Ktoś odświeżył starocie, chyba tylko po to, żeby reklamą rzucić. Ale co do tematu to polecam elektroniczny słownik techniczny Leksykonii, trochę kosztuje, ale jest w nim sporo terminów, których nie znajdzie się nigdzie indziej. Chociaż nie wiem, czy na potrzeby mechanika nie wystarczy Google.