• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Zarobki mechaników

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3342
Wiek
43
Miasto
PZ
zależy raczej od ilości stanowisk, klientów, odległości od hurtowni, pracy jaka będzie do wykonania it
Zależy dużo od narzędzi w jakie wyposażysz mechanika, jeśli będzie miał czym robić to zrobi więcej i szybciej, a z jego strony możesz i musisz wymagać dbałości o narzędzia, porządku na stanowisku, dajesz narzędzia ale w razie zagubienia obciążasz go przy wypłacie, jeśli zniszczy narzędzia swoim niedbalstwem lub nieumiejętnym użyciem to już zależy od ciebie co zrobisz, dajesz ostrzeżenie i wskazujesz co ma zrobić następnym razem albo obciążasz go od razu w zależności od tego jak kosztowne jest narzędzie, organizacja pracy to 50% sukcesu, kolega jest spawaczem w Niemczech także wiem jak to wygląda, ustawiasz robotę wykorzystując jak najbardziej ustalony czas pracy, nie zostajecie po godzinach, wybija fajrant rzucacie wszystko, sprzatacie, narzędzia, klsmoty, kluczyki od samochodów i na następny dzień ruszacie ze świeżymi siłami:) tak ja to widzę, robicie to co macie z góry założone, żadnych "szybkich" robótek od klientów bo to może rozwalić cały dzień no chyba że okaże się że to nie jest mina ale moim zdaniem na takie okazje musi być osobne stanowisko albo robota na dworze
 

Dawidek126

SuperMechanior
Dołączył
12.05.2014
Postów
1606
Punktów
335
Miasto
Piaseczno
Tak netto
Automatyczne połączenie postów:

Z tym niedbalstwem i niszczeniem narzędzi najczęściej jest wtedy jak pracownik ma za robotę płatne . Jak ma za robotę to robi jak najszybciej, ma w nosie dbanie o narzędzia, nie widzi tego że musi odnieść je do szafy bo kolega za chwilę musi też tego użyć. Po prostu klapki na oczy jak kobyła na starówce. Liczy się jego zarobek a nie reszta. Od takiej osoby ciężko wyegzekwować sprzątanie itp bo twierdzi że nie za to ma płatne, nie boi się zwolnienia bo jak coś to odejdzie z dnia na dzień a ty zostajesz bez pomocy. Inaczej spraw ma się jak pracuje na godzinę. Wtedy robi to co chce właściciel/kierownik. Minusem jest to że musisz cały czas nakręcać pracę i doglądać czy praca mająca trwać 5 minut nie trwa godzinę bo przecież ma za godzinę to nie ma się co spieszyć.... I tak źle i tak nie dobrze, dlatego lepiej w niektórych sytuacjach liczyć tylko na siebie.
 
Ostatnia edycja:

bodzio127

Gaduła
Dołączył
10.01.2022
Postów
94
Punktów
5
Tak netto
Automatyczne połączenie postów:

Z tym niedbalstwem i niszczeniem narzędzi najczęściej jest wtedy jak pracownik ma za robotę płatne . Jak ma za robotę to robi jak najszybciej, ma w nosie dbanie o narzędzia, nie widzi tego że musi odnieść je do szafy bo kolega za chwilę musi też tego użyć. Po prostu klapki na oczy jak kobyła na starówce. Liczy się jego zarobek a nie reszta. Od takiej osoby ciężko wyegzekwować sprzątanie itp bo twierdzi że nie za to ma płatne, nie boi się zwolnienia bo jak coś to odejdzie z dnia na dzień a ty zostajesz bez pomocy. Inaczej spraw ma się jak pracuje na godzinę. Wtedy robi to co chce właściciel/kierownik. Minusem jest to że musisz cały czas nakręcać pracę i doglądać czy praca mająca trwać 5 minut nie trwa godzinę bo przecież ma za godzinę to nie ma się co spieszyć.... I tak źle i tak nie dobrze, dlatego lepiej w niektórych sytuacjach liczyć tylko na siebie.
No własnie mam takie same przemyślenia. Chciałbym wynajac nowy warsztat, z wieksza ilością stanowisk, ale bedzie sie to wiązało z zamknieciem obecnego gdzie jestem sam. Polowa klientow pewnie przejdzie wraz ze mna ale to i tak wiąże sie z mega ryzykiem. Bo boje sie strasznie, ze zacznie sie rotacja ludzi, trafię na niefajnych mechaników i finalnie zostane sam.
 

Dawidek126

SuperMechanior
Dołączył
12.05.2014
Postów
1606
Punktów
335
Miasto
Piaseczno
Początek będzie ciężki to pewne, dobrze mieć poduszkę finansową. Jak "dasz" dobre warunki finansowe to mechanik nie odejdzie, z drugiej strony znalezdz kogoś konkretnego nie będzie łatwe. Decyzję podejmij sam. Z pewnych dodam że mając pojęcie idzie dobrze zarobić dla siebie i pracowników.
 

bodzio127

Gaduła
Dołączył
10.01.2022
Postów
94
Punktów
5
Początek będzie ciężki to pewne, dobrze mieć poduszkę finansową. Jak "dasz" dobre warunki finansowe to mechanik nie odejdzie, z drugiej strony znalezdz kogoś konkretnego nie będzie łatwe. Decyzję podejmij sam. Z pewnych dodam że mając pojęcie idzie dobrze zarobić dla siebie i pracowników.
No ja juz założyłem że wole zarobić mniej niz szczędzic na mechanikach. Choć też mam norme ktorą chciałbym aby wyrabiał w jakiejs części. Wiadomo, miesiąc miesiącowi nie rowny, ale żeby jednak widac było ze pracuje. Wiadomo, nie każdy mechanik ma molziwosci pracować we wlasnym warsztacie, ale mimo wszystko słyszy sie zewsząd ze brak specjalistów.
 

Dawidek126

SuperMechanior
Dołączył
12.05.2014
Postów
1606
Punktów
335
Miasto
Piaseczno
Każdemu nie kupisz kts-a czy prasy. Wiadomo klucze w walizce czy szafkę na kółkach ma każdy. Walka raczej jest o pożądek w blokadach rozrządu, narzędziach specjalnych takich których jest tylko jedna sztuka na warsztacie. Nikt tego nie szanuje bo liczy się tylko "moja" praca, nie przyszedłem tu szukać kolegów tylko zarabiac.... Gdzie są te czasy co po pracy przychodził mechanizm do biura i podawał rękę wlascicielowi/szefowi/kierownikowi.... Mechanior się przebiera i biegnie do garażu swojego.... Niema go cały dzień w domu, do pracy rzycbodzi zmęczony, roku klocki z tarczami przez 3 godziny a potem ma pretensje ze mało zarabia i się zastanawia czy warto robić u kogoś. Nikt nie widzi zusu, śmieci, prądu itp, tylko liczy ile wychodzi właścicielowi za jakąś naprawę. Czasy ciężkie ale jak to się mówi fachowiec nie szuka pracy, to praca szuka fachowca.
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3342
Wiek
43
Miasto
PZ
Każdemu nie kupisz kts-a czy prasy. Wiadomo klucze w walizce czy szafkę na kółkach ma każdy. Walka raczej jest o pożądek w blokadach rozrządu, narzędziach specjalnych takich których jest tylko jedna sztuka na warsztacie. Nikt tego nie szanuje bo liczy się tylko "moja" praca, nie przyszedłem tu szukać kolegów tylko zarabiac.... Gdzie są te czasy co po pracy przychodził mechanizm do biura i podawał rękę wlascicielowi/szefowi/kierownikowi.... Mechanior się przebiera i biegnie do garażu swojego.... Niema go cały dzień w domu, do pracy rzycbodzi zmęczony, roku klocki z tarczami przez 3 godziny a potem ma pretensje ze mało zarabia i się zastanawia czy warto robić u kogoś. Nikt nie widzi zusu, śmieci, prądu itp, tylko liczy ile wychodzi właścicielowi za jakąś naprawę. Czasy ciężkie ale jak to się mówi fachowiec nie szuka pracy, to praca szuka fachowca.
No tak wy znacie lepiej realia pracy u prywaciarzy:) sytuacja z fachowcami poleciała na łeb jak otworzyli granice Polski na zachód i jak zlikwidowali ZSZ ale nie martwcie się już niedługo nie będzie własności prywatnej tylko wszystko zostanie upaństwowione ;)
 

bodzio127

Gaduła
Dołączył
10.01.2022
Postów
94
Punktów
5
Coś w tym jest. Ale w takim razie jak uważacie- czy duże warsztaty zaczna upadać przez brak specjalistow? Nie mowie tu o ASO b oni jakos stawkami sie uratują, + samochody będą coraz bardziej wymagac autoryzowanych narzędzi jak testery itd. Jak to widzicie? @Dawidek126, Ty pracujesz sam obecnie? Jakie miałes doswiadczenia z zatrudnieniem pracownika/pracownikow? Finalnie odpuściles?
No tak wy znacie lepiej realia pracy u prywaciarzy:) sytuacja z fachowcami poleciała na łeb jak otworzyli granice Polski na zachód i jak zlikwidowali ZSZ ale nie martwcie się już niedługo nie będzie własności prywatnej tylko wszystko zostanie upaństwowione ;)
 

Dawidek126

SuperMechanior
Dołączył
12.05.2014
Postów
1606
Punktów
335
Miasto
Piaseczno
Pracuje w warsztacie 5 podnośników dwukolomnowych, 1 podnośnik najazdowym, kanał + 3 stanowiska diagnostyki. Nie jest to ASO, na brak pracy nikt tu nie narzeka. Według mnie duże warsztaty uratują się tym że mogą więcej zrobić na raz. O co chodzi? Jednoosobowa firma weźmie na robotę audi na rozrząd, gdzie trzeba wyjąć cały motor że skrzynia biegów, rozdzielić od tego sanki i skrzynie, albo insignie 1,6 cdti na rozrząd że zdjęcie sanek, kolektora, skrzyni biegów? Jak weźmie to sam się ugotuje na prawie tydzień, urobi się po pachy, nic nie weźmie dodatkowo. A w dużej firmie można wziąć takie 4 samochody, zgrane chłopaki sobie pomagają i zrobią to szybciej, każdy z nich wie coś z tego tematu a inni z innego, każdy się uzupełnia. O taki zespół się dba i wysyła na kursy. Średnia pracy pracowników 8-10 lat w tej obecnej firmie. Wiadomo nie zawsze są takie duże tematy non stop ale trzeba pamiętać że ludzie myślą... Robimy zdjęcia, wrzucamy na różne fora, pokazujemy jak robimy i tacy ludzie z neta często do nas trafiają właśnie na takie dłuższe trudniejsze tematy.
 

bodzio127

Gaduła
Dołączył
10.01.2022
Postów
94
Punktów
5
Pracuje w warsztacie 5 podnośników dwukolomnowych, 1 podnośnik najazdowym, kanał + 3 stanowiska diagnostyki. Nie jest to ASO, na brak pracy nikt tu nie narzeka. Według mnie duże warsztaty uratują się tym że mogą więcej zrobić na raz. O co chodzi? Jednoosobowa firma weźmie na robotę audi na rozrząd, gdzie trzeba wyjąć cały motor że skrzynia biegów, rozdzielić od tego sanki i skrzynie, albo insignie 1,6 cdti na rozrząd że zdjęcie sanek, kolektora, skrzyni biegów? Jak weźmie to sam się ugotuje na prawie tydzień, urobi się po pachy, nic nie weźmie dodatkowo. A w dużej firmie można wziąć takie 4 samochody, zgrane chłopaki sobie pomagają i zrobią to szybciej, każdy z nich wie coś z tego tematu a inni z innego, każdy się uzupełnia. O taki zespół się dba i wysyła na kursy. Średnia pracy pracowników 8-10 lat w tej obecnej firmie. Wiadomo nie zawsze są takie duże tematy non stop ale trzeba pamiętać że ludzie myślą... Robimy zdjęcia, wrzucamy na różne fora, pokazujemy jak robimy i tacy ludzie z neta często do nas trafiają właśnie na takie dłuższe trudniejsze tematy.
Wielkie dzięki za przedstawienie jak to wyglada. :) A sam warsztat juz od dawna działa? No i ze swojej perspektywy, są/były tam problemy z zatrudnieniem mechanika? Mam na mysli, czy była sytuacja ze stanowisko stało puste dlugi okres czasu i nie było nikogo kto by sie nadawał i został na dluzej?
 

Dawidek126

SuperMechanior
Dołączył
12.05.2014
Postów
1606
Punktów
335
Miasto
Piaseczno
W lipcu minęło 32 lata. Nigdy nie było sytuacji braku mechanika. Z pracą różnie, ale zawsze na plusie. Tylko widzisz, kiedyś po gaźniki jeździło się do Niemiec jak na warsztacie był golf 1,2 garbus... Teraz hurtownia jest na rogu, na następnej ulicy kolejna... Podobnie jest z warsztatami w okolicy. Duży warsztat, według mnie, świetnie radzi sobie z flotami. Praca stała, świeże auta żeby nie powiedzieć nowe, dzięki temu że nikt wcześniej nie wkładał tam swoich rąk, nie robił nic na sztukę, to praca jest względnie prosta bez utrudnień.
 

Burak

SuperMechanior
Dołączył
20.04.2021
Postów
131
Punktów
28
Miasto
Wieś
Czytam i nie wieże. 7 koła na rękę i nie ma komu przyjść. Ja sam robię i trochę ponad to wyciągam na na czysto . Gdzie tu sens i logika.
 

Dawidek126

SuperMechanior
Dołączył
12.05.2014
Postów
1606
Punktów
335
Miasto
Piaseczno
Czytam i nie wieże. 7 koła na rękę i nie ma komu przyjść. Ja sam robię i trochę ponad to wyciągam na na czysto . Gdzie tu sens i logika.
To teraz się zastanów czy to ty nie za mało zarabiasz.
Automatyczne połączenie postów:

Często spotykam się z opinią ludzi pracujących samemu. Rezygnują z własnej działalności i mówią że lepiej zarobić u kogoś 7-8 niż u siebie 10-11. 8 h, zero stresu, nerwów, użerania z klientami.... Wychodzisz z pracy z czystą głową. A nie y siebie od 8 rano do 20, po powrocie do domu ślęczy nad zamówieniem części i zero życia tylko praca.
 

igltokz

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.04.2012
Postów
1141
Punktów
140
To teraz się zastanów czy to ty nie za mało zarabiasz.
Automatyczne połączenie postów:

Często spotykam się z opinią ludzi pracujących samemu. Rezygnują z własnej działalności i mówią że lepiej zarobić u kogoś 7-8 niż u siebie 10-11. 8 h, zero stresu, nerwów, użerania z klientami.... Wychodzisz z pracy z czystą głową. A nie y siebie od 8 rano do 20, po powrocie do domu ślęczy nad zamówieniem części i zero życia tylko praca.
Weźmie siódemkę zrobi w domu z trzy rozrządy w miesiącu to mu jeszcze z tysiak wpadnie jak nie więcej do tego zusy płacone, chorobowe, urlopy normalnie bez telefonów. Też się zastanawiam czemu wolę się męczyć :)
 

bodzio127

Gaduła
Dołączył
10.01.2022
Postów
94
Punktów
5
To teraz się zastanów czy to ty nie za mało zarabiasz.
Automatyczne połączenie postów:

Często spotykam się z opinią ludzi pracujących samemu. Rezygnują z własnej działalności i mówią że lepiej zarobić u kogoś 7-8 niż u siebie 10-11. 8 h, zero stresu, nerwów, użerania z klientami.... Wychodzisz z pracy z czystą głową. A nie y siebie od 8 rano do 20, po powrocie do domu ślęczy nad zamówieniem części i zero życia tylko praca.
No ja też zaznaczyłem ze warsztat w duzym miescie wojewódzkim. Z reguły mechanicy pracujacy u siebie to we wioskach/ poza miastami gdzie faktycznie musi sie wiecej napracowac aby wyciagnac podobna kwote/wieksza nieco niz mechanik w miescie. Ja bardzo chętnie dałbym 7 tys, bo sam idac do kogos chcialbym byc doceniony. A abstrachujac od tego tematu, jak Panowie u was wygląda obrót w ciagu miesiąca i ilosc godzin jaką pracujecie? Uśredniajac oczywiscie bo nie da sie jednoznacznie stwierdzic. Bo ciekaw jestem czy te moje +- 17 tys to osiagalna dla wszystkich ilosc. :)
 

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
Czytam i nie wieże. 7 koła na rękę i nie ma komu przyjść.
Nie podniecaj się... te 7 kafli to dla kogoś kto działa samodzielnie, a nie tylko wymienia klocki i oleje i że jak mu się trafi coś poważniejszego to już mu ,, rynce opadajo,, i zakłada temat na forum...

A w ogóle to bodzio127 nie bardzo ma pojecie o tym za co się chce złapać...
jak Panowie u was wygląda obrót w ciagu miesiąca i ilosc godzin jaką pracujecie?

A co do zarobków to jak jeszcze robiłem w tej patologii warsztatowej i na procencie od obrotu (jakieś 6 latek temu) to 2 dychy miesięcznie klepałem... czyli kafla za dzionek 10 h i 2 soboty w miechu... i zjechany byłem jak siwek po westernie... nie chce wracać już nawet myślami do tej polskiej patologii... i w hooj jest takich mechaników co tak samo myślą, to się teraz janusze biznesu przerzucili na obywateli krainy U...
 

bodzio127

Gaduła
Dołączył
10.01.2022
Postów
94
Punktów
5
Nie podniecaj się... te 7 kafli to dla kogoś kto działa samodzielnie, a nie tylko wymienia klocki i oleje i że jak mu się trafi coś poważniejszego to już mu ,, rynce opadajo,, i zakłada temat na forum...

A w ogóle to bodzio127 nie bardzo ma pojecie o tym za co się chce złapać...


A co do zarobków to jak jeszcze robiłem w tej patologii warsztatowej i na procencie od obrotu (jakieś 6 latek temu) to 2 dychy miesięcznie klepałem... czyli kafla za dzionek 10 h i 2 soboty w miechu... i zjechany byłem jak siwek po westernie... nie chce wracać już nawet myślami do tej polskiej patologii... i w hooj jest takich mechaników co tak samo myślą, to się teraz janusze biznesu przerzucili na obywateli krainy U...
Domyslam się że przy takim wymiarze godzin to produktywnosc spada na pysk, wiec i tak podziwiam. A co do tego, ze nie wiem za co sie zabieram: mógłys prosze powiedziec cos wiecej? Każda rada, uwaga, spostrzeżenie jest dla mnie na wage złota. Nie ukrywam ze mam tez wyidealizowaną wizje na to jak to bedzie wygladalo. Ze znajde super 3 mechanikow, osobe od telefonow a sam bede pracowal dalej przy powazniejszych usterkach oraz przydzielac chlopakom prace, ( no chyba ze sami bedą wiedzieli co robic i beda w pelni niezalezni)
 

Dawidek126

SuperMechanior
Dołączył
12.05.2014
Postów
1606
Punktów
335
Miasto
Piaseczno
Ktoś nad chłopakami musi czówać i równo rozdzielać pracę, jeśli tak nie będzie a zdecydujesz się że system plac będzie dla każdego taki sam np na godzinę, to szybko okaże się że cwaniaki będą między sobą walczyć o lżejsza pracę bo co co się męczyć, skoro płaca ta sama.
Automatyczne połączenie postów:

Praca przestanie być pracą tylko walką o jepsza robotę dla nich samych. W takich warunkach nie będzie mowy o pomocy tylko gadanie jeden na drugiego, zaczną się układy i obgadywanie....
 

Driv3r

Początkujący
Dołączył
9.12.2013
Postów
10
Punktów
1
Wiek
33
Miasto
Niedrzwica
Powracając do tematu zarobków w warsztatach gdzie właściciel robi sam, powiedzmy 20-30km od większego miasta. Jakie planujecie stawki od nowego roku lub już teraz za rbh? U mnie na wsi powiem wam, stawki w opór niskie wg mnie, z tego co czytam ile bierzecie. Warsztatów relatywnie sporo i ciężko z cena wyskoczyć. Warsztat mam największy i najnowszy (5 lat dopiero) więc wiadomo i kwota podatków największa. Od maja zauważam stanowczo mniejsze dochody. Wpływ ma na to napewno mniej roboty bo ludzie trochę bardziej szanują pieniądze, a dwa stawka za robotę.
 
Do góry Bottom