• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Astra H - problem z sondą lambda.

motorotacja

Początkujący
Dołączył
2.07.2019
Postów
10
Punktów
0
Wiek
32
Miasto
Płoty
Witam serdecznie wszystkich użytkowników. Jestem nowy na forum. Mam na imię Paweł, mam 26 lat i prowadzę warsztat samochodowy w miejscowości Płoty, woj. zachodniopomorskie.

Pacjent to Astra H 2006 1.6 benzyna z16xep.
Wyświetla się kontrolka check.
Komputer pokazuje błędy:
P0130 - sonda lambda przed katalizatorem
P0135 - Ogrzewanie sondy lambda przed katalizatorem
Sprawdzane Texą txts i opcomem china.
Sonda wygląda jak by ją ktoś wymienił (nie ja) jest boschowska i po numerach sprawdziłem że dedykowana do tego modelu. Obwód ogrzewania w sondzie sprawdzałem i jest ok (dokładnej oporności już nie pamiętam, jak będzie trzeba to jeszcze raz sprawdzę). Podczas pracy silnika napięcie na sondzie ładnie oscyluje. Do grzałki dochodzi napięcie, bezpiecznik i przekaźnik sprawny. Nie dochodzi jednak masa do grzałki, kabel masowy biegnie do komputera, sprawdziłem, jest sprawny. Kiedy podłączam żarówkę do zasilania grzałki i masy akumulatora to świeci, ale kiedy masę chcę wziąć już z kabla grzałki to nie świeci. Postawiłem że to jest przyczyna i wysłałem komputer do sprawdzenia. Panowie, którzy go sprawdzali stwierdzili że jest uszkodzony, ale te komputery są nienaprawialne i sprzedali mi drugi używany z pinem. Założyłem, zalogowałem i cieszyłem się brakiem błędów, ale tylko przez kilka dni, bo po kilku krótkich jazdach błędy wróciły :(

Dodam jeszcze że silnik pracuje równiutko, nieraz się zdarza że gorzej odpala (ciepły i zimny) potrzebuje kilku obrotów więcej i jakby nie wrzuca ssania. Przy ruszaniu i jak chcę jechać na malutkim gazie dostaje takiego żabkowania, trzeba dać więcej gazu przy ruszaniu wtedy tego niema. Przyspiesza płynnie i ma moc. Zamierzam jeszcze wyczyścić i zaadaptować przepustnicę.

Nie wiem czego się czepić dalej. Dlaczego na obu komputerach nie wychodzi z nich masa do grzałki?
Może macie jakieś pomysły co jeszcze sprawdzić, albo ja może coś źle robię, czy czegoś nie zauważam?

Pozdrawiam i proszę was o pomoc :)
 

Mesiek

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
14.08.2012
Postów
2360
Punktów
469
Miasto
PLE
Jeśli stwierdzili że jest nienaprawialny to znaczy że wysłali ci sterownik z podobnymi usterkami. Jeśli to hybryda domyślam się że tak to jest taki sterownik naprawialny a sonda to jedna z typowych usterek. Pozatem sprawdz czy sonda jest właściwie dobrana do auta. Opel jest wrażliwy jeśli chodzi o lambde.
 

Zimoon

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.02.2015
Postów
2946
Punktów
824
Wiek
45
Miasto
Gdańsk
Padają jak muchy te sterowniki. Też miałem kilka takich aut. Zawsze oddawałem klientowi z diagnozą bez naprawy. Nie dotykam tego;]
 

motorotacja

Początkujący
Dołączył
2.07.2019
Postów
10
Punktów
0
Wiek
32
Miasto
Płoty
Dziękuję za odpowiedzi.
Sprawdź ciśnienie paliwa.
Ciśnienie po przekręceniu na zapłon ok.3,8bar, po odpaleniu to samo.

Sterownik odsyłam tam gdzie kupiłem, mają przysłać drugi. Na ten czas założyłem stary. Przepustnicę wyczyściłem (nie było jakiegoś mega syfu), ale nie było jeszcze czasu na testowanie. Pojeżdżę i dam znać.

Jeśli stwierdzili że jest nienaprawialny to znaczy że wysłali ci sterownik z podobnymi usterkami. Jeśli to hybryda domyślam się że tak to jest taki sterownik naprawialny a sonda to jedna z typowych usterek. Pozatem sprawdz czy sonda jest właściwie dobrana do auta. Opel jest wrażliwy jeśli chodzi o lambde.
Sterownik to Delphi Delco 12230740. Sonda dedykowana do modelu.
 

Mesiek

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
14.08.2012
Postów
2360
Punktów
469
Miasto
PLE
Dziękuję za odpowiedzi.

Ciśnienie po przekręceniu na zapłon ok.3,8bar, po odpaleniu to samo.

Sterownik odsyłam tam gdzie kupiłem, mają przysłać drugi. Na ten czas założyłem stary. Przepustnicę wyczyściłem (nie było jakiegoś mega syfu), ale nie było jeszcze czasu na testowanie. Pojeżdżę i dam znać.


Sterownik to Delphi Delco 12230740. Sonda dedykowana do modelu.
To hybryda. Są ludzie co to naprawiają. Kojażę podobny problem z lambdą z przed roku albo więcej sterownik był naprawiany potem ponownie odsyłany a okazało się że przepływomierz powietrza zakłamywał pomiar. Po czym skład spalin leciał na łep a sonda krzyczała.
 

motorotacja

Początkujący
Dołączył
2.07.2019
Postów
10
Punktów
0
Wiek
32
Miasto
Płoty
To by tłumaczyło błąd sondy, ale u mnie wydaje mi się że cały problem rozbija się o brak podgrzewania tejże. Jak zapali rano i nie załapie błędu to jeździ i błędu niema i wskazania sondy są ok. A jak po porannym odpaleniu złapie błąd ogrzewania to później dochodzi błąd samej sondy. Uzyskałem podpowiedź od znajomego że w oplach lubią gnić wszystkie połączenia wielostykowe i punkty zaczepu masy, że może to powodować takie zachowanie. Będę to sprawdzał.
 

Autoelektronika

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
30.09.2015
Postów
4661
Punktów
1395
To zadna hybryda,to zwykly sterownik pcb i nie padaja jak muchy,Mt35 kupicie juz gdziekolwiek od 50zł.W mojej karierze oplowskiej wymienialem tylko raz taki sterownik na zyczenie klienta ktory przyjechał ze swoja diagnoza bo sie naczytal w internecie.Zamontowałem przy nim-mina bezcenna bo choinka na desce dalej.
Komputer silnika zostaw w spokoju.
 

gtszudi

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
18.08.2017
Postów
3285
Porady
1
Punktów
986
Wiek
38
Miasto
Pruszcz Gdański
przyczyna znaleziona. ster caly. skrzynka bezpiecznikow zielona od spodu. wyczyszczone styki i bledy odrazu zgasly.
 

motorotacja

Początkujący
Dołączył
2.07.2019
Postów
10
Punktów
0
Wiek
32
Miasto
Płoty
Skrzynka bezpieczników i wszystkie wtyczki i złącza u mnie czyściutkie. Na niektórych punktach masy było trochę rdzy, wszystkie wyczyszczone i nasmarowane. Niestety sondy jak nie grzała tak dalej nie grzeje.
Po złożeniu wszystkiego dodatkowo przestała pokazywać poziom paliwa, ale po kilku przekręceniach stacyjki i odpaleniach, zaczęła znów pokazywać.

Ręce mi opadają. Jakieś pomysły?
 

motorotacja

Początkujący
Dołączył
2.07.2019
Postów
10
Punktów
0
Wiek
32
Miasto
Płoty
Witam po przerwie. Z braku czasu nie pisałem na bieżąco, ale walka z Astrą dalej trwała.
Temat sondy lambda trochę odsunąłem na bok, ponieważ znacząco nasiliło się szarpanie w czasie minimalnego dodawania gazu. Autem przestało się dać normalnie i komfortowo jechać. Na tym się skupiłem.
- Kupiłem, wyczyściłem i zamontowałem drugą używaną przepustnicę - bez zmian
- Na lokalnym szrocie pojawiła się identyczna Astra więc się z nimi dogadałem i pozwolili mi podmienić cewkę i przepływkę - niestety zachowanie auta bez zmian.
- założyłem nowe świece Bosch - bez zmian
- w międzyczasie pojawiło się okropne piszczenie z silnika, zasysanie korka wlewu i falowanie obrotów - okazało się że zdechła membrana odmy w pokrywie zaworów - kupiłem nową obudowę odmy, zasysanie i falowanie ustały, ale szarpanie podczas jazdy zostało.

Miałem już po prostu dosyć tego samochodu i jako ostatnią szansę odłączyłem wtyczkę od zaworu EGR. Eureka! Samochód odżył. Zero szarpania, można normalnie płynnie ruszyć i zmieniać biegi bez szarpnięć. Oczywiście na komputerze wyskoczył błąd EGR, ale bez kontrolki. Wtyczkę wpiąłem z powrotem, pod rurkę wjechała zaślepka i auto jak nowe. Klient dostanie na święta auto do testów i jak wszystko będzie w porządku kupimy nowy EGR.

Co ciekawe w czasie testów i wielokrotnego jeżdżenia błąd sondy wyskoczył tylko raz (jeździ z powrotem na oryginalnym sterowniku). Ten temat na razie odpuszczamy.

Dziękuję wszystkim zainteresowanym, pozdrawiam i życzę wesołych Swiąt Bożego Narodzenia!
 
Do góry Bottom