Cześ forumowicze, mam problem z ciśnieniem oleju. Puki jeżdżę spokojnie wszystko jest ok nawet na autostradzie tak do 140-150km/h jest ok. Problem zaczyna się jak dostanie dużych obrotów tak 5-6tys (autom. tip-tr) po przejechaniu 5-15km na takich obrotach. Jak silnik postoi do rana wszystko ok i normalna jazda nic mu nie robi. W zeszłym tygodniu wymieniłem olej na Castrol mag. 10w40 i filtr. Mechanik sprawdził przy okazji ciśnienie i stwierdził że na zimnym silniku jest jako takie, tzn i tak małe ale jakieś jest ale na rozgrzanym temp. 95C już prawie go niema . Założył że pompa w porządku bo na zimnym też było by słabe. Bardziej by szukał na panewkach i zaworach. Nie mam pojęcia od czego zacząć, tak żeby nie ładować się w niepotrzebne koszty. Czy ktoś już miał podobny problem lub wie jak temu zaradzić? Ach dzisiaj byłem u znajomego kolegi też dobry mechanik i wynalazł urwany trójnik od odmy zaraz pod kolektorem ssącym. Może to ma jakiś wpływ? Mówi że problem w ogóle to dostać, najlepiej w serwisie ewentualnie gdzieś na made in szrot. Proszę pomóżcie bo to prawie oczko w głowie.
Dzięki i Pozdro
Daniel
Dzięki i Pozdro
Daniel