heniek1000
SuperMechanior
- Dołączył
- 15.11.2017
- Postów
- 3492
- Porady
- 4
- Punktów
- 569
Że żem obiecał o drążkach, robimy temat drążki skrętne
bo nie widzę na forum nic w tym temacie. A Misiek będzie miał wyświetlenia i reklamy akumulatorów ; więc dorzucam lukratywną grafikę dla przyszłych mechaników jak to powinno być ustawione
W 35C 40C 45C 50C robi się podobnie, ale kilkoma detalami i tabelami różnią się od 65C czy 70C
No, ale nie w tym rzecz. Mam pytanie do mądrzejszych, bo dostałem zaćmienia umysłu i nie potrafię sobie tego w żaden sposób wyimaginować.
Trochę dużo fotek...wiem, że nie każdy to lubi...ale muszę to jakoś zobrazować.
Pytanie proste i banalne dla mechanika więc mówię podpytam ;
Zatem od początku.
Samochód opadł o dobre 3-4 centymetry na jedną stronę...podniosłem go na naciągu o 3cm w górę...kilka kilometrów kilka ton...opadł znowu o 2 centymetry. Więc reasumując całą akcję opadł o jakieś ~~6 centymetrów.
Wyciągnąłem drążek skrętny, silentbloki zmasakrowane, powyrywane...no ok dobra.
I w czym rzecz? Wina drążka czy silentbloków? Drążek wchodzi na wieloklinie w wahacz, a z tyłu wchodzi w rurę na wieloklinie, a na rurę również na wieloklinie wchodzi naciąg.
Wiadomo, jak nie domagają drążki to albo na silentblokach, albo gdzieś na wieloklinie coś pękło czy się się przekręciło.
Tylko, że w moim przypadku wieloklin wahacza nieruszony nic nie wytarte, na drążku to samo. Rura i naciąg który jest na wieloklinie wygląda od zewnątrz na nieruszone...poza tym jest tak zabite, że tego nie da się wyciągnąć o jakimś przekręceniu już nawet nie mówię....OD RAZU BYŁOBY TO WIDAĆ - że się kręci.
I tego totalnie nie kumam...zaćmienie. Przecież samochód był dwa razy podnoszony po dobre 3 centymetry, to jak może opaść na wywalonych silentblokach scoro go trzymają wielokliny. Drążek się tak skręcił? Nie sądzę. Nie wiem. Normalnie zgłupiałem. Przecież silentblok to forma " tłumiącego łożyska" nic więcej.
I nie wiem czy kupować nowy drążek 1200zł rura 500 naciąg 400, to wychodzi dwa koła. Czy po prostu wymienić same gumy i włożyć stary. No przecież gdyby to się "skręciło" na wieloklinach, to chyba byłoby to widać?
Nie wiem, podratujcie dobrzy ludzie czymkolwiek...każda uwaga na wagę złota.
bo nie widzę na forum nic w tym temacie. A Misiek będzie miał wyświetlenia i reklamy akumulatorów ; więc dorzucam lukratywną grafikę dla przyszłych mechaników jak to powinno być ustawioneW 35C 40C 45C 50C robi się podobnie, ale kilkoma detalami i tabelami różnią się od 65C czy 70C
No, ale nie w tym rzecz. Mam pytanie do mądrzejszych, bo dostałem zaćmienia umysłu i nie potrafię sobie tego w żaden sposób wyimaginować.
Trochę dużo fotek...wiem, że nie każdy to lubi...ale muszę to jakoś zobrazować.
Pytanie proste i banalne dla mechanika więc mówię podpytam ;
Zatem od początku.
Samochód opadł o dobre 3-4 centymetry na jedną stronę...podniosłem go na naciągu o 3cm w górę...kilka kilometrów kilka ton...opadł znowu o 2 centymetry. Więc reasumując całą akcję opadł o jakieś ~~6 centymetrów.
Wyciągnąłem drążek skrętny, silentbloki zmasakrowane, powyrywane...no ok dobra.
I w czym rzecz? Wina drążka czy silentbloków? Drążek wchodzi na wieloklinie w wahacz, a z tyłu wchodzi w rurę na wieloklinie, a na rurę również na wieloklinie wchodzi naciąg.
Wiadomo, jak nie domagają drążki to albo na silentblokach, albo gdzieś na wieloklinie coś pękło czy się się przekręciło.
Tylko, że w moim przypadku wieloklin wahacza nieruszony nic nie wytarte, na drążku to samo. Rura i naciąg który jest na wieloklinie wygląda od zewnątrz na nieruszone...poza tym jest tak zabite, że tego nie da się wyciągnąć o jakimś przekręceniu już nawet nie mówię....OD RAZU BYŁOBY TO WIDAĆ - że się kręci.
I tego totalnie nie kumam...zaćmienie. Przecież samochód był dwa razy podnoszony po dobre 3 centymetry, to jak może opaść na wywalonych silentblokach scoro go trzymają wielokliny. Drążek się tak skręcił? Nie sądzę. Nie wiem. Normalnie zgłupiałem. Przecież silentblok to forma " tłumiącego łożyska" nic więcej.
I nie wiem czy kupować nowy drążek 1200zł rura 500 naciąg 400, to wychodzi dwa koła. Czy po prostu wymienić same gumy i włożyć stary. No przecież gdyby to się "skręciło" na wieloklinach, to chyba byłoby to widać?
Nie wiem, podratujcie dobrzy ludzie czymkolwiek...każda uwaga na wagę złota.

)

