Misiek
Administrator
Ostatnio zauważyłem zwiększającą się liczbę osób pytającą o naprawę auta na swoich częściach. Normalnie plaga jakaś.
Na początku grzecznie odmawiałem starając się tłumaczyć, że idąc do piekarni po chleb nie zabieram ze sobą swojej mąki lub w przypadku gdy dzwonią kobiety porównuję to do fryzjera, że zapewne nie zabierają swojego szamponu z domu ale teraz to już nawet odechciało mi się tłumaczyć jak normalnie 3-4 telefony dziennie typu: "Panie a ile to będzie kosztować? Ja sprawdzam ceny części, podaję cenę po czym tekst - ile części i ile usługa, bo ja mam swoje części...".
Szanujmy siebie i swoją pracę!
Na początku grzecznie odmawiałem starając się tłumaczyć, że idąc do piekarni po chleb nie zabieram ze sobą swojej mąki lub w przypadku gdy dzwonią kobiety porównuję to do fryzjera, że zapewne nie zabierają swojego szamponu z domu ale teraz to już nawet odechciało mi się tłumaczyć jak normalnie 3-4 telefony dziennie typu: "Panie a ile to będzie kosztować? Ja sprawdzam ceny części, podaję cenę po czym tekst - ile części i ile usługa, bo ja mam swoje części...".
Szanujmy siebie i swoją pracę!


