Cześć, mam problem na warsztacie z giulietta 1.4t. MA 170km
Przyjechała bo zrobiła się mulowata, do tego stopnia że nie mogła odjechać spod warsztatu. Objaw identyczny do przytkanego katalizatora, słabła aż przestala odpalać.
Na początku kiedy jeszcze odpalała, znalazłem stopiony króciec pompy vacum, dosłownie się zlał, w palcach mi się rozdzielił i auto od tego momentu rzuciło palenie. Podmienilem króciec bez zmian, sprawdziłem kompresję 10-11bar na każdym, świece miały słaba iskrę - poszły nowe bez zmian, synchro rozrządu na kompie pokazuje że jest ok, a sam rozrząd ma ok. 5tys km, błędów w ecu brak, klapa w przepustnicy otwarta, brakuje mi już pomysłów, ktoś podrzuci temat co jeszcze sprawdzić...?
Brak oscyloskopu żeby sprawdzić czujnik wału, przy odpalaniu pokazuje ok 200-250obr, chwilami silnik podlapuje, ale na bardzo niskich obrotach faluje i zaraz zdycha, ktoś coś?
Przyjechała bo zrobiła się mulowata, do tego stopnia że nie mogła odjechać spod warsztatu. Objaw identyczny do przytkanego katalizatora, słabła aż przestala odpalać.
Na początku kiedy jeszcze odpalała, znalazłem stopiony króciec pompy vacum, dosłownie się zlał, w palcach mi się rozdzielił i auto od tego momentu rzuciło palenie. Podmienilem króciec bez zmian, sprawdziłem kompresję 10-11bar na każdym, świece miały słaba iskrę - poszły nowe bez zmian, synchro rozrządu na kompie pokazuje że jest ok, a sam rozrząd ma ok. 5tys km, błędów w ecu brak, klapa w przepustnicy otwarta, brakuje mi już pomysłów, ktoś podrzuci temat co jeszcze sprawdzić...?
Brak oscyloskopu żeby sprawdzić czujnik wału, przy odpalaniu pokazuje ok 200-250obr, chwilami silnik podlapuje, ale na bardzo niskich obrotach faluje i zaraz zdycha, ktoś coś?

