Zależy jaki typ układu hamulcowego.
Ale coś mi się kojarzy 150-200bar.

Kontrolkę też mu sprzedałeś ?Wymieniałem kiedyś w CLIO III starszemu Panu obie półosie. Po wymianie klient przyjechał do mnie po jakimś tygodniu z czekoladkami dla mojej żony i flaszką specjalnie podziękować za to, że dodałem do jego auta "ABS".
Dziadek miał to auto od paru lat, miał tak zajechane przeguby i pierścienie abs,że sądził ze kupił auto bez abs....


I tu Ci przyznam racjęPierd. żółwie Galapagos...czy on ma ABS, czy nie ma co to za różnica.
Najgorsze to te kocmołuchy co mają po 400 koni pod maską. Mistrz automatu spod świateł...a potem jedzie jak pizdusia.
A jak widzę coś na lewym pasie to spazmów dostaje( i nie chodzi mi o autostradę ).
Te jeb. nieuki z tych eLek instruktorzy tak uczą przyszłych adeptów.
Znowu z drugiej strony co to nauczysz chama ze słomą w bucie, jak on jest pępkiem świata i jemu się należy " luźny wolny" lewy pas.
On ma całe społeczeństwo w dup.
Coś mnie tknęło![]()

To jest, jak walka z wiatrakami...jednego naprawisz, a ich jest tysiące, setki tysięcy.nawet jak go miniesz prawym pasem to on nic nie kuma
A mój konik to baba w futrze z zaparowanymi szybami.
starsza babcia w nissanie micrze ale fiacie panda. Normalnie jak widzę to uciekam na drugą stronę. Do tego młoda blondynka w wielkim suwie. Na 107%, że jedne i drugie nie umieją jeździć...
(..ale umiał jechać, jak człowiek? Umiał.) Można? Można.
)Bardziej po dziadku bym się spodziewał że przyjechał z reklamacją że mu hamulce zepsułeś, że teraz nawet jak depnie to nie mają tyle siły żeby zablokować koła i jeszcze jakiś hałas słychać i gej wibruje pod nogą.Wymieniałem kiedyś w CLIO III starszemu Panu obie półosie. Po wymianie klient przyjechał do mnie po jakimś tygodniu z czekoladkami dla mojej żony i flaszką specjalnie podziękować za to, że dodałem do jego auta "ABS".
Dziadek miał to auto od paru lat, miał tak zajechane przeguby i pierścienie abs,że sądził ze kupił auto bez abs....
To do mnie trafił kiedyś znajomy mojego ojca, klient od wielkiego dzwona bo sam se grzebie przy samochodzie i że jak mocno naciska hamulec a była zima to mu właśnie pedał tak dziwnie skaczeBardziej po dziadku bym się spodziewał że przyjechał z reklamacją że mu hamulce zepsułeś, że teraz nawet jak depnie to nie mają tyle siły żeby zablokować koła i jeszcze jakiś hałas słychać i gej wibruje pod nogą.
i rozbierał hamulce i nic nie znalazł a więc przyjechał że może mu coś poradzę, dodam że samochodem jeździł parę lat i nie wiedział że ma ABS i że on tak działa.
Przez parę lat nie hamował na tyle mocno żeby poczuć pracę ABS'u 

