Witamy na Forum Mechaników!
Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach. Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!
Nie ale są auta które są okejozerne ople, VW więc wypytuje klienta czy silnik bierze olej więc wtedy jest niewielenwiecej roboty żeby zweryfikować pierścienie. Natomiast kilka razy miałem ale i koledzy z innych warsztatów że po wymianie uszczelki silnik zaczął brać olej. Wtedy okazało się że piersi nie były zużyte. 1.9 Tdi na pompkach 3 razy zrobiło mi taki numer. Wtedy znowu głowica zdjęta, wymiana pierścieni i jak ręką odiął
Kolega tak miał że pożyczył scenica 2 1.9 szwagrowi. Strzelił wąż od chłodnicy , zrobili bez płynu z 10 km. Uszczelka głowicy usmażona oraz pierścienie przegrzane.
Kolega tak miał że pożyczył scenica 2 1.9 szwagrowi. Strzelił wąż od chłodnicy , zrobili bez płynu z 10 km. Uszczelka głowicy usmażona oraz pierścienie przegrzane.
Ja raz tak 5 km zrobiłem Masterem. Dziwiło mnie, że strasznie wolno łapie temperaturę, dojechałem spod mieszkania na magazyn i dopiero przy cofaniu pod rampę pokazało dwie kreski, taki sam badziewny wskaźnik jak w tamtym Sceniku. Gość z auta obok mówi, że za mną jest struga jakiegoś płynu, no to maska do góry, a w zbiorniczku wyrównawczym susza. Zadzwoniłem do matki z pytaniem, czy zostały pod autem jakieś ślady - tak, jest kałuża taka 5x2 metry.
Ale z kolei w 206 w benzynie 1.4 to na odległości 2 kilometrów dowaliło 110 stopni na zegarach - pompa wody wyrzuciła cały płyn dołem. O dziwo po zalaniu układu wodą źródlaną (!) przestało się z niej lać.
Ale z kolei w 206 w benzynie 1.4 to na odległości 2 kilometrów dowaliło 110 stopni na zegarach - pompa wody wyrzuciła cały płyn dołem. O dziwo po zalaniu układu wodą źródlaną (!) przestało się z niej lać.
Mogło tak być, chociaż po wlaniu wody i odpaleniu silnika temperatura na wskaźniku ustabilizowała się
w okolicach 60 stopni, więc jakoś mocno temperatury chyba nie złapał.
Nie ale są auta które są okejozerne ople, VW więc wypytuje klienta czy silnik bierze olej więc wtedy jest niewielenwiecej roboty żeby zweryfikować pierścienie. Natomiast kilka razy miałem ale i koledzy z innych warsztatów że po wymianie uszczelki silnik zaczął brać olej. Wtedy okazało się że piersi nie były zużyte. 1.9 Tdi na pompkach 3 razy zrobiło mi taki numer. Wtedy znowu głowica zdjęta, wymiana pierścieni i jak ręką odiął
Myślę, że to byłby dobry moment na porządną diagnostykę. Jeśli masz LPG - polecam zajrzeć na gaz-time , żebyś nie musiał zgadywać w kałużach i łaźniach parowych
Kałuża 5×2 metry to prawie miejska fontanna(
A tak na poważnie - pewnie gdzieś zacisk albo pęknięty kołnierz. A Scenic, no tak... mają te „dwa paski” - to już prawie wrzód
Panowie, jak rozwiązać taki problem. Octavia 1.6 sr. W grudniu 2023 wymieniony kompletny rozrząd conti. Klient zrobił 30tys. Coś hałasuje, skrzeczy z rozrządu. Co robicie w takich sytuacjach. Wszystko brać na siebie, rozebrać auto i czekać co hurtownia zrobi z reklamacją, czy ewentualnie coś zaproponować klientowi?
Panowie, jak rozwiązać taki problem. Octavia 1.6 sr. W grudniu 2023 wymieniony kompletny rozrząd conti. Klient zrobił 30tys. Coś hałasuje, skrzeczy z rozrządu. Co robicie w takich sytuacjach. Wszystko brać na siebie, rozebrać auto i czekać co hurtownia zrobi z reklamacją, czy ewentualnie coś zaproponować klientowi?
Już nie raz pisałem . Przy tak małych kosztach to nawet się nie zastanawiam- robię w ramach gwarancji. Szybko , nawet poza kolejką. Opłaca się naprawdę- opinia. Mam stawkę 250 bruto rbh. Jestem najdroższy w okolicy ( mieścina na wschodzie Polski). Stać mnie uznawać reklamacje, partycypować w kosztach dla stałych klientów , nawet po gwarancji ( tak jak robią to importerzy wielu marek). Dzięki temu mam tylko klientów premium - nie koniecznie z autami premium
Ja już nie wiem co montować. Dzisiaj w VW Lt. 2.5 TDI rozrząd główny i od pompy wtryskowej. Napinacze rozwalone. Główny ma szczęście przeskoczył o 1 ząb tylko. 7000km przebiegu. Masakra. Zacząłem od niedawna montować dayco. Ina, Gates i teraz contitech mnie zawiodły.
Masa drugiego gatunku zamiast trafiać do kosza, to trafia na rynek. Do Polaczków, niestety.
Pamiętam filtry oleju oryginał był tańszy od filtrona. Tylko, że przy oryginale ciśnienie oleju paliło się sekundę jak odpalałeś motor, a na filtronie pół sekundy.
A finalnie UFI, bo jedyne daje foliowy dekielek ochronny żeby nic nie wpadło poza tym wagowo waży tyle samo co OEM czy MANN
W chu. drugiego gatunku jest. Gdzie na pierwszy rzut oka nikt tego nie wyłapie. A te filtry w ogóle były dystrybuowane przez IC. Kto tam zwrócił uwagę na 500 milisekund kontrolki oleju. Niestety heniek przerobił tych filtrów kilkadziesiąt, jak nie kilkaset i zwrócił.
Gdzieś te "zawory zwrotne" nie trzymały oleju i za każdym razem musiała pompa nabijać.
I wielka mi promocja na OEM ze śmietnika.
Automatyczne połączenie postów:
A sprzedali z pół kontenera tych filtrów. I uwierzcie mi, że nikt nawet się nie zorientował, że coś było nie tak z nimi.
Te filtry potrafiły mieć do 1000 milisekund opóźnienia na kontrolce oleju.
Takie zboczenie...zawsze patrzę na ciśnienie oleju (jak jest) i "liczę".
Jak masz obcykany temat w oczach, to nawet wyłapiesz, jak się zaczyna coś dziać na magistrali.
O ile nie pierd. znienacka
I to IC sprzedawało takie gówno OEM. A szło im to jak ciepłe bułeczki.
Więc, tak to wygląda temat z waszymi częściami Panowie Mechanicy. Się dziwicie.
Już nie raz pisałem . Przy tak małych kosztach to nawet się nie zastanawiam- robię w ramach gwarancji. Szybko , nawet poza kolejką. Opłaca się naprawdę- opinia. Mam stawkę 250 bruto rbh. Jestem najdroższy w okolicy ( mieścina na wschodzie Polski). Stać mnie uznawać reklamacje, partycypować w kosztach dla stałych klientów , nawet po gwarancji ( tak jak robią to importerzy wielu marek). Dzięki temu mam tylko klientów premium - nie koniecznie z autami premium
Świetna wypowiedź ! Ubrałeś w słowa coś co mi chodziło po głowie ale nie było chwili napisać. Takie reklamacje dodatkowo omawiam klientowi i widzę się z nim przy kolejnych usługach.
Już nie ma co ładować do aut, nawet z OE są problemy
Już nie raz pisałem . Przy tak małych kosztach to nawet się nie zastanawiam- robię w ramach gwarancji. Szybko , nawet poza kolejką. Opłaca się naprawdę- opinia. Mam stawkę 250 bruto rbh. Jestem najdroższy w okolicy ( mieścina na wschodzie Polski). Stać mnie uznawać reklamacje, partycypować w kosztach dla stałych klientów , nawet po gwarancji ( tak jak robią to importerzy wielu marek). Dzięki temu mam tylko klientów premium - nie koniecznie z autami premium
Dokładnie tak samo wygląda to u mnie, jak coś się dzieje, co sam ostatnio robiłem/ zmieniałem. Składałem , ja zamawiałem części z hurtowni i daj gwarancję - to wymieniam, sprawdzam jak najszybciej się da by klient był zadowolony - to się odwdzięcza najczęściej, rozrząd mega drogi nie jest do niego, a 2 spokojne głowy będą, później ty się możesz postarać o reklamację w hurtowni tylko najpierw dobre oględziny z dokumentacją i nagraniami / zdjęciami przed demontażem .
A co tu mózgi mają do tego...
Drugi gatunek OEM nie trafi na rynek zachodni tylko wschodni.
To jest podobnie, jak Polacy jeździli obrabiać niemieckie kosze PCK i potem powstawały ciuchole w Polsce.
Na zachodzie, części są "utylizowane", a potem ktoś je wyciąga ze śmietnika.
...ale bardziej realnie są normalnie sprzedawane z adnotacją, iż jest do drugi gatunek produktu. Po przekroczeniu granicy taka informacja znika. Lub ktoś ją bierze na klatę w momencie procesu lub kiedy sprawa ujrzy światło dzienne. Liczy się z tym, że może ponieść konsekwencje z tytułu zatajenia takiej informacji.
No, ale jeżeli są to kwoty np. miliona złotych, czy stu tysięcy i uczestniczy w tym słup. To kto tam sobie zawraca głowę szczegółami.
Co cześć to historia.
Czasami też jest tak, że naspidowany Albert składa napinacze na nocce i wychodzi co wychodzi z linii produkcyjnej.
ja się wtrące jako amator wymieniania wszystkiego pokolei w aucie a i tak nie jest idealnie (przerobilem 30 aut w swoim zyciu).., auta są zaprojektowane do gwaranacji i elo!, a współczesne auta mają tak czułe komputery, ze byle pierdoła - czujnik od czujnika, czy czujnik położenia pedału hamulca(pugi) może takie fajerwerki odpalić, ze szok. Takze to jest specjalnie robione, zeby pojezdzic z 3-5 lat troche dolac oleju i na smietnik.
to samo dotyczy gruzow: pytalem sie goscia co sciaga auta z warsztatow: Panie -poszla dqumasa czy sprzeglo to nie oplaca sie robic, tylko ludzie kupuja inny zlom do zajezdzenia, i tak to sie kreci...