Przyjechał klient i mówi ,że coś mu od jakiegoś czasu trze w z przodu ale nie miał czasu bo auto musi jeździć i żebym tylko spojrzał bo zaraz musi dalej jechać ,a już mu auto nie hamuje 


Ta glina na mojej dłoni jest wyciągnięta z jednego przewodu, strach pomyśleć co się dzieje dalej... autko dobrze jest chłodzone i ma ogrzewanie.Najprawdopodobniejuszczelniacz ?
Nie wiadomo co się stało, to autentycznie jest jak glina bo aż się klei do rąk. O którym uszczelniaczu mówicie? Na rozrządzie? Czy na pompie wody?

Ale gafa ze mnie
Ale tak by się działo po tym specyfiku? Może gdzieś po powodzi ten samochód i pociągneło mułu bo nawet śmialiśmy się że woda z jeziora
Klient jeździł bo stan w zbiorniczku był, ale na kolor już nie patrzył 