Śmiech na sali, chyba tylko w tym kraju trzeba czasem ukrywać, że ma się wyższe wykształcenie 
). Późno już trochę na taki złożony zawód, ale znalazłem dwie szkoły:
http://i42.tinypic.com/2w31bmh.jpg
Tylko że ja to na parkingu robię. Ale u mnie nikt się nie czepia. Jak u Ciebie się czepiają, to może pojedź po prostu gdzieś indziej? Może jakiś duży parking koło centrum handlowego? Albo gdzieś pod chmurką?Czytać?? ...http://www.akademiamotoryzacji.pl/#!/szkolenia/szkolenia-cennik dzięki za info, już wiem co będę robił w lutym, fajnie, że coś takiego istnieje, jeszcze popytam się o terminy tutaj http://izba.lublin.pl/kursy-branzy-motoryzacyjnej/kursy-branzy-motoryzacyjnej i to może na początek, zależy mi właśnie na nauce praktyki, bo teorie mogę przeczytać, coś tam nawet wiem, jak na nie-mechaninka, czytać umiem i lubię jak mnie coś interesuje xd
Teraz to na YT jest dużo kursów - Michu z Miłośników Czterech Kółek - jak rozpocząć przygodę z mechaniką. Rozrządy, zawieszenia, skrzynie itp. Możesz pooglądać posłuchać, zobaczyć. Wiadomo książka i teoria to też ważne. Ja nie jestem po żadnej szkole mechanicznej, po żadnych kursach. Uczyłem się sam bo to moja pasja. Zacząłem od kupowania książek "Sam naprawiam" i to co mogłem (byłem w stanie) to naprawiałem, to czego nie mogłem to jechałem do mechanika i patrzyłem
- bo jednak mechanik z wieloletnim stażem ma tzw kidersztube - spryt (wie co i jak zrobić nieszablonowo i niekoniecznie narzędziami do tego przeznaczonymi - takie abstrakcyjne myslenie) .... Później doszły książki Haynesa i filmiki z YT, fora ukierunkowane na daną markę. Niby fora są traktowane trochę po macoszemu ale typowe usterki u x użytkowników stają się rozpoznawalne w danej marce i szybko naprowadzają na prawidłową diagnozę. Dużo z zakresu mechaniki dało mi dłubanie przy Kit-carach. W 2010 roku postanowiłem zbudować replikę AR z 1929/32.... na bazie poloneza Caro 1.6 GLi
... Z dzisiejszego punktu widzenia wiem, że na ówczesną moją wiedzę było to praktycznie nie realne (wtedy o tym nie wiedziałem - dzisiaj już tak hehehehehe) - ale o dziwo - udało się!!!
Nie ma rzeczy niemożliwych - tylko strach / wstyd przed niepowodzeniem nas blokuje. Kiedyś kumpel mechanik mi powiedział jedną rzecz - "jak czegoś nie zepsujesz to się nie nauczysz..." a skoro coś jest zepsute to czym ryzykujesz??
Poniżej linki do moich wypocin z 2010...
- na tym się "trochę" nauczyłem .... Ścieżka muzyczna darmowa ... jak komuś nie psuje to włączyć mute
,GratulujęW 2010 roku postanowiłem zbudować replikę AR z 1929/32.... na bazie poloneza Caro 1.6 GLi![]()
A powiedz czy udało się ją zarejestrować?