witam 
taki maly problem, przy puszczeniu sprzegla i wcisnieciu gazu nastepuje pół sekundowy kangur. Puszczasz sprzeglo dajesz gaz przydusza go na pół sekundy takie zadlawienie i dopiero idzie do przodu. i tak na pierwszym drugim trzecim...biegu
M54 ma jakies disy i inne cuda ale to jest tak mocne przydlawienie jakby zatykalo reka przepustnice albo odcinalo paliwo na pół sekundy.
Disa jest szczelna, krokowiec byl czyszczony z zewnatrz wyglada ok przepustnia byla czyszczona w sumie to kolektor dolotowy byl sciagany wiec wszystko co przed nim zostalo wyczyszczone. Vanosy z tego co pamietam na jalowym biegu byly ok ogolnie bledow nie ma
I nie wiem czy kupowac przepustnice czy moze to jakas inna pierdola?
I jeszcze druga rzecz bo to tak jakby bylo powiazane. Nie dodajac gazu operujac samym sprzeglem i puszczajac sprzeglo samochod bardzo spada z obrotow i przydusza sie. Krokowiec -?-byl czyszczony

taki maly problem, przy puszczeniu sprzegla i wcisnieciu gazu nastepuje pół sekundowy kangur. Puszczasz sprzeglo dajesz gaz przydusza go na pół sekundy takie zadlawienie i dopiero idzie do przodu. i tak na pierwszym drugim trzecim...biegu
M54 ma jakies disy i inne cuda ale to jest tak mocne przydlawienie jakby zatykalo reka przepustnice albo odcinalo paliwo na pół sekundy.
Disa jest szczelna, krokowiec byl czyszczony z zewnatrz wyglada ok przepustnia byla czyszczona w sumie to kolektor dolotowy byl sciagany wiec wszystko co przed nim zostalo wyczyszczone. Vanosy z tego co pamietam na jalowym biegu byly ok ogolnie bledow nie ma
I nie wiem czy kupowac przepustnice czy moze to jakas inna pierdola?
I jeszcze druga rzecz bo to tak jakby bylo powiazane. Nie dodajac gazu operujac samym sprzeglem i puszczajac sprzeglo samochod bardzo spada z obrotow i przydusza sie. Krokowiec -?-byl czyszczony
