Małolat pewnie się naczytał FM- gdzie mu napisali wymień to...podmień tamto...i tak zdecydował, że se kupi olej i wymieni...a w warsztacie choć mu pewnie chcieli wytłumaczyć- to żadne argumenty do niego nie trafiały- to mu wymienili ten olej- skoro klient sobie życzy i płaci - to w czym problem...

Sami sobie tu wzajemnie sramy w gniazda, a potem się dziwimy, że są opinie jakie są...
ps. tylko nie zaprzeczajcie, że jest tak, że klienci się tu logują, a wy im każecie wymienić to, podmienić tamto itp. i stronami się ciągną wróżby z internetu...a potem taki klient jedzie do warsztatu i nic do niego nie dociera...
