Problem jest taki, że wciskam sprzęgło, naciskam kluczy, zapłon się włącza ale rozrusznik nie kręci.
Diagnozę robiłem według schematu z załącznika. Wszystko wygląd dobrze z wyjątkiem dwóch przewodów łączących ECM z przekaźnikami rozrusznika. Wygląda na to, że powinna tam pojawiać się masa. Przekaźniki i cała reszta są raczej dobre bo jeśli ręcznie podłączę masę do przekaźników to samochód zapala bez problemu.
W ECM, BCM i powiązanych sterownikach nie ma ani jednego błędu.
Jak odłączyłem oryginalne ECM to w jednej wtyczce był olej. Wygląda na to, że dotarł przewodami z jakiegoś czujnika lub innego osprzętu na silniku.
Kupiłem drugi ECM, zrobiłem klona i nic się nie zmieniło. Przewody wydają się być wszystkie w porządku.
Napięcie mierzone na przekaźnikach po włączeniu zapłonu wynosi 0V. Po wyjęciu przekaźników na gnieździe jest około 1V mniej niż napięcie na akumulatorze (nawet jak włączę zapłon bez wciskania sprzęgła).
Ma ktoś pojęcie o co tu chodzi?
Diagnozę robiłem według schematu z załącznika. Wszystko wygląd dobrze z wyjątkiem dwóch przewodów łączących ECM z przekaźnikami rozrusznika. Wygląda na to, że powinna tam pojawiać się masa. Przekaźniki i cała reszta są raczej dobre bo jeśli ręcznie podłączę masę do przekaźników to samochód zapala bez problemu.
W ECM, BCM i powiązanych sterownikach nie ma ani jednego błędu.
Jak odłączyłem oryginalne ECM to w jednej wtyczce był olej. Wygląda na to, że dotarł przewodami z jakiegoś czujnika lub innego osprzętu na silniku.
Kupiłem drugi ECM, zrobiłem klona i nic się nie zmieniło. Przewody wydają się być wszystkie w porządku.
Napięcie mierzone na przekaźnikach po włączeniu zapłonu wynosi 0V. Po wyjęciu przekaźników na gnieździe jest około 1V mniej niż napięcie na akumulatorze (nawet jak włączę zapłon bez wciskania sprzęgła).
Ma ktoś pojęcie o co tu chodzi?