pierścienie na tłokach, panewki, uszczelka pod głowicą ze śrubami a głowica została z planowana sprawdzona szczelność pod kątem pęknięć oraz zawory i gniazda zaworów wyszlifowane.
Silnik udało się złożyć natomiast po odpaleniu coś było nie tak po zmierzeniu kompresji na trzecim cylindrze było 0 po kilku godzinach poszukiwań doszedłem do wniosku że gniazda zaworowe zostały zeszlifowane i zawór siadł głębiej przez co trzeba było wyregulować luzy zaworowe.
Po wyregulowaniu luzów samochód odpalił.
Pierwsza przejażdżka wniosek trochę mało mocy ale się dociera także rozumiem.
Natomiast nie dawało mi to spokoju ponieważ przejechałem około 200 km i mocy było stosunkowo mało. Pokusiłem się o odkręcenie więcej gazu i okazało się że nawet przy wdepniętym pełnym gazie samochód robi łutututu odcina go przy 3,5tys. tak jakby to były jego Max obroty.
Na komputerze nie wykazuje żadnych błędów. Próbowałem przestawiać też rozrząd o jeden ząbek do przodu i jeden ząbek do tyłu i nie było poprawy. Proszę o jakąś pomoc może ktoś się z czymś takim spotkał i strzeli w dziesiątkę.
Ogólnie streszczę, że na mechanice trochę się znam, zrobiłem już około 10 generalnych remontów silnika tylko że z grupy vag.
Kupiliśmy tego Citroena okazało się że bierze olej w dużych ilościach. Zrobiliśmy płukankę aby wyczyścić nagar za pierścieniami. Samochód przestał kopcić na niebiesko spalanie oleju trochę się zmniejszyło ale zmniejszyła się moc ponieważ spadła kompresja do 9.5 na 3 cylindrach i do 7 na jednym. Podjąłem decyzję że będziemy remontować ponieważ z tulei cylindra prawdopodobnie zrobiły się owale co się później potwierdziło.
Silnik został cały rozebrany zostały wymienione: tuleje cylindrów, pierścienie na tłokach, panewki, uszczelka pod głowicą ze śrubami a głowica została z planowana sprawdzona szczelność pod kątem pęknięć oraz zawory i gniazda zaworów wyszlifowane.
Silnik udało się złożyć natomiast po odpaleniu coś było nie tak po zmierzeniu kompresji na trzecim cylindrze było 0 po kilku godzinach poszukiwań doszedłem do wniosku że gniazda zaworowe zostały zeszlifowane i zawór siadł głębiej przez co trzeba było wyregulować luzy zaworowe.
Po wyregulowaniu luzów samochód odpalił.
Pierwsza przejażdżka wniosek trochę mało mocy ale się dociera także rozumiem.
Natomiast nie dawało mi to spokoju ponieważ przejechałem około 200 km i mocy było stosunkowo mało. Pokusiłem się o odkręcenie więcej gazu i okazało się że nawet przy wdepniętym pełnym gazie samochód robi łutututu odcina go przy 3,5tys. tak jakby to były jego Max obroty.
Na komputerze nie wykazuje żadnych błędów. Próbowałem przestawiać też rozrząd o jeden ząbek do przodu i jeden ząbek do tyłu i nie było poprawy. Proszę o jakąś pomoc może ktoś się z czymś takim spotkał i strzeli w dziesiątkę.