Witam wszystkich serdecznie. Jestem nowy na tym forum a moim samochodem jest Opel Astra J z silnikiem A16LET. Na wstępie parę słów o aucie, przebieg 128 tys, w moim posiadaniu od roku, wcześniej w Niemczech. Od czasów zakupu wymieniłem następujące rzeczy:
- zaworki turbiny n75,
- nowe żeliwo i regeneracja turbiny,
- nowa ori pokrywa zaworów z odma,
- nowa cewka
- nowe świece oryginalne ngk ze zmniejszona przerwa do 0.7mm,
- nowe przewody podciśnienia
- wywalona druga sonda z ECU,
- czyszczenie przepływomierza i przepustnicy
- sprawdzona kompresja 10 bar na każdym cylindrze
- sprawdzone ciśnienie paliwa
- sprawdzona szczelność dolotu
- sprawdzone podciśnienia, aktuator
- wymieniony czujnik temp wody
- nowy intercooler 550x180x65 na oryginalnych przewodach
- wtryski 395cc Bosch
- zmieniony wydech na downpipe 3" przechodzący na 2.4" na resztę wydechu, pucha po drugim kacie(pusta na przeglądy), potem zaczyna się 2.5" z tłumikiem środkowym przelotowym i końcowy wygląda na komorowy, zresztą z Niemiec z ich homologacja.
Auto kompletnie nie ma żadnych problemów z jazdą, brak przerywań, pobór oleju może 200ml na 2000km(samochód jezdzony weekendowo, krótkie dystanse, max do 20km, czasami ostro traktowany).
Auto było u różnych tunerów, robione dużo programów. U ostatniego wgrana seria, wystrojone wtryski, auto sprawdzone, logi ok. Aktualnie zadane doładowanie 1.4 bar, auto trzyma, przy odcince pokazuje 1.15 bar. Cofek zapłonu zero, stuków nie wykrywa. Temp w dolocie jest ok, dv sprawdzona nie upuszcza, no wydawałoby się że jest idealnie, a no nie jest. Auto nie chce robić mocy, po prostu słabnie góra, nie wiem czego to może być kwestia, wydech chyba restrykcja tutaj nie jest? Może jest gdzieś 1-2 zwężki ale to wpływu raczej nie ma. Nie wiem gdzie szukać problemu, logi robione, analizowane przez różnych tunerów, żaden nie widzi problemu. Auto do 4.5 tys jedzie dobrze, a potem nagle słabnie i czuć jak moment obrotowy spada. Ktoś spotkał się z czymś takim? Turbo to oczywiście K03, no ale auto jak na swoją specyfikacje nie bardzo chce jechać. Charakterystyka diesla.
- zaworki turbiny n75,
- nowe żeliwo i regeneracja turbiny,
- nowa ori pokrywa zaworów z odma,
- nowa cewka
- nowe świece oryginalne ngk ze zmniejszona przerwa do 0.7mm,
- nowe przewody podciśnienia
- wywalona druga sonda z ECU,
- czyszczenie przepływomierza i przepustnicy
- sprawdzona kompresja 10 bar na każdym cylindrze
- sprawdzone ciśnienie paliwa
- sprawdzona szczelność dolotu
- sprawdzone podciśnienia, aktuator
- wymieniony czujnik temp wody
- nowy intercooler 550x180x65 na oryginalnych przewodach
- wtryski 395cc Bosch
- zmieniony wydech na downpipe 3" przechodzący na 2.4" na resztę wydechu, pucha po drugim kacie(pusta na przeglądy), potem zaczyna się 2.5" z tłumikiem środkowym przelotowym i końcowy wygląda na komorowy, zresztą z Niemiec z ich homologacja.
Auto kompletnie nie ma żadnych problemów z jazdą, brak przerywań, pobór oleju może 200ml na 2000km(samochód jezdzony weekendowo, krótkie dystanse, max do 20km, czasami ostro traktowany).
Auto było u różnych tunerów, robione dużo programów. U ostatniego wgrana seria, wystrojone wtryski, auto sprawdzone, logi ok. Aktualnie zadane doładowanie 1.4 bar, auto trzyma, przy odcince pokazuje 1.15 bar. Cofek zapłonu zero, stuków nie wykrywa. Temp w dolocie jest ok, dv sprawdzona nie upuszcza, no wydawałoby się że jest idealnie, a no nie jest. Auto nie chce robić mocy, po prostu słabnie góra, nie wiem czego to może być kwestia, wydech chyba restrykcja tutaj nie jest? Może jest gdzieś 1-2 zwężki ale to wpływu raczej nie ma. Nie wiem gdzie szukać problemu, logi robione, analizowane przez różnych tunerów, żaden nie widzi problemu. Auto do 4.5 tys jedzie dobrze, a potem nagle słabnie i czuć jak moment obrotowy spada. Ktoś spotkał się z czymś takim? Turbo to oczywiście K03, no ale auto jak na swoją specyfikacje nie bardzo chce jechać. Charakterystyka diesla.