Na początku witam wszystkich.
Problem z moim autem jak w temacie. Wszystko się dzieje w okresie jesienno - zimowo - wiosennym jak temperatura otoczenie jest od 8-4 C i niżej.
Przy temp oko 8-0 stopni silnik potrafi szarpać na 1,2,3 biegu, jak się już rozgrzeje albo jak postoi w garażu podziemnym to jeździ normalnie (w lato zero problemów). Kolejny etap problemów zaczyna się przy temperaturach poniżej 0. Silnik oprócz szarpania potrafi na biegu jałowym po prostu zgasnąć tzn. obroty spadają do zera ale elektryka w pełni działa. Zazwyczaj wyłączenie auta i ponowne włączenie rozwiązuje problem. Jakie macie pomysły na te objawy?
Do tej pory były wymieniane obie sondy lambda i wydawało się , że przez moment było ok ale tylko przez moment. Teraz zastanawiam się nad oddaniem auta do serwisu celem przeczyszczenia przepustnicy ale czy to cos da. Z tego co mi mechanik mówił błędów sugerujących jakieś usterki powodujące w/w objawy nie było. Dajcie znać jak macie jakieś pomysły.
Problem z moim autem jak w temacie. Wszystko się dzieje w okresie jesienno - zimowo - wiosennym jak temperatura otoczenie jest od 8-4 C i niżej.
Przy temp oko 8-0 stopni silnik potrafi szarpać na 1,2,3 biegu, jak się już rozgrzeje albo jak postoi w garażu podziemnym to jeździ normalnie (w lato zero problemów). Kolejny etap problemów zaczyna się przy temperaturach poniżej 0. Silnik oprócz szarpania potrafi na biegu jałowym po prostu zgasnąć tzn. obroty spadają do zera ale elektryka w pełni działa. Zazwyczaj wyłączenie auta i ponowne włączenie rozwiązuje problem. Jakie macie pomysły na te objawy?
Do tej pory były wymieniane obie sondy lambda i wydawało się , że przez moment było ok ale tylko przez moment. Teraz zastanawiam się nad oddaniem auta do serwisu celem przeczyszczenia przepustnicy ale czy to cos da. Z tego co mi mechanik mówił błędów sugerujących jakieś usterki powodujące w/w objawy nie było. Dajcie znać jak macie jakieś pomysły.

