auto miało dzwon, wymieniona maska, zderzak, błotniki bo końcówki się pogięły od strony świateł, pas przedni, chłodnice, lampy, belka zderzeniowa
no i tutaj mam największą rozkminę bo pogięły się od niej otwory na śruby mocujące od przedłużnic, zrobiłem amatorski cyrkiel do pomiarów różnych punktów z poziomicy, łaty i była różnica ok. 8 mm jak przykładałem nową belkę do otworów, "wyrzeźbiłem to tak", że belka pasuje w otwory, pas normalnie także, maska się zamyka, nie ma żadnych szczelin, na podłużniach nie widziałem wgnieceń ani garbów (oglądałem takie samo zdrowe auto - oczywiście brałem po uwagę, że oglądam zdrowe, nie klepane auto)
na kanale podczas oględzin nic nie widzę pękniętego, żaden klej na łączeniach czy jak to się nazywa nie puścił, waląc lekko gumowym młotkiem nic nie odpada, na pierwszy rzut okna to nic nie widać
po naprawie auto jeździ, nic nie bije, nie znosi na boki, kierownica prosto, nie ma drgań przy różnych prędkościach
chciałem jechać na geometrię ale gościu który ją wykonuje mi ją odradził bo to gra nie warta świeczki i mi nic ona nie pokaże, trochę się zdziwiłem bo myślałem, że jednak pokaże jaka jest zbieżność czy coś w tym stylu skoro to badanie specjalistyczne
koniec końców wybieram się na stację okręgową na BT po kolizji, czy tam za dodatkową opłatą mogę zlecić inne badania i czy to zależy czym stacja dysponuje? rozumiem, że BT po kolizji wygląda inaczej niż zwykłe okresowe?
jeżeli auto przejdzie BT to myślę wtedy udać się do zakładu gdzie profesjonalnie mierzą rozstaw poszczególnych punktów aby mieć pewność
zapewne wy mi doradzicie aby najpierw zbadań punkty i dopiero z taką wiedzą zastanowić się czy prostować coś i dopiero BT czy jeździć aż inne elementy będą się szybciej zużywać bo coś jest nawet 5 mm krzywe
no i tutaj mam największą rozkminę bo pogięły się od niej otwory na śruby mocujące od przedłużnic, zrobiłem amatorski cyrkiel do pomiarów różnych punktów z poziomicy, łaty i była różnica ok. 8 mm jak przykładałem nową belkę do otworów, "wyrzeźbiłem to tak", że belka pasuje w otwory, pas normalnie także, maska się zamyka, nie ma żadnych szczelin, na podłużniach nie widziałem wgnieceń ani garbów (oglądałem takie samo zdrowe auto - oczywiście brałem po uwagę, że oglądam zdrowe, nie klepane auto)
na kanale podczas oględzin nic nie widzę pękniętego, żaden klej na łączeniach czy jak to się nazywa nie puścił, waląc lekko gumowym młotkiem nic nie odpada, na pierwszy rzut okna to nic nie widać
po naprawie auto jeździ, nic nie bije, nie znosi na boki, kierownica prosto, nie ma drgań przy różnych prędkościach
chciałem jechać na geometrię ale gościu który ją wykonuje mi ją odradził bo to gra nie warta świeczki i mi nic ona nie pokaże, trochę się zdziwiłem bo myślałem, że jednak pokaże jaka jest zbieżność czy coś w tym stylu skoro to badanie specjalistyczne
koniec końców wybieram się na stację okręgową na BT po kolizji, czy tam za dodatkową opłatą mogę zlecić inne badania i czy to zależy czym stacja dysponuje? rozumiem, że BT po kolizji wygląda inaczej niż zwykłe okresowe?
jeżeli auto przejdzie BT to myślę wtedy udać się do zakładu gdzie profesjonalnie mierzą rozstaw poszczególnych punktów aby mieć pewność
zapewne wy mi doradzicie aby najpierw zbadań punkty i dopiero z taką wiedzą zastanowić się czy prostować coś i dopiero BT czy jeździć aż inne elementy będą się szybciej zużywać bo coś jest nawet 5 mm krzywe

