Witam ponownie bo już się na ogólnym bazgrnąłem 
Urodził mi się problemik z autem znajomego, może ktoś z Was się na coś takiego natknął
Autko to A6, magiczne 2.0tdi na pompach 2giej gen. Padła uszczelka pod głowicą. Uszczelkę wymieniłem, głowica sprawdzona, jest OK, przy okazji sprawdzone pompki, są OK. Nowe uszczelki na pompki, nowe śruby do nich, nowy pasek rozrządu (rolki, pompa wody są w porządku). Uszczelki pod kolektory i pod pompę tandem nowe. Rozrząd ustawiony na blokady, sprawdzony kilka razy, nie tylko przeze mnie i jest OK, Ciśnienia na garach praktycznie fabryka. A problem jest. Auto nie chce odpalić. Jak już zaskoczy na samostart to chodzi kulawo, kopci (czuć niedopalone paliwo) i nie wkręca się wyżej niż ok 2900 obrotów.
A bym zapomniał. Odpali bez samostartu jak się mocno zagrzeje ale to pewnie wina świec. Stare były dwie spalone, założony nowy komplet beru i tu kolejny zonk. Wszystkie 4 wywalają błędy :/ Chociaż i bez nich powinien zapalić bez problemu, przynajmniej teraz latem.
Teraz to co mnie najbardziej zastanawia: pompki
gr. 13 pompki 1, 2 ,3 korekcje pomiędzy 0,0 a -0,30 czyli generalnie bajka
4ta pompka ok 1,50-1,60 czyli też w normie
ciekawiej robi się tu: gr. 18 wszystkie pompki wywalają 128
gr.23 wszystkie BIPy na -128
I za cholerę nie mam pojęcia z czego to się bierze
Auto generalnie wcześniej pracowało normalnie poza wywalaniem płynu chłodzącego.
A jeszcze, jedyne błędy to te 4ry świece i zawór poduchy silnika, nic więcej.
Jeżeli ktoś z Was ma jakiś pomysł lub spotkał się z czymś takim to wielkie HELP bo to auto powoduje już u mnie stany lękowe

Urodził mi się problemik z autem znajomego, może ktoś z Was się na coś takiego natknął
Autko to A6, magiczne 2.0tdi na pompach 2giej gen. Padła uszczelka pod głowicą. Uszczelkę wymieniłem, głowica sprawdzona, jest OK, przy okazji sprawdzone pompki, są OK. Nowe uszczelki na pompki, nowe śruby do nich, nowy pasek rozrządu (rolki, pompa wody są w porządku). Uszczelki pod kolektory i pod pompę tandem nowe. Rozrząd ustawiony na blokady, sprawdzony kilka razy, nie tylko przeze mnie i jest OK, Ciśnienia na garach praktycznie fabryka. A problem jest. Auto nie chce odpalić. Jak już zaskoczy na samostart to chodzi kulawo, kopci (czuć niedopalone paliwo) i nie wkręca się wyżej niż ok 2900 obrotów.
A bym zapomniał. Odpali bez samostartu jak się mocno zagrzeje ale to pewnie wina świec. Stare były dwie spalone, założony nowy komplet beru i tu kolejny zonk. Wszystkie 4 wywalają błędy :/ Chociaż i bez nich powinien zapalić bez problemu, przynajmniej teraz latem.
Teraz to co mnie najbardziej zastanawia: pompki
gr. 13 pompki 1, 2 ,3 korekcje pomiędzy 0,0 a -0,30 czyli generalnie bajka
4ta pompka ok 1,50-1,60 czyli też w normie
ciekawiej robi się tu: gr. 18 wszystkie pompki wywalają 128
gr.23 wszystkie BIPy na -128
I za cholerę nie mam pojęcia z czego to się bierze
Auto generalnie wcześniej pracowało normalnie poza wywalaniem płynu chłodzącego.
A jeszcze, jedyne błędy to te 4ry świece i zawór poduchy silnika, nic więcej.
Jeżeli ktoś z Was ma jakiś pomysł lub spotkał się z czymś takim to wielkie HELP bo to auto powoduje już u mnie stany lękowe