Witamy na Forum Mechaników!
Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach. Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!
Kumpel dzwoni, że podstawi fiata Dablo na tarcze klocki. Rano patrzę stoi na ulicy obok dablo pozamykany, myślę sobie zapomniał o kluczykach. No ale zrobię to na ulicy lewar auto w górę sciepuje koło nagle znajoma z pretensjami co ja jej robię z autem. Zacząłem robić nie to auto. To właściwe nie dojechalo i nie dał znac
Wolontariat raczej nie ale obsługuję dwa auta starszym ludziom całkiem bezpłatnie. Płacą tylko za części i materiały bez marży, robocizna za darmo. Taki trochę barter bo pani zawsze jakieś pyszne ciasto upiecze a starszy pan poczęstuje czymś mocniejszym i przy okazji opowie jakieś fajne historyjki. Poza tym jest mistrzem tokarskim, wiele mnie nauczył przy tokarce. Ale nic nie zastąpi reklamy jaką mi robią pocztą pantoflową
Do mnie przyjeżdża pewien starszy pan raz na jakiś czas starym punto, zawsze pogadamy dłużej, zawsze ma uśmiech na twarzy. Również płaci tylko za części, widać, że nie jest zbyt zamożny. Ciężko mi wziąc od niego cokolwiek.
Kupowałem Seicento od 90 letniego dziadka który ma je od nowości przebieg 45 tyś km podwozie jak nowe, olej zmieniany co roku zimą nie jezdzone a i tak go pewien warsztat naciągną na wymianę uszczelki pod głowicą.
Bo w interesach niema miejsca na sentymenty.... Dziś jednemu zrobisz za darmo a jutro dwóch czeka.... Biznes to biznes. Jak idziesz do sklepu, biura, ZUSu, to czy za ładne oczy dostaniesz zniżkę? Wątpię
Automatyczne połączenie postów:
Zresztą co ma właściciel powiedzieć mechaników przy wypłacie? Sory mój drogi ale nie ma kasy bo sporo starszych ludzi przyjechało i matka karmiąca i pan z paszportem Polsatu takiego właściciela to by szybciutko wynieśli ale jak ktoś sam pracuje to niemam mu za złe że robi za darmo, daj adres to i ja podjadę żarcik
Czasem jak otwieram maske i widze sajgon (wycieki, druciarstwo itp) to mowie, ze zostalo tylko nasrać. Tu juz nie trzeba.
W sumie mam dylemat. Wyrzucic do kosza czy do bagaznika... Hmm..
Jakby nie patrzeć "towar klienta"