• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Holowanie auta "bez kierowcy"

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
4981
Porady
5
Punktów
1574
zależy od humory pana milicjanta (celowo z małej litery)

jak pamiętam polskie przepisy, i jeżeli się nie zmieniły,
- nie wolno montować holu do elementów zawieszenia
- minimalna odległość też było określona- 3 metry? nie wygląda mi na tyle
- w holowanym pojeździe ma być sprawny przynajmniej jeden hamulec. jak nie ma kierowcy to nie ma hamowania :) są co prawda kampery holujące osobówki ale tam jest dołożona pompa w zderzaku i hol ją popycha przy zwalnianiu.


kolejna sprawa to kwestie mas. czy na zwykłym B można holować taką "przyczepę" (bo bez kierowcy). czy pojazd holujący może holować 1,5 tonową przyczepę bez hamulców. homologacje i tak dalej

w razie jakiegokolwiek wypadku będzie zawsze orzekną twoją winę. ubezpieczyciel też znajdzie powód do odmowy.

chociaż to takie moje luźne przemyślenia!!!
 
Ostatnia edycja:

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3502
Porady
4
Punktów
572
Jak kierownica będzie zablokowana, to pewnie można.

Tylko jestem ciekaw, jak będziesz tym skręcał np. przy 3,5 metrowym rozstawie osi. To nie psycepka z jedną osią.
Autostradą to jeszcze jeszcze, ale jak wjedziesz do miasta to daj od razu znać...wrzucimy na YT.
 

Pangia

SuperMechanior
Dołączył
12.03.2023
Postów
1156
Porady
2
Punktów
310
Wiek
31
Miasto
Rakszawa
Według mnie jak zablokujesz kierownicę w holowanym aucie, to tak jakbyś miał dwuosiową przyczepę bez hamulca - czyli max 750 kilo. Więc nie, nie można. Przepisy za to dopuszczają posadzenie za kółkiem osoby bez kwitów - jest wyłączenie, że jeśli holowane auto nie wymaga kierowania, to osoba za kierownicą nie musi mieć uprawnień i chyba nawet nie musi być trzeźwa, więc prościej ogarnąć drugą osobę i powiedzieć jej, żeby po prostu siedziała i nic nie robiła - wtedy to już jest holowanie, bo z zasady w przyczepie nie można wozić ludzi, a auto samo nie jest w stanie jechać.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3502
Porady
4
Punktów
572
A takie pytanie Panga. Po co narażać ludzkie życie, scoro ma tylko siedzieć? W jakim celu ma je położyć na szali?
Nie wiem gdzie to wyczytałeś, ale to jakiś idiotyzm dekady :D
Osoba bez uprawnień nawet nie wie gdzie jest hamulec czy klakson. Nie wie jak reagować. Szczególnie w terenie górskim kiedy przydałby się hamulec w momencie kiedy cały zestaw bardzo szybko i dziwnie nabiera prędkości w najmniej odpowiednim momencie.
Chyba, że to przepis jeszcze z lat 70 :D
Tak, czy siak ta aukcja na allegro pachnie kryminałem :D
 

Pedington

Początkujący
Dołączył
3.07.2022
Postów
23
Punktów
6
Nie jest to najnowszy wynalazek , pierwszy raz widziałem to jakieś 20 lat temu. Pomysł polegał na tym, że te pojazdy mogłyby się przedzierać przez korki, dojeżdżając do zepsutego auta, które potem byłoby odholowane do najbliższego zjazdu, gdzie przejmowałby je zwykły holownik. W zasadzie chodziło tylko o jak najszybsze usunięcie zepsutych aut z autostrady, gdzie stanowią największy problem. Potem już nic o tym nie słyszałem, do dzisiaj jak zobaczyłem ofertę sprzedaży.

Holowanie samochodu bez kierowcy wewnątrz holowanego auta jest w Stanach Zjednoczonych powszechną praktyką, szczególnie w przypadku profesjonalnych usług holowniczych (tow trucks) oraz kamperów (tzw. flat towing)owing) , o ile jest wykonywane przez odpowiedni sprzęt (laweta, wózek lub sztywny hol) i jest zgodne z lokalnymi przepisami dotyczącymi sygnalizacji świetlnej i hamulców.
Przepisy różnią się w zależności od stanu, ale generalnie techniki te są dozwolone przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa.

Osobiście nie odważyłbym się na czymś takim / co oferuje sprzedający/ holowania na dalsze odległości, no ale w USA, to inna bajka, inny sprzęt.


Holownik na motocyklu.jpg
 
Ostatnia edycja:

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3502
Porady
4
Punktów
572
...ale tu masz Padington kółecka i ja nie wiem czy one nie są czasami sklętne...
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
4981
Porady
5
Punktów
1574
Holowanie samochodu bez kierowcy wewnątrz holowanego auta jest w Stanach Zjednoczonych powszechną praktyką,
sam napisałeś "w stanach zjednoczonych"

Osobiście nie odważyłbym się na czymś takim / co oferuje sprzedający/ holowania na dalsze odległości,
dokładnie. poza tym zwróć uwagę, że na filmie pokazałeś zupelnie inny typ sprzętu: z własnymi kółkami.

no ale w USA, to inna bajka, inny sprzęt.
To nie USA, tylko UK. świadczy o tym ruch lewostronny i bardzo charakterystyczny angielski akcent. Poza tym w 10 sekundzie pada zdanie "you’re in a car" więc samochód nie jest holowany jako pusty

...ale tu masz Padington kółecka i ja nie wiem czy one nie są czasami sklętne...
nie wiem czy pijesz do zachowania pana władzy czy chodzi ci o konstrukcje tej "osi" do holowania.

Jeśli chodzi o szeryfa drogowego to jego celem jest wyrobienie dziennych statystyk mandatowych. Taki wynalazek na drodze to dla niego idealna okazja na przynajmniej (!) podwójny mandat: dla kierowcy holującego i holowanego. do tego kilka spisanych osób. Czy słusznie? To już zupełnie inna sprawa.

to jest zbudowane jak lekka przyczepka. czyli sztywna oś ale koła się kręcą niezależnie, więc nie ma potrzeby skręcania kół na zakrętach. chyba każdy poważniejszy warsztat w mojej okolicy ma coś podobnego.


ba, żeby było weselej dałem się wrobić jakiś miesiąc temu w holowanie z czymś takim. w nocy, bez hamulców, bez świateł (na klapie była belka z dodatkowymi światłami z przedniego auta). jedyne co widziałem to tylną klapę vana przede mną. najdłuższe i stresujące 30 minut jazdy w moim życiu, no może poza egzaminem na prawko :D
 

Pangia

SuperMechanior
Dołączył
12.03.2023
Postów
1156
Porady
2
Punktów
310
Wiek
31
Miasto
Rakszawa
Szczególnie w terenie górskim kiedy przydałby się hamulec w momencie kiedy cały zestaw bardzo szybko i dziwnie nabiera prędkości w najmniej odpowiednim momencie.
I dlatego v-max przy holowaniu to 30 km/h, praktycznie każda benzyna tyle zrobi na pierwszym biegu. Hamowanie silnikiem to w ogóle powinna być podstawa jazdy; niestety w dobie uczenia ludzi, że ekodriving to męczenie buły na 1500 RPM, a w automacie jedzie się tylko na D, bo inaczej się psuje, każdy pali hamulce jak pociąg. A ja przez 15 lat i 130 tysięcy przebiegu głównie miejskiego przednie hamulce zrobiłem w swoim aucie raz i to tylko dlatego, że zapiekł się zacisk z przodu i hamowała tylko jedna strona tarczy. A tylnych poza przetoczeniem bębnów w ogóle, dopiero w tym roku linka ręcznego, bo stara już była wyciągnięta jak stare kalesony.
 
Do góry Bottom