• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Kierunek przepływu w filtrze powietrza?

Pangia

SuperMechanior
Dołączył
12.03.2023
Postów
1137
Porady
2
Punktów
304
Wiek
31
Miasto
Rakszawa
Takie szybkie pytanko, bo trochę zgłupiałem.
Mamy taki se okrągły filtr jak na zdjęciu. No i pucha też jest okrągła i na dole jest taka mała zwężka i tamtędy se ciągnie powietrze w dolot (swoją drogą istny geniusz inżynierii to zaprojektował w tym silniku ivecowskim, bo wlot celuje w rurę wydechową :D). No i nie wiem, robi to różnicę którą stroną się go założy? Bo się od trzech miesięcy nie mogę doprosić o miejsce na warsztacie, a auto klepie kilometry, więc chociaż otrzepuję ten filtr z syfu, bo jeździmy koło budowy S19 i łapie on od chooja kurzu.
Z jednej strony filtr ma pusty środek, z drugiej ma jakąś uszczelkę i kształtem ona niby pasuje do średnicy rury idącej za filtrem. No i jak tak jest założone, to auto raczej normalnie jeździ, ale na górkach już woła kontrolką na desce, że jest zaniżony przepływ powietrza przez filtr. Dałem go na próbę odwrotnie - normalnie jakby drugie turbo wsadził do silnika. Też potrafi wyrzucić kontrolkę o słabym przepływie, ale na wzniesieniach zapi€rdala jak kozica. I nie wiem, czy ten filtr cały czas był źle założony, czy ja teraz go źle założyłem i nic nie zbiera.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3495
Porady
4
Punktów
569
...ale o co chodzi z tym filtrem...no normalnie się go zakłada...
Jak odwrotnie?

Mała rurka to może odpływ wody.
Automatyczne połączenie postów:

Ufi przykleja wewnątrz filtra worek wazyliny żeby sobie przesmarować.

Ja zawsze każdy filtr oglądam latarką z każdej strony. Więc mnie zaskoczyli.
Ale jestem ciekaw ile na 1000 filtrów zostało takich paczuszek wazyliny wessanych do silnika.
 
Ostatnia edycja:

Pangia

SuperMechanior
Dołączył
12.03.2023
Postów
1137
Porady
2
Punktów
304
Wiek
31
Miasto
Rakszawa
Mała rurka to może odpływ wody.
Raczej nie, bo to jedyny otwór w tej puszce, więc nie wiem którędy miałby zasysać powietrze. Choć wtedy byłoby to dość sensowne umiejscowienie.
Jak odwrotnie?
No tak jak masz zdjęcie przykładowe, to on był założony tą niewidoczną częścią w stronę wlotu do silnika. A ja dałem odwrotnie, czyli tą co masz po lewej na zdjęciu, do wlotu - tam w środku jest pusta przestrzeń i normalnie rękę wsadzisz. Później na przykładzie pokażę, jak na bazę zjadę, bo teraz plecy na przerwie prostuję.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3495
Porady
4
Punktów
569
...ale przecież tego filtra nie da się odwrotnie założyć...

Od góry z reguły jest dociskany przez pokrywę. Więc nawet jak odwrotnie założysz to nie dociśniesz.
Pomijając to że silnik od razu zacznie się dławić i ssać powietrze z każdej nieszczelności.

Pokaż te puszkę bo coś dziwna historia.
Automatyczne połączenie postów:

To jest coś takiego czy inne?
 

Załączniki

  • Screenshot_2024-06-07-16-05-25-57_40deb401b9ffe8e1df2f1cc5ba480b12.jpg
    Screenshot_2024-06-07-16-05-25-57_40deb401b9ffe8e1df2f1cc5ba480b12.jpg
    160,9 KB · Wyświetleń: 5
Ostatnia edycja:

Pangia

SuperMechanior
Dołączył
12.03.2023
Postów
1137
Porady
2
Punktów
304
Wiek
31
Miasto
Rakszawa
Proszzzz. Akurat taki sam na bazie stoi z bodaj rozwaloną skrzynią, to zrobiłem sobie z niego model naukowy.
1000002108.jpg
1000002112.jpg
Bingo nawet nie czytam reszty
To się dobrze składa, bo to akurat był koniec posta. :D
Więc nawet jak odwrotnie założysz to nie dociśniesz.
No właśnie w tym moim normalnie się bez problemu zatrzaskuje, żadnego pchania na siłę. A w tym ze zdjęć rzeczywiście nie dało się założyć pokrywy z powrotem, chociaż silnik jest taki sam. Dziwne.
Pomijając to że silnik od razu zacznie się dławić i ssać powietrze z każdej nieszczelności.
Diesel? Jakbym miał bez filtra jechać, to może byłby słaby, ale na jałowych obrotach jakby miał się nie ustabilizować, to byłoby co najmniej dziwne.

Słuchajcie, ja wiem, że te pytania trochę głupio brzmią, ale wiecie jak jest w transporcie - jak sobie człowiek sam nie upilnuje i się nie dowie, to nikt mu nie powie. A ja jestem z tych, co wolą się głupio spytać i mieć pewność, niż żeby później słuchać, że się coś spaprało przez niewiedzę. Jak ostatnio na warsztacie byłem, to usłyszałem zresztą frazę "my się tych aut dopiero uczymy". Półtora roku k#rwa we flocie, a to tylko francusko-czeski mułek do wożenia Ukraińców, kupa części wspólnych z Karosami czy renówkami, a Crossway to w ogóle od 2007 roku zmienia się tylko detalami wizualnymi i nadal wygląda jak przeszklony prostopadłościan na kołach.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3495
Porady
4
Punktów
569
Ja pierd. turbina na szrot, silnik na szrot...
Co to kur. jest?

No filtr jest dobrze założony. Tak ma być. Ten mały dzyndzel to jest odpływ wody...tak jak pisałem. A tą rurą po lewej najprawdopodobniej zasysa powietrze z zewnątrz...bo do silnika to jest "w środku".

usłyszałem zresztą frazę "my się tych aut dopiero uczymy"
No, ale chłopie :) im o to chodzi bo będą mieli w ch. roboty. Czyli stałą pracę. TAK ZAJEB. FILTR?????? Ludzie trzymajcie...trzymajcie mnie chłopaki bo ja się przenoszę....

SILNIK TO JEST SZROT.
Tam w trybie natychmiastowym jest olej do wymiany.

Aha, przepraszam to ten co stoi z rozwaloną skrzynią, model naukowy...teraz doczytałem...
@Pangia wybacz ale ja mam słabe nerwy, nie mogę na takie rzeczy patrzeć :)

A tak wracając do tematu...jak Wy żeŚcie tam odwrotnie ten filtr zakładali? Ludzie? Jak to jechało...?...co zasysało

Ja się z tego wątku wypisuje...dla mnie takie obrazy to psychika mi wysiada.

Koniec nie dam rady.

Jak w ogóle ta Wasza firma funkcjonuje? Czy to państwowe i cały czas się dokłada...?

No przecież właściciel, czy też zarząd który pozwala żeby filtry powietrza tak wyglądały...nie ma prawa bytu. Chyba że to firma zasilana z budżetu państwa...jadąca cały czas na stratach.
To jest mafia i rozkradanie państwa.

Jak tylko sam filtr powietrza tak wygląda. To gdzie reszta.
 

Pangia

SuperMechanior
Dołączył
12.03.2023
Postów
1137
Porady
2
Punktów
304
Wiek
31
Miasto
Rakszawa
Jak w ogóle ta Wasza firma funkcjonuje? Czy to państwowe i cały czas się dokłada...?
Nie no, prywaciarz. Tylko z jakiegoś niezrozumiałego dla mnie powodu Irisbusy traktują tutaj jak zło konieczne, chociaż wbrew swojemu wyglądowi wcale nie są starsze niż Mercedesy Integro czy MAN-y, które ściągali na początku. Ale dużo też robi podejście i sposób eksploatacji; raz z jednym kierowcą gadałem takim starszej daty, to pytał retorycznie, jak to jest, że te auta przyciągnięto z Francji, większość normalnie jeździła, pokręciły się trochę po okolicy i nagle wszystko siada? Tłucze tym byle kto i później stoją i gniją wyrozpi€rdalane do granic.
Akurat raz jechałem Integro przypisanym właśnie do wyżej wymienionego - laleczka. Jak ustawiałem swoją stację w radiu, to czułem się, jakbym ciężko grzeszył, a nawet jej nie zapisywałem. Zero kurzu, szyby czyste, przyjemność z samego przebywania za kierownicą.
Ostatnio miałem taką sytuację, odpalam tego swojego, nawet na bogatości piec włączyłem, żeby się szybciej zagrzał, bo to nie pralka, żeby w 40 stopniach pracował, no i poszedłem do swojego auta po jakieś szpargały, co sobie nie przyniosłem od razu. Wracam i słyszę, że silnik idzie na pełen zegarek. Myślę sobie - o, olej zaciągnął do turbo i koniec imprezy. Podchodzę bliżej - jednak nie, to gość z autobusu obok przyjechał spóźniony, więc dla oszczędności czasu odpalił, nadepnął całą swoją mocą na gaz i tak trzymał, aż powietrze nabije. Później przyjdzie i będzie pierdolił, że same złomy w firmie.
A tego naszego to się dowiedziałem, że go od jakiegoś Ukraińca w Belgii kupili, po drodze mieli. I od razu im mówił, że lekko rurę brudzi. No i wyszło w końcu, czemu - pompa wysokiego ciśnienia leje i to tak, że jak postoi pół godziny ciepły, to już bez plaka nie zapali. I tak trzeci miesiąc się próbuję doprosić, żeby postawić go na warsztat, póki jeszcze jeździ o własnych siłach, to nie, bo nie ma co podstawić na linię. Trzy razy się już z kierownikiem warsztatu dogadywałem, bo akurat on jest jednym z niewielu gości tam, którzy mają jeszcze czasem jakieś chęci - to się co innego za każdym razem wysypało i tak dzień po dniu wciąż się dzieje transportu cud. No to już niech domęczy do wakacji, a jak dalej będzie jakiś problem, no to cóż - nieraz już się kluczyki do aut gubiły. :)
 

Pangia

SuperMechanior
Dołączył
12.03.2023
Postów
1137
Porady
2
Punktów
304
Wiek
31
Miasto
Rakszawa
A ja przywykłem. Co nie znaczy, że mnie to nie boli, bo lubię auta w ogóle. Chyba, że poszczególne egzemplarze mnie wkurzają, ale zauważyłem po sobie, że już tak się nauczyłem, że choćbym chciał - nie umiem strzelić ze sprzęgła albo dusić na zimnym, nie przechodzi mi taki impuls do mięśni. :D

Chociaż nie, tego starego Peugeota tak tłukłem, ale ile to auto mi nerwów zechlało, to niech go szlag jasny trafi.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3495
Porady
4
Punktów
569
Ma do rzeczy i to bardzo dużo.
Zapytaj inwestora z GPW czy "zainwestuje" długoterminowo w państwową spółkę.

@arni chyba USA czy też Japonia pomyliła Ci się z Polską...no ale spoco ;) każdemu się zdarza.
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
4920
Porady
5
Punktów
1546
W komunikacji pracuję od 2003 roku i to nie ma nic do rzeczy czy państwowe czy prywatne tylko czy kierownictwo ma olej w głowie i czy właściciel ma węża w kieszeni

i jeżeli jest tam ktoś trochę niższego szczebla (majster, mistrz czy inny brygadzista) który dosłownie jebie i wyzywa od kutfonów tak robiących.
 
Do góry Bottom