Janusz.garage
SuperMechanior
- Dołączył
- 2.01.2019
- Postów
- 179
- Punktów
- 51
Ha. Sprzedawca z pewnością wie lepiej niż forum.Najlepiej dla pewności zapytać o wszystko sprzedawcę
Ha. Sprzedawca z pewnością wie lepiej niż forum.Najlepiej dla pewności zapytać o wszystko sprzedawcę
Witajcie chciałem spytać was jeszcze czy od nasmarowanych prowadnic mogą bić tarcze w sensie nie od razu tylko po np 3,4tys km?

.Witajcie chciałem spytać was jeszcze czy od nasmarowanych prowadnic mogą bić tarcze w sensie nie od razu tylko po np 3,4tys km?
......Krispar ! 100/100 .Dodam tylko że w żeliwnych zaciskach również.Główną przyczyną ciasno pracujących wyżej prowadnic to syf, czyli utleniające się aluminium pod gumką. Jeśli się ją wyjmie i wyczyści to po montażu nowej gumki, prowadnica będzie lekko pracować w palcach i nie potrzeba żadnych zasranych smarów. I
......Krispar ! 100/100 .Dodam tylko że w żeliwnych zaciskach również.
.....tylko i wyłącznie samej wymiany klocków--bez dodatkowych innych czynności . Ciekawostka --w Niemczech już kilka lat temu widziałem rachunek za wymianę klocków z przodu ---45 Euro ja jedno koło .Tylko jak u kogoś wymiana klocków stoi 30 zł to czego się spodziewać? I

Taaaaa a świstak siedzi i zawijaA ja wam powiem tyle:
Walczyłem z biciem kierownicy pare lat, nigdy nie smarowałem prowadnic.
Nowe zaciski ( więc i gumki nowe ), parę kompletów tarcz z wyższej półki, zawsze nowe klocki, nowy płyn hamulcowy, prowadnice nigdy nie smarowane bo tak pisali w internetach, wszystko zgodnie ze sztuką.
Nie ważne co robiłem z samochodem, nawet jadąc tylko na zakupy i z powrotem po pół roku tarcze pogięte a kierownica biła. A nie mam ciężkiej nogi na hamulec.
Ostatnio przesmarowałem prowadnice i nawet z krzywymi tarczami, których już mi się 30 raz nie chce zmieniać, kierownica przy jeździe na wprost przestała bić. Mam wrażenie, że przy hamowaniu też nie bije. Nic innego nie robiłem z hamulcami.
Do tego doszło uczucie takiej lekkości, samochód płynie.
Wniosek jest tylko taki, że przy nie nasmarowanych prowadnicach, zaciski nigdy nie odbijały jak powinny, nawet z nowymi gumami i prowadnicami, tylko hamulec trzymał podczas jazdy. Przez to tarcze się gięły i było wrażenie jakby ktoś non stop trzymał ten samochód.
Ciężko było do tego dojść bo automat więc nigdy się na luzie nie jedzie i nie widziałem, że jest takie przyhamowanie na sam koniec zamiast naturalnego zatrzymania na oponach. Dopiero jak wyjechałem na pustą drogę i wrzuciłem N było czuć, że coś trzyma ten samochód i na sam koniec toczenia samochód staje dęba.
Może nie smaruje się nowych samochodów ale przy 18 letnim aucie jakim jest E60 ja już zawsze będę to robić, najwyżej dachuję i już mnie bicie kierownicy obchodzić nie będzie
Pozdrawiam

jak widać ^^Taaaaa a świstak siedzi i zawija![]()
Bo kieszeń nie ciąży tymi 10 tysiącamiDo tego doszło uczucie takiej lekkości, samochód płynie
ni o paliwko droższe , czyli lepsze
Taaaaa a świstak siedzi i zawija
prowadnicę trzeba wybijać prawie że młotkiem żeby wyszła z zacisku to tak ma być?
Powiem Wam w tajemnicy, że mam pewien sekretwymienione pół samochodu
nie pamiętam bym kiedyś nie posmarował prowadnic - nawet w konfiguracji nierdzewka/guma.