Leje facet na chodniku, a obok niego przechodzi kobieta i mówi:
- Ale bydlę!
Koleś odpowiada:
- Niech się pani nie boi, trzymam go obiema rękami.
Ona: Na pierwszej randce nie daje!
On: To weź.
Pewna matka zabrała swoją córkę do lekarza i poprosiła o zbadanie spuchniętego brzucha swojej pociechy. Po chwili doktor stwierdził, że córka jest w ciąży. Matka zrobiła się czerwona z gniewu i przez 10 min. kłóciła się z lekarzem, że jej córka jest porządną dziewczyną i nigdy nie popsułaby sobie reputacji przez uprawianie sexu w tak młodym wieku.
W pewnym momencie lekarz wstał i zaczął się patrzeć za okno. Matka zdenerwowała się jeszcze bardziej i mówi:
- Niech się pan nie gapi za okno!!! pan mnie ignoruje!
a lekarz na to:
- nie, nie - ale wie pani coś takiego już się raz zdarzyło, tyle że wtedy na niebie pojawiła się gwiazda i przybyli trzej królowie, a ja bym tego za cholerę nie chciał przegapić.
Bank szwajcarski opracował system zabezpieczeń sejfu, którego ich zdaniem nie da się obejść. Aby to zweryfikować dyrekcja banku zaprosiła najlepsze grupy fachowców od rabowania sejfów z Francji, Niemiec oraz Wielkiej Brytanii i dwóch kompletnie pijanych, przypadkowo przechodzących obok banku Polaków.
W sejfie umieszczono milion euro i ta ekipa, której uda się obejść zabezpieczenia w ciągu pięciu minut przy zgaszonym świetle, może zabrać całą kwotę dla siebie.
Próbują Francuzi. Gaśnie światło, po pięciu minutach się zapala - nie udało im się.
Próbują Niemcy. Gaśnie światło, po pięciu minutach się zapala - nie udało im się.
Próbują Brytyjczycy. Gaśnie światło, po pięciu minutach się zapala - nie udało im się.
Próbują Polacy. Gaśnie światło, po pięciu minutach dyrektor chce zapalić światło ale po naciśnięciu na włącznik nic się nie dzieje. Z mroku dobiega głos:
- Kurwa! Marek, mamy milion euro. Na chuj ci jeszcze te żarówki?
W kolejce stoją 6-letni syn i ojciec. Przed nimi stoi gruba baba - tak ze 150 kg minimum. Synek mówi do ojca:
- Tato, patrz jaka ta baba jest ogrooomnaaaa...
Ojciec się zaczerwienił, głupio mu się zrobiło i mówi:
- Synku, nie można tak mówić o ludziach.
- Ale ona jest taka gruuubaa... nigdy nie widziałem takiej grubej baby.
- Dobrze, ale to niegrzecznie w ten sposób mówić o innych.
W tym momencie kobiecie przy pasku odzywa się komórka - pi, pi, pi...
A synek z przerażeniem:
- Tato! Uważaj! Będzie cofać!
Polska armia leci do Afganistanu. Na pokład samolotu odlatującego z Warszawy wchodzą żołnierze z kapitanem. Samolot startuje, kapitan zauważa smutek w oczach żołnierzy. Myśli sobie - kurwa, rozklejają mi się, z takich żołnierzy nie będzie pożytku. Kapitan więc postanawia ich umotywować i krzyczy:
- Żołnierze! W Afganistanie albo my ich albo oni nas Daję k***a 100 dolarów za każdą głowę Afgana.
W oczach żołnierzy pokazuje się radość, ekstaza i chęć walki Zaczynają wznosić wojenne okrzyki i razem się nakręcać.
Samolot powoli zniża się do lądowania, a żołnierze drą sie jak zwierzęta, w oczach amok.
Kapitan coś tam do nich jeszcze krzyczy, ale oni już nie słuchają, chcą krwi.
Tylna część samolotu się otwiera, żołnierze wypadają i jak charty poszli w pola .....
Kapitan myśli:
- Co to k***a było?!
Po godzinie wracają, worki pełne głów, na bagnetach głowy. Kapitan aż przysiadł .... Krzyczy:
- Co wyście k***a narobili?!
A żołnierze - Ale panie kapitanie sam pan mówił 100 za głowę.
Kapitan przerażony - To było k***a dopiero międzylądowanie w Krakowie...