Dzisiejszy przypadek ze stacji benzynowej.
Dwóch gości w wieku około 50 lat pojechało zmęczonym już mercem W203. Jeden nich wchodzi do budynku i pyta się kobity pracującej na stacji czy to jest stacja samoobsługowa. Na to ta kobita, że tak. A czy mogłaby nam pani nalać paliwa bo my nie umiemy? No, wiec kobita podjęła się zadania, poszła i nalewa im to paliwo. Ja obserwuję tą sytuację z drugą dziewczyną pracującą na stacji która obsługiwała mnie przy kasie i ona mówi: To jest tragedia. Dwóch facetów w samochodzie, a kobita im nalewa. No to ja próbuję ratować honor brzydkiej płci i mówię, że może nigdy nie mieli samochodu, dopiero kupili ten i nie umieją jeszcze sobie samemu tankować. Wróciła ta kobita z tym facetem i przy kasie z rozmowy wynikło, że nalewali benzynę. Na to ta co mnie obsługiwała pyta zdziwiona: Benzynę lałaś? Nie wiem jak potoczyła się ta rozmowa dalej bo wyszedłem, ale wychodząc zauważyłem na klapie merca CDI. Klapa była w tym samym kolorze wiec raczej małe są szanse, że była wymieniana.