Witam. Od dłuższego czasu borykam się z problemem dziwnej pracy na benzynie. Dokładnie chodzi o to że po dłuższym staniu tzn. po nocy auto odpali bez problemu i po 10 s nagle gaśnie. Drugie odpalenie pracuje dobrze. Również przygazowywanie na wolnych obrotach potrafi zadusić silnik. Dodam delikatnie gazy odpuszczę i tak kilka razy po czym silnik gaśnie. Odpali bez problemu. Na gazie to się nie dzieje.
Z rzeczy które zrobiłem :
-Wymiana czujnika temperatury cieczy
-Świece wymienione razem z przewodami
-Wyczyszczona odma
-Wyczyszczona przepustnica
-Wymienione wszystkie filtry łącznie z filtrem paliwa.
Silnik to nieśmiertelne 1.4 MPI 8V kod AUD. Przejechanie jest nieco ponad 300 tyś.,
Co jeszcze mogę wymienić ? Przepustnica , a może cewka ?
Na komputerze 0 błędów. Czujnik temperatury pokazuje właściwie wartości.
Jakie wartości jeszcze sprawdzić na komputerze ?
Jedno co mnie zastanawia to dlaczego po nocy auto gdy jest zimne odpala z obrotami 850. Nie pamiętam jak było dawniej ale wdaje mi się że ssanie załączało się i obroty były na poziomie 1200 i spadały
Z rzeczy które zrobiłem :
-Wymiana czujnika temperatury cieczy
-Świece wymienione razem z przewodami
-Wyczyszczona odma
-Wyczyszczona przepustnica
-Wymienione wszystkie filtry łącznie z filtrem paliwa.
Silnik to nieśmiertelne 1.4 MPI 8V kod AUD. Przejechanie jest nieco ponad 300 tyś.,
Co jeszcze mogę wymienić ? Przepustnica , a może cewka ?
Na komputerze 0 błędów. Czujnik temperatury pokazuje właściwie wartości.
Jakie wartości jeszcze sprawdzić na komputerze ?
Jedno co mnie zastanawia to dlaczego po nocy auto gdy jest zimne odpala z obrotami 850. Nie pamiętam jak było dawniej ale wdaje mi się że ssanie załączało się i obroty były na poziomie 1200 i spadały
