Szumek72
Zweryfikowany Mechanik
ten dział jest "mocny" jak ktoś nie ma humoru!
dzięki!!!pooosikałem sięAnglia( 2014)- staly klient( handlarz) przywiózł na lawecie megane kombi 2007. Kupil okazyjnie, auto nie pali, zero prądu. Opowiada mi historię, ze sprzedajacemu padło aku, innym autem pojechał i kupil drugi akumulator. Po wlozeniu aku auto zero życia. Zadzwonil do serwisu renault, powiedzieli mu ze problem z elektroniką, ze koszta duze wiec sprzedał za pol darmo. Klient auto zawalił na placu, nastepnego dnia podlaczam urządzenie rozruchowe a megane pali jak nowe. Pochodzil kilka minut, zgasilem a tu dalej cisza. Podlaczam drugi aku na kable i wszystko gra. Diagnoza wstepna- nowe aku pewno uszkodzone. Wyciagam wiec to aku a tam plastikowe zaslepki zabezpieczajace przed zwarciem a na nie siłą założone klemy...
jaja do kwadratu.Ja widziałem auta złożone z plastikową osłoną na sworzeń czy końcówkę kierowniczą - chyba nawet tutaj zdjęcie wrzucałem ale z plastikowymi osłonkami osłonkami na akumulator gagatka nie miałem.
trzeba było nic nie mówić, to byś kupił go za 50% wartości...Tez widziałem jak szkot zaklada koncowki z tymi plastykowymi oslonkami.

Debilizmem do potęgi "N"tejNie wiem czy to nazwać skapstwem czy głupota
