Witamy na Forum Mechaników!
Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach. Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!
Całkiem przypadkiem trafiłem na film nosacza o e39 z cofniętym licznikiem z 980000 na 180000 jakby na to nie spojrzeć robi wrażenie stan techniczny tego pojazdu
Całkiem przypadkiem trafiłem na film nosacza o e39 z cofniętym licznikiem z 980000 na 180000 jakby na to nie spojrzeć robi wrażenie stan techniczny tego pojazdu
szczerze nie wiem czy sie cieszyc czy plakac. To zalezy od tego czy chce byc potencjalnym wlascicielem czy kupujacym
Automatyczne połączenie postów:
A jak myslicie od strony zakupu? Czyhać na potencjalnych dziadków w mieście? W ten sposób mój tata wyczaił kiedyś dwa autka z przebiegami osobno 76k i 89k. Co prawda to tandetne najubozsze kompakty na rynku, ale zrobil to. Czy myslicie ze pytanie sie strszych czy nie chcieliby juz powoli pozbywac sie swoich autek ma sens? Moze wychodze z blednego zalozenia i ktos mi zaraz napisze: Chlopie to idz i szukaj jakiegos dziadka ktory ledwo sie kupy trzyma, ktory mialby od nowosci 20to letnia limuzyne i to jeszcze w wysokim wyposazeniu z silnikiem pod maska, powodzenia.
Co o tym sadzic? Probowac czy gra nie warta swieczki?
szczerze nie wiem czy sie cieszyc czy plakac. To zalezy od tego czy chce byc potencjalnym wlascicielem czy kupujacym
Automatyczne połączenie postów:
A jak myslicie od strony zakupu? Czyhać na potencjalnych dziadków w mieście? W ten sposób mój tata wyczaił kiedyś dwa autka z przebiegami osobno 76k i 89k. Co prawda to tandetne najubozsze kompakty na rynku, ale zrobil to. Czy myslicie ze pytanie sie strszych czy nie chcieliby juz powoli pozbywac sie swoich autek ma sens? Moze wychodze z blednego zalozenia i ktos mi zaraz napisze: Chlopie to idz i szukaj jakiegos dziadka ktory ledwo sie kupy trzyma, ktory mialby od nowosci 20to lernia limuzyne i to jeszcze w wysokim wyposazeniu z silnikiem pod maska, powodzenia.
Co o tym sadzic? Probowac czy gra nie warta swieczki?
Samo założenie że dziadek ma zadbane auto jest błędne, to różnie bywa, niektórzy są świadomi że trzeba robić serwis olejowy raz w roku albo co 10000 km a są tacy którzy nie zmieniają oleju bo nie ma przebiegu to samo dotyczy filtrów, opon
3.0 piją olej, jak nie przebieg to wiek tak to z autami bywa. Miałem e39 523i w automacie - świetne auta ale wiek nie tylko przebieg robią swoje. Teraz mam Volvo s80 z 99r i w porównaniu do BMW to jest bezawaryjne. Stare auto i poprostu jeździ, też automat.
Też tego nie rozumiem, kupowanie jako 1 auta, 25 letneigo auta klasy wyższej premium i patrzenie na koszty w aucie który ma 600 tys przebiegu albo więcej.
Do tego stan większości BMW jest agonalny, kupuje się je u nas dla szpanu a połowę użytkowników na nie niestac.
Ja bym tez celował w Lexusa i jak juz to kupił Lexusa GS 430
ale dla mnie pierwsze auto to max jakiś kompakt a nie takie zabytki.
Słaby pomysł brać 25letni zabytek i liczyć na przebieg który czasem robią 2letnie samochody, po prostu dopłacisz za ustawienie ładniejszych cyferek na liczniku. Druga sprawa płacić za 25letni zabytek tyle co za nowy samochód też średni pomysł, trzecia sprawa oczekiwanie niezawodności od 25letniego śmietnika służącego do upalania i dziwnych eksperymentów jak u wazzupa...
5k to będzie pakiet startowy i to po taniości. Jak bys chciał doprowadzić do porządku takiego starego sztrucla szykuj 5cyfrowa kwotę i to nie z jedynką z przodu.
Akurat wnętrza w bfs to totalna porażka pod tym względem, siedziałem w E30 to czułem się jak w wartburgu 1.3, e46 smutne tandetne plastiki jak w jakiejś astrze f albo jeszcze gorzej.
Gs 430 bardzo fajny ale wygląda na krótki samochód. A co z mniejszymi silnikami w lexusie?
Lexus faktycznie mi siadł, co do subaru; nie mam absolutnie żadnego pojęcia o boxerach, poza tym do mojej sumy są tylko jednostki 2.5L. W trasy celowałem mniej więcej w 3, ale to żaden wyznacznik jeśli nie znam w.w. konstrukcji
A jakieś opinie nt. Phaetona i CLS'a? Gówno straszne nie dotykać, czy można o nich myśleć w realnych kategoriach? Tak, zgadzam się że pierwszy wygląda jak szczyt nudy a jedyny polot jaki posiada to ten z wydechu po uruchomieniu
To co piszesz brzmi jak ponury żart. Nie zdziwiłby mnie fakt, jak byś miał roszczenia o wady ukryte po pół roku od zakupu, bo przecież nic nie powinno się zepsuć. Robię tylko bmw, sam dla siebie nie raz robiłem klasyka. E 38 kupiłem w stanie niemal idealnym z przebiegiem 160k z silnikem v8. Kosztowało mnie 5k euro, a finalnie wyszło 70k zł. Dla współczesnych samochodów kilkuletnich np f10 , często pakiet startowy po zakupie przekracza 20k jak trzeba ogarnąć rozrząd, zawias i hamulce. Mam sąsiada co ma ponad 80 lat i e60 od nowości. Ma około 100k przebiegu. W życiu bym nie kupił tego auta, bo jego stan jest dużo gorszy niż nie jednej z przebiegiem ponad 300k, nie wspominając o oleju robionym co 4 lata. Więc jak nie chcesz się rozczarować to kup nowe auto.
To co piszesz brzmi jak ponury żart. Nie zdziwiłby mnie fakt, jak byś miał roszczenia o wady ukryte po pół roku od zakupu, bo przecież nic nie powinno się zepsuć.
A widzisz różnicę miedzy autem awaryjnym a bezawaryjnym? Takim przy którym coś się robi raz a porządnie i wszystko gra, a takim gdzie non stop coś nowego pada lub się rozsypuje? Tylko o to mi chodzi. To normalne że coś w aucie się zepsuje ale nie chcesz tego liczyć w skali tygodnia. Chyba, że największą przyjemnością dla Was jest wymiana zużytych części w trupach...
Mam sąsiada co ma ponad 80 lat i e60 od nowości. Ma około 100k przebiegu. W życiu bym nie kupił tego auta, bo jego stan jest dużo gorszy niż nie jednej z przebiegiem ponad 300k.
A to słuszna uwaga. Na co zwracać uwagę w starych samochodach z niskim (kwestia sporna wiem) przebiegiem? Uszczelki i płyny eksploatacyjne? Bo faktycznie auto może wyglądać ladnie w środku, z zewnątrz i pod spodem a jednak wewnątrz może być nieźle wymęczony
ja to wogole nie kumam juz podjarania sie tym zeby kupowac sterego niemca. raz ze niemcy honoru nie maja , i nie wiedza wogole co to honor , to dwa ze auta buduja typowo zeby robic na nich pieniadze. szukaj japonca w benzynie , podstawa zeby nie byl skorodowany , i porzadnie zaplac za konserwe i ciesz sie ze masz auto w ktorym lejesz paliwo i jezdzisz.
ja to wogole nie kumam juz podjarania sie tym zeby kupowac sterego niemca. raz ze niemcy honoru nie maja , i nie wiedza wogole co to honor , to dwa ze auta buduja typowo zeby robic na nich pieniadze. szukaj japonca w benzynie , podstawa zeby nie byl skorodowany , i porzadnie zaplac za konserwe i ciesz sie ze masz auto w ktorym lejesz paliwo i jezdzisz.
Dzięki, wszyscy trąbią tu o Japończykach. Pytałem wcześniej o silniki. Jakie wybrać?
Volvo s80 też mi pasuje. Jakość jest, silnik jest, ale ich na rynku nie widzę. Bmw kojarzyło mnie się po prostu z popularną limuzyną do której wszędzie da się kupić części, taki VAG wśród klasy "premium"
s80 2.4d polecam. w japoncach podaj co ci sie podoba to cos wymyslimy. dlaczego nie widac porzadnych aut na sprzedaz ? bo porzadnych malo kto chce sprzedac.
s80 2.4d polecam. w japoncach podaj co ci sie podoba to cos wymyslimy. dlaczego nie widac porzadnych aut na sprzedaz ? bo porzadnych malo kto chce sprzedac.
Oczywiście to logiczne że dobre auta zostają w rodzinie. Mało kto nie ma młodszych krewnych chętnych na auto czy nieruchomość, takie jest życie. Myślałem też o Jaguarze z czasów Forda ale podobno jednostki nie są chętne do współpracy i dbanie o nie wcale nie sprawia że są bezawaryjne. Co do Japończyków o nich z założenia nie wiem zupełnie NIC. Tylko co moj tata robił jako mechanik w Toyocie w 90ych. Ale to czlowiek janusz ktorego jak kierowca przewiozl Celica wrc to tylko narzekał jak to głośne, niewygodne i nieprzyjemne zamiast cieszyć się z tych 10ciu minut w swoim życiu. Dlatego raczej na jego opinii polegać nie zamierzam.
Co do wymagań: okolo 4.8m długości, sedan, liftback w ostateczności coupe lub kombi. Silnik koło 3l. Ponad 4 to dla mnie przesada chyba że jakiś wyjątkowo udany który poszedłby w gaz, auto nie musi być szybkie, lecz wygodne przestronne i dobrze wykonane. Mam 187cm i dlatego dla mnie dużo miejsca to trochę inne pojęcie. W bmw 3, audi A4, golfie jest dla mnie już ciut ciasno.
Osobiście E39 (pod warunkiem że jest na wypasie) podobają mi się, sam bym kupił jakieś z np. uszkodzonym motorem- ale gdyby kosztowało tyle co przysłowiowa czapka gruszek, a nie tyle ile za nie faktycznie wołają.